REKLAMA

MEN, Zalewska: Gimnazja wygasimy od 2017 roku, nauczyciele nie stracą pracy

  • Autor: GP
  • 07 września 2016 10:12
MEN, Zalewska: Gimnazja wygasimy od 2017 roku, nauczyciele nie stracą pracy Minister Anna Zalewska oskarżyła Gazetę Wyborczą o manipulację jej wypowiedzi o filmie Smoleńsk. (fot.:youtube.com)

• Anna Zalewska, minister edukacji narodowej zapowiedziała, że 16 września do konsultacji międzyresortowych i konsultacji społecznych trafi ustawa o reformie oświaty.
• Jej kluczowym elementem będzie wygaszanie gimnazjów od 2017 roku. Proces ten ma się zakończyć trzy lata później, w 2019 roku.
• Minister uspokajała środowisko edukacyjne. W jej ocenie prawo będzie tak skonstruowane, że zapewni zatrudnienie nauczycielom.
• Minister sprostowała też słowa podane przez prasę, jakoby chciała uczniów wysłać na film "Smoleńsk". Minister zapewnia, że nie ma takiego zamiaru, a o tym na co idą dzieci, decyduje konkretna szkoła i jej grono pedagogiczne.

Minister edukacji narodowej, Anna Zalewska była gościem środowej (7 września) audycji porannej stacji RMF FM. W rozgłośni radiowej ustosunkowała się do zarzutów, które opozycja podnosi wobec jej planów reformy oświaty.

Omawianą reformę rząd zacznie na dniach propozycją ustawy, którą MEN pokaże i skieruje do konsultacji międzyresortowych i konsultacji społecznych w piątek (16 września). O cierpliwość do tego czasu prosiła minister Zalewska.

- Uważam, że zapracowałam na zaufanie - przekonywała w rozmowie Zalewska. Argumentowała, że udało jej się już spełnić pewne obietnice dotyczące oświaty - wymieniała na przykład sprawę 6-latków.

Krytykom przypominała, że od toruńskiej debaty o oświacie niewiele się zmieniło i, że tamto spotkanie było typową rozmową ze środowiskiem. - Wakacje były po to, by wysłuchać wszystkich - mówiła minister.

Czytaj: PSL chce zobaczyć szczegóły propozycji edukacyjnej MEN

Uchyliła też rąbka tajemnicy odnośnie gimnazjów. MEN chce, by szkoły te zacząć wygaszać od 2017 roku. - Zależy nam na tym, by dzieci zostały w tych samych budynkach - mówiła o tym temacie Zalewska. Uspokajała też środowisko nauczycielskie. Podnosiły się głosy, że reforma MEN nie jest dobrze komunikowana.

Minister referowała, że wygaszenie gimnazjów zajmie 3 lata. Czyli 2017, 2018 i 2019. Pomyślano tę procedurę tak, by właśnie w 2019, gdy będzie kończyć się kadencja Sejmu i rządu, zostawić szkołę w nowej formule.

Podstawa programowa, której nie ma?

Zapytana o podstawę programową, Zalewska zaprzeczyła jakoby nie toczyły się prace. Część środowiska nauczycielskiego i samorządowego zastanawia się, w oparciu o jakie wytyczne należy oprzeć program nauczania.

- Podstawa programowa była przedmiotem prac w Toruniu - odwoływała się ponownie do debaty edukacyjnej z początku lata Zalewska. W ocenie minister nie ma powodów do niepokoju, bo rok 2016/2017 będzie realizowany w oparciu o obowiązującą podstawę, gdy w przyszłym roku szkolnym zobaczymy dopiero nowe wytyczne.

- W piątek pokażemy grupy pracujące nad podstawami programowymi - nawiązywała do daty upublicznienia reformy oświatowej Zalewska.

Nie będzie zwolnień nauczycieli

Wraz z niżem demograficznym polska szkoła staje coraz bardziej wobec zmniejszającej się liczby uczniów. To temat, który także wzbudza obawy nauczycieli, dla których mniej dzieci oznacza mniej pracy.

Czytaj: W MEN działa zespół ds. podnoszenia kwalifikacji nauczycieli

W tym temacie i w konsekwencji wygaszania gimnazjów, Zalewska uspokaja pracujących w tych placówkach. - Zapisy ustawowe chronią miejsca pracy - referowała minister.

Przekonuje, że w nowym prawie przekształcenie gimnazjów w szkoły podstawowe zajmie pięć lat, dość długo, by zreformować szkolnictwo bez negatywnych zmian na rynku pracy nauczycieli.

Film "Smoleńsk" wyjściem do kina każdej szkoły?

Rozmowa zahaczyła też o temat smoleński. Po poniedziałkowej premierze filmu "Smoleńsk", na której był prezydent, premier i minister Anna Zalewska, "Gazeta Wyborcza" (GW) drukowała tekst, w którym sugerowano film jako obowiązkowy dla szkół. Zalewska precyzowała, że jej słowa wydawca GW zmanipulował.

Powiedziała, że ocena filmu była jej prywatną opinią, nawet jeśli uważa ona, że film powinno się zobaczyć. - Minister wydaje rozporządzenia lub zalecenia albo zmienia prawo, gdy chce by zmiana dosięgnęła całego kraju - broniła się Zalewska.

Minister przypomniała, że to od dyrektorów i nauczycieli konkretnych szkół zależy, na jakie filmy chodzą uczniowie tych placówek.

Skomentuj (2 komentarzy)

  • ściera czyli nauczyciel 2016-12-16 20:37:09
    No cóż, idę na bruk przed 50. W Polsce nikt nie zatrudni baby w moim wieku. Ale kto by się tam przejmował losem nauczycielki i jej rodziny. Będę żyła z zasiłku albo pojadę podcierać tyłki niemieckim seniorom. Cztery fakultety, setki szkoleń, użerania się z uczniami, rodzicami i kolejnymi reformami. Nienawidzę Polski.
  • Magdalena Z _mama 2016-10-05 19:07:50
    Jestem bardzo zaniepokojona perspektywą jaką szykuje naszym dzieciom z obecnych klas VI i I klas gimnazjum planowana reforma oświaty.

    Nie widzę uzasadnienia dla sytuacji, gdzie dzieci będące obecnie w VI klasie szkoły podstawowej, po 8 latach edukacji w tejże szkole (która póki co nie wiadomo gdzie będzie realizowana, szczególnie w wypadku małych szkół wiejskich) spotkają się w roku szkolnym 2019/2020 z dziećmi po 9 latach edukacji i razem rozpoczną dalszą naukę.
    Jeden z moich synów urodzony w roczniku 2005, który poszedł do szkoły jako 6 latek, jest w takiej sytuacji. Wówczas, jako rodzice byliśmy namawiani do posyłania dzieci do szkoły wcześniej. Teraz, konsekwencją naszego zaufania do systemu oświaty może być postawienie takiego dziecka w sytuacji konkurowania z dziećmi o 2 lata starszymi, które na dodatek przygotowywały się do dalszego etapu edukacji o rok dłużej (6 lat podstawówki i 3 lata gimnazjum).

    Wydaje się to szczególnie trudne również w kontekście kumulacji roczników 2003, 2004 i 2005, co spowoduje, że liczba uczniów jest szacowana na 720 tysięcy, czyli dwukrotnie więcej niż w ostatnich latach.
    Uważam, że jest to jawna niesprawiedliwość w stosunku do wszystkich tych dzieci, nawet najstarszych i najlepiej przygotowanych (bo po 9 latach edukacji).
    rocznikiem – przewidywane 719 tysięcy uczniów?
    Osobiście byłam za przywróceniem 8 letniej szkoły podstawowej i 4 letniego liceum.
    Jednak, jeśli reforma ta ma być realizowana w tak bezmyślny i niesprawiedliwy sposób, to jestem przeciw i wolę aby moje dzieci kontynuowały edukację w gimnazjum.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA