REKLAMA


Anna Zalewska - Minister Edukacji Narodowej - oceniaj pracę rządu To twój profil? Pomóż nam go udoskonalić. Napisz na adres parlament@ptwp.pl

Anna Zalewska Minister Edukacji Narodowej

OCEŃ OSOBĘ

Lat 50, zamężna, dwie córki, mgr filologii polskiej, ekolog, menedżer oświaty, były Wicestarosta Powiatu Świdnickiego, Poseł na Sejm RP VI, VII i VIII kadencji z ramienia Prawa i Sprawiedliwości.

Poseł Anna Zalewska zdecydowanie przeciwstawia się prywatyzacji okolicznych szpitali oraz interweniuje w sprawie budowy obwodnic oraz modernizacji dróg na terenie byłego województwa wałbrzyskiego.

Jest inicjatorką „Deklaracji S8”, podpisanej przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, Pana Andrzeja Dudę, który zadeklarował, że będzie wspierał inicjatywę budowy drogi ekspresowej nr 8 na trasie Wrocław- Ząbkowice Śląskie- Kłodzko- granica kraju.

W poprzedniej kadencji Sejmu RP Poseł Anna Zalewska reprezentowała Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość podczas odwoływania ministra zdrowia, Bartosza Arłukowicza. Przedstawiała również stanowisko PiS w sprawie nieudzielenia wotum zaufania Premier Ewie Kopacz.
W jej biurach poselskich, działających w każdym powiecie okręgu wałbrzyskiego, od wielu lat zapewniana jest stała pomoc prawna i interwencyjna dla mieszkańców.

W Prawie i Sprawiedliwości Poseł Anna Zalewska działa od 2003 roku. W ciągu ostatnich 7 lat pełniła funkcję Prezesa Zarządu Okręgowego PiS. Jest liderem partii Jarosława Kaczyńskiego w okręgu wałbrzyskim.

16 listopada 2015 r. prezydent Andrzej Duda powołał ją na stanowisko Ministra Edukacji Narodowej w rządzie Beaty Szydło.

Kontakt/Redakcja: zauważyłeś błąd w swojej notce napisz na adres parlament@ptwp.pl.

Skomentuj (59 komentarzy)

  • Aurealia 2017-02-21 20:31:33
    Do Quo vadis:
    Nieformalnie taki podział istnieje już dziś w wielu małych miejscowościach i wynika z niżu demograficznego. Tworzenie na prowincji jedynie dużych szkół 8-klasowych to utopia, z którą zmierzą się samorządy bez względu na ich pochodzenie polityczne. Organizowanie na terenach wiejskich sieci mniejszej liczby szkół 8-klasowych pogorszy bezpieczeństwo małych dzieci, które będą zmuszone pokonywać bardzo duże odległości w drodze do szkoły zbiorczej. Polski standard życia odbiega od kanadyjskiego czy australijskiego i nie każdego rodzica będzie stać na to aby dostarczać dzieci do szkół helikopterem.
  • Aftermath 2017-01-22 17:51:27
    Wszystkim ciemnogrodzianom pracującym nad ustawą pragnę zwrócić uwagę, że Putinowi zależy na tym aby Polak był głupi i słabo wykształcony. Potrzebuje parobków do pracy w kamieniołomach i remontów kolei transsyberyjskiej. Nowa podstawa programowa wpisuje się w ten scenariusz i jest mu na rękę
  • Inżynier 2017-01-21 19:02:56
    Z nowej podstawy programowej możemy się dowiedzieć, że fizyka pojawi się dopiero w VII klasie szkoły podstawowej. Ludzie, takiego zacofanie nie było przecież w PRL! Nowa ustawa miała restytuować stary system nauczania, który został zmieniony między innymi przez to, że był już zbyt archaiczny jak na dynamikę postępu technicznego jaki dokonywał się w ostatnich dziesięcioleciach.
  • Miś 2017-01-19 19:50:20
    Szokujące jest to, że ministerka w jednym ze swoich ostatnich wywiadów nie potrafiła w sposób racjonalny wyjaśnić w jakim celu wprowadza chaos do szkół, tzn. zlikwiduje niektóre gimnazja lub szkoły podstawowe, które staną się niepotrzebne w wyniku przesuwania kadr nauczycielskich z jednego budynku do innego. Wiadomo, że w rezultacie takiego przetasowania część etatów zostanie w nieuczciwy sposób przejęta przez osoby spoza lokalnego środowiska ze względu na niepełne etaty w niektórych szkołach, nepotyzm i praktyki korupcyjne, a często szanowani i doświadczeni nauczyciele potracą pracę i nikt już im nie będzie w stanie pomóc. Tłumaczyła się nieudolnie, że pojawiłby się problem przy zachowaniu gimnazjów i skróceniu nauki w podstawówkach do pięciu lat ze względu na prace nad podstawą programową, ale podstawa programowa byłaby de facto taka sama. Jedyną różnicę stanowiłyby tytuły podręczników i tak podręcznik dla klasy VI szkoły podstawowej nazywałby się podręcznikiem dla I klasy gimnazjum, podręcznik dla klasy VII szkoły podstawowej byłby podręcznikiem dla II klasy gimnazjum, a podręcznik dla VIII klasy szkoły podstawowej byłby podręcznikiem dla III klasy gimnazjum.
  • asia02 2017-01-18 08:29:21
    Dziękuję Pani minister, właśnie dowiedziałam się że od września 2017 r. nie będę miała pracy w mojej szkole. Ciekawe za co utrzymam dwóch dwójkę dzieci (18 i 13 lat)?. Czy Panią obchodzą losy takich ludzi jak ja?
  • Realista 2017-01-14 15:16:07
    Zastanawiające jest dlaczego Prezydent nie przedstawił nam argumentów za likwidacją gimnazjów kierując się tylko zasadą tzw. wyższej konieczności, chociaż wcześniej zakładał, że zawetuje ustawę reformy oświaty. Jednym z ważniejszych argumentów za reformą był zbyt krótki czas na przygotowanie się uczniów do matury i dlatego MEN zdecydowało się na wprowadzenie 4-letniego liceum i 5-letniego technikum. Aby osiągnąć ten cel likwidacja gimnazjów nie byłaby jednak wcale potrzebna, gdyż wystarczyło skrócić edukację w szkole podstawowej do pięciu lat nauki. Za pozostawieniem gimnazjów w spokoju jest kilka argumentów, np. lepsze wyposażenie tych szkół niż podstawówek oraz jak pokazują wyniki badań mniejsza skala patologii w samodzielnych gimnazjach niż w gimnazjach wchodzących w skład zespołów szkół. Patologie w szkołach były, są i będą, a likwidacja gimnazjów nic nie zmieni. Dawniej młodociane grupy wchodzące często w konflikt z prawem nazywano, np. gitowcami, karkami, a miejsce narkotyków zastępowały inhalacje dostępnych w drogeriach substancji chemicznych. Dlaczego zatem zdecydowano się obecnie na najbardziej barbarzyńskie i antyspołeczne rozwiązanie, które może skutkować zwolnieniem nawet 45 tysięcy nauczycieli i pracowników administracji, którym będzie bardzo trudno odnaleźć się na rynku pracy w Polsce, a po Brexicie nie będą mieli już możliwości wyjazdu za pracą do Wielkiej Brytanii?
  • Wkurzony rodzic 2017-01-13 22:22:36
    Do Paweł: nie powiela się błędów nawet ludzi piastujących wysokie stanowiska. Niestety nawet obecny prezydent krytykujący niegdyś swojego poprzednika, za podpisywanie wszystkiego co zleci jego partia, robi to samo. A jeszcze kilka lat wstecz grzmiał o braku czytania tego co podpisuje i okręcie bez sternika. Przykre to że w rządzących nie ma refleksji chociażby do władnych poglądów.
  • Quo vadis 2017-01-10 17:17:14
    Jeśli ta niefortunna ustawa została już podpisana to można by jeszcze próbować zrestrukturyzować gimnazja zmieniając ich nazwę np. na szkoły systemowe obejmujące klasy V – VIII. Edukacja w szkołach podstawowych obejmujących obecnie klasy I – VI zostałyby skrócona przy czym zmieniono by ich nazwę na szkoły elementarne i objęłyby one wówczas klasy I-IV. Chaos byłby nieco mniejszy. Etaty zachowaliby dyrektorzy gimnazjów, lecz restrukturyzacja niestety objęłaby nauczycieli zatrudnionych głównie w szkołach podstawowych nie wchodzących w skład zespołów szkół. Głównie w prowincjonalnych miasteczkach i wsiach szkoły podstawowe nie są przygotowane do kształcenia na poziomie klas VII-VIII ze względu na brak odpowiedniego wyposażenia np. pracowni przedmiotowych. Przekształcenie tych szkół do standardów zespołów szkół lub doposażenie ich tak jak gimnazja pochłonęłoby znaczne koszty, a znając polskie realia duża część nowych szkół będzie kształciła znacznie gorzej niż obecne gimnazja ze względu na brak odpowiednich pomocy dydaktycznych.
  • krzysztof 2017-01-02 17:42:01
    Minister co dla kariery jest gotowa doprowadzić do chaosu w szkołach i narazić dzieci na niebezpieczeństwo