REKLAMA

Media w Sejmie: Dziennikarze wrócili, Lubnauer uznała to za sukces

  • Autor: GP
  • 21 grudnia 2016 09:27
Media w Sejmie: Dziennikarze wrócili, Lubnauer uznała to za sukces Pod Sejmem protestowali zwolennicy opozycji. Politycy odwiedzali stających na mrozie obywateli. (fot.:facebook.com/katarzyna.lubnauer)

• Powrót dziennikarzy do Sejmu to sukces opozycji, choć nie tak imponujący, na jaki liczyli. Taką oceną podzieliła się poseł Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer.
• Dziennikarze mogą pracować w Sejmie od wtorku (20 grudnia). Jednak nie wszystkie miejsca są dla nich dostępne. Zamknięta pozostała galeria ponad salą posiedzeń.
• Opozycja w środę (21 grudnia) chce spotkać się z konstytucjonalistami, by omówić prawne aspekty sytuacji w Sejmie. Do kryzysu doprowadziło głosowanie budżetu w piątek (16 grudnia).

Poseł Nowoczesnej, Katarzyna Lubnauer oceniła, że wtorkowe (20 grudnia) działanie władz Sejmu i Senatu, tj. dopuszczenie dziennikarzy do budynku, jest sukcesem.

- To pewien sukces - mówiła poseł, której koledzy i koleżanki z opozycji nadal trwają na sali plenarnej. - Dziennikarze pokazywali, że są przeciwni takim restrykcjom, jakie chciano wprowadzić.

Poseł wypowiadała się na antenie Polskiego Radia, w środę rano (21 grudnia). Politycy opozycji opuszczają salę plenarną na krótko, by udzielać wywiadów mediom.

Przeczytaj też: Nasz wywiad z poseł Katarzyną Lubnauer

- Oczywiście to już nie są te zasady co były - doprecyzowała opozycyjna polityk. - Marszałek Karczewski powołuje się na stare zarządzenie, ale fakt jest faktem, że dziennikarze nie mogą wejść na galerię - owo zarządzenie to regulacja wprowadzona jeszcze przez Bronisława Komorowskiego, gdy był Marszałkiem Sejmu. Lubnauer podkreśliła, że galeria to miejsce regulaminowo przewidziane dla dziennikarzy.

- Tam są często goście zwiedzający Sejm - mówiła jeszcze poseł.

Co dalej zrobi opozycja?

Wobec trwającego impasu w Sejmie, opozycja ma działać rozważnie, ale jej decyzje będą podejmowane z uwzględnieniem działania strony rządzącej.

Przeczytaj też: PSL apeluje o uspokojenie nastrojów

- Dzisiaj (tj w środę, 21 grudnia) będziemy rozmawiać z konstytucjonalistami - zapowiedziała Lubnauer. To spotkanie ma być poświęcone ustawie budżetowej, którą PiS w węższym gronie, bez opozycji, głosowało w piątek (16 grudnia). Ponieważ nie są znane dokładne okoliczności tego głosowania, opozycja kwestionuje jego wyniki.

- Przypomnę, że miała być głosowana ustawa budżetowa - mówiła poseł. - Nie ma wątpliwości, że PiS by tę ustawę przegłosował, bo ma większość. Zdjęcia z Sali Kolumnowej mamy tylko z jednej kamery, więc nie ma też pewności czy było dość posłów (tzw. kworum). Byli członkowie BOR na sali, a nie powinno ich tam być - wyliczała wątpliwości poseł Nowoczesnej.

Nie ma imiennych wyników

Opozycja chce, by głosowanie powtórzono albo dokonano jego reasumpcji. Wątpliwości są dwie: Pierwsza, posłowie w Sali Kolumnowej głosowali przez podnoszenie rąk i zliczanie głosów. To nie pozwala ustalić kto, jak głosował imiennie. Dwa, poprawki do ustawy budżetowej głosowano w bloku. Nowoczesna zaznacza, że takie głosowanie budżetu nie jest prawnie możliwe. Poprawki należało głosować każdą osobno.

Kancelaria Sejmu podkreśliła, że nie doszło do złamania prawa w piątek (16 grudnia), a głosowanie przez podnoszenie rąk jest dopuszczone w regulaminie Sejmu.

Wobec apeli opozycji o zwołanie kolejnego posiedzenia Sejmu, Kancelaria opublikowała następujące oświadczenie:

Przeczytaj też: Pod Sejmem protestowali działacze KOD i SLD

- W odniesieniu do podnoszonego w przestrzeni publicznej apelu o zwołanie dodatkowego posiedzenia Sejmu na 20 grudnia, należy podkreślić, że ustalanie terminów prac Izby należy do kompetencji Prezydium Sejmu lub odbywa się na mocy uchwały Sejmu - wyszczególniono. - Z kolei Marszałek Sejmu zgodnie z art. 171 ust. 1 regulaminu Izby) najpóźniej na 7 dni przed planowanym posiedzeniem zawiadamia o dacie i porządku dziennym posiedzenia. Powyższe warunki uniemożliwiają zwołanie posiedzenia Sejmu w proponowanym terminie.

- Budżet to jedna z najważniejszych ustaw - mówiła jeszcze poseł opozycji w Polskim Radiu. Choć rząd może działać w oparciu o tzw. prowizorium, to rozwiązanie to de facto proteza. Jeśli parlament nie może przegłosować budżetu, Konstytucja przewiduje możliwość skrócenia kadencji parlamentu przez prezydenta.

Scenariusz ten jednak wydaje się mało prawdopodobny.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA