REKLAMA

Lech Wałęsa atakuje prezydenta Dudę i Jarosława Kaczyńskiego

  • Autor: GP
  • 29 lutego 2016 11:53
Lech Wałęsa atakuje prezydenta Dudę i Jarosława Kaczyńskiego Lech Wałęsa (fot.:flickr.com/CC)

• Były prezydent był gościem specjalnego wywiadu na antenie TVN 24.
• W poniedziałkowe południe (29 lutego) odnosił się do sprawy akt IPN ujawnionych przez Instytut w lutym. 
• Wałęsa ponownie zaprzeczył współpracy i powiedział, że nie przyzna się do oczywistej nieprawdy.
• Uznał, że gdyby nie zwycięstwo jakiego dokonał, prezydent Andrzej Duda i Beata Szydło nie mogliby realizować swojego programu wyborczego.

Lech Wałęsa wrócił do kraju z podróżny po zagranicy w piątek (26 lutego). Po marszu Komitetu Obrony Demokracji i niedzielnym (28 lutego) wiecu poparcia tej organizacji dla byłego prezydenta w Gdańsku, udzielił wywiadu telewizji TVN 24.

- Nigdy nie proponowano mi współpracy - ponownie zapewniał Wałęsa. Dodając, że gen. Kiszczak mógł mieć tylko dokumenty "na wysokości sądu lustracyjnego". Wałęsa twierdzi, że generał nie mógł mieć dokumentów innych, tj. nieznanych już opinii publicznej.

Legendarny przywódca Solidarności z lat 80. zaznaczył, że jeśli będzie taka potrzeba, udowodni fałszerstwa w nowych dokumentach.

- Dokument po dokumencie udowodnię luki i braki - precyzował swoje przyszłe kroki w całej sprawie.

Swoich oponentów, którzy zarzucają mu ukrywanie prawdy posądził o stosowanie metod, które właśnie SB wykorzystywało do walki z nim w czasach komunizmu.

- Panowie z SB, mieliście prawo walczyć z Wałęsą - mówił w TVN 24 Wałęsa. - Teraz jest wolna Polska. Teraz cwaniacy próbują walczyć tymi samymi metodami.

Przeczytaj: Wałęsa na mikroblogu o badaniu wariografem w sprawie akt Kiszczaka

W wywiadzie Lech Wałęsa podsumował też swoje życie:

- Kończę życie na tym padole. Zrobiłem wszystko (co mogłem - red.). Miałem szczęście przewodzić i zwyciężać. Ja, a nie Kaczyński - mówił o Jarosławie Kaczyńskim 73-letni prezydent Wałęsa. Po czym zarzucił, że gdyby nie zwycięstwo nad komunizmem, prezydent Andrzej Duda i premier Beata Szydło nie piastowaliby swoich stanowisk.

Lech Wałęsa w dokumentach IPN figuruje jako tajny współpracownik SB o pseudonimie "TW Bolek." Były prezydent stanowczo zaprzecza wszelkiej współpracy z SB w latach 70. XX wieku. Robi to konsekwentnie od lat.

Część polityków formacji rządzącej i opinii publicznej uważa, że Lech Wałęsa kłamie w tej sprawie, a dokumenty komunistycznych służb przesądzają o jego winie i zatajeniu prawdy.

Przeczytaj: Jak Polacy oceniają Lecha Wałęsę? Zobacz wyniki badania opinii publicznej

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA