REKLAMA

TW "Bolek". Dla Elżbiety Rafalskiej Wałęsa nie był zdrajcą, był wielowymiarowy

  • Autor: GP
  • 01 lutego 2017 09:29
TW "Bolek". Dla Elżbiety Rafalskiej Wałęsa nie był zdrajcą, był wielowymiarowy Minister, mimo powściągliwości w ocenie Wałęsy, wierzy w prawdziwość ustaleń IPN. (fot. KPRM/flickr.com/domena publiczna)

• Po tym jak Instytut Pamięci Narodowej (IPN) potwierdził autentyczność podpisów Lecha Wałęsy w aktach TW "Bolka", Elżbieta Rafalska odniosła się do osoby byłego prezydenta.
• - Lech Wałęsa jest postacią wielowymiarową - mówiła w telewizji, w środę (1 lutego) Rafalska. Nie wątpi w autentyczność ustaleń IPN.
• Dla minister były prezydent i legenda "Solidarności" winny jest współwalczącym z komunizmem słowo "przepraszam".

Osoba Lecha Wałęsy nadal wzbudza wielkie emocje w politycznej elicie kraju. W "TVN 24" o temat potwierdzenia współpracy z SB byłego prezydenta (potwierdzał ją IPN) pytano minister Elżbietę Rafalską. Polityk odpowiadała na pytania w środę (1 lutego).

- Nie można powiedzieć, że to zdrajca czy bohater - oceniała z dystansem minister rodziny i pracy w rządzie Beaty Szydło. - Lech Wałęsa jest postacią wielowymiarową. Po tym co wczoraj (31 stycznia) mówił IPN, wiemy jednoznacznie, że dokumenty, które były w zasobach Kiszczaka potwierdzają powiązania Lecha Wałęsy z SB. Współpracował. Te dokumenty muszą być prawdziwe.

Rafalska ubolewa, że Lech Wałęsa po 1989 roku nie zdobył się na odwagę i nie przyznał się do współpracy.

Czytaj też: Wyszkowski: Kiszczak mógł podporządkować sobie Lecha Wałęsę

- Nie wyjaśnił tej współpracy. Uporczywie i dalej, mimo tego, co zweryfikował IPN, Wałęsa nie przyznaje się, choć to wydaje się już oczywiste. Wszystkim działaczom „Solidarności” powinien powiedzieć „przepraszam” - kreśliła konieczną korektę działania byłego prezydenta Rafalska.

Opozycja oceniła, że próby ataku na Lecha Wałęsę są podyktowane politycznie.

Grzegorz Schetyna (PO) stwierdził we wtorek (31 stycznia), że toczy się wręcz wojna polityczna z byłym prezydentem.

- Dziś, gdy Prawo i Sprawiedliwość ma większość w Sejmie, wydaje wyrok na Lecha Wałęsę i na polską historię. To bardzo symboliczne - mówił w Sejmie Schetyna.

Opozycja ocenia, że nawet jeśli Wałęsa współpracował w latach 70., to nie można niczym pozbawić go miejsca w historii, a takie próby są motywowane politycznie, źródło: youtube.com

Dla polityka jednym z największych przeinaczeń w temacie wielkości historycznej osób jest fakt, że człowiekiem wolności w Polsce PiS został Jarosław Kaczyński, gdy Lech Wałęsa musi dalej bronić się przed posądzeniem o współpracę z tajnymi służbami. - To wyraz zakłamywania polskiej historii - konkludował lider PO.

Rafalska odpowiedziała politykom opozycji słowami:

- Ocena Schetyny jest oceną czysto polityczną - mówiła w "TVN 24". - IPN próbuje pokazać historię prawdziwą, taką, jaka ona była. Czy chcemy, żeby ze względów zachowania mitu wielkiego, nieskazitelnego bohatera Lecha Wałęsy przekłamywać historię? - pytała retorycznie polityk.

Dla Rafalskiej historia musi się opierać o fakty i prawdę, a tę można wyprowadzić z dokumentów.

- Kompletnie nie podzielam opinii Grzegorza Schetyny. Wałęsa stoi od dłuższego czasu po stronie Platformy Obywatelskiej, Komitetu Obrony Demokracji (KOD) - kończyła temat polityk.

Dla obrońców Lecha Wałęsy jego krytycy nie zauważają jednej kluczowej rzeczy. Mianowicie faktu, że Służba Bezpieczeństwa PRL próbowała zdyskredytować osobę lidera "Solidarności" fałszując część dokumentów na jego temat, także by podminować jego kandydaturę do pokojowej nagrody Nobla w latach 80.

Opierając się o taką interpretację badanych i we wtorek ocenionych za autentyczne dokumentów, obrońcy Wałęsy chcą badać teczkę ponownie.

Skomentuj (6 komentarzy)

  • Młody 2017-02-01 21:38:29
    SBcki konfident i pionek. Kto wierzy, iż ten karakan był zdolny do obalenia czegoś więcej, niż połówki czystej, jest niespełna rozumu.
  • stan 2017-02-01 16:24:54
    Rafalska ubolewa, że Lech Wałęsa po 1989 roku nie zdobył się na odwagę i nie przyznał się do współpracy. To jest właśnie wszystko co można powiedzieć o L. Wałęsie. Trzeba się przyznać i sprawę zamknąć, bo z faktami nie ma co walczyć. Ja również byłem i działałem w Solidarności i dlatego uważam, że powinien w końcu się przyznać, a jego zasługi są nie podważalne i niech pozostanie na piedestale.
  • Ryś 2017-02-01 11:12:54
    Do wdzivny:
    Domyślam się, że piszesz o prawdziwych ludziach Solidarności, a nie człowieku który dobrowolnie poszedł na współpracę z SB, biorąc pieniądze za rujnowanie życia swoim kolegom!
    Bolek był tak nadgorliwy i pazerny, że nawet jak stawał się bezużyteczny to nadal chciał kablować żeby kasę dostawać, obciążając fałszywymi donosami swoich kolegów!!!
  • wdzivny 2017-02-01 11:02:52
    Łatwo krytykować, kiedy ma się dupkę w cieple, co innego walczyć, gdy łatwo było zniknąć bez wieści, lub pojechać na białe niedzwiedzie.Można też było stracić bliskich w niewyjaśnionych wypadkach drogowych.
  • artamator 2017-02-01 10:17:48
    Przecież tu nie chodzi tak do końca o wałęse ale o całym system zniewolenia i zniszczenia intelektualnego rodowitego narodu polskiego przez polsko brzmiące obce nacje, których wrogi rodowód i działania sięgają wieki wstecz



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA