REKLAMA

Reforma oświaty. Nauczyciele Roku piszą do Zalewskiej: Zmiany MEN są nierealne

  • Autor: GP
  • 04 listopada 2016 12:35
Reforma oświaty. Nauczyciele Roku piszą do Zalewskiej: Zmiany MEN są nierealne Anna Zalewska stałą się symbolem zmian proponowanych w polskiej szkole. Jest nieugięta i chce przeprowadzić legislację jeszcze w tym roku przez Sejm. (fot.:twitter.com/premierrp)

• W liście do szefowej MEN nauczyciele uhonorowani tytułem Nauczyciela Roku wyrazili się negatywnie o reformie edukacji zaproponowanej przez Annę Zalewską.
• Ich zdaniem reforma jest wprowadzana pośpiesznie i nie jest skonsultowana np. z samorządami.
• List podpisało dziewięciu nauczycieli.

Dziewięciu nauczycieli, uhonorowanych w ostatnich latach tytułem Nauczyciela Roku wystosowało list do Anny Zalewskiej. W dokumencie, który pojawił się w pierwszych dniach listopada w internecie, podnoszona jest krytyka pod adresem reformy Ministerstwa Edukacji Narodowej (MEN), którą Zalewska proponuje.

- Czas przewidziany na realizację (zmian - red.) wydaje się, nie tylko nam, nierealny - podkreślają nauczyciele. - A co w sytuacji, gdy ani Ministerstwo Edukacji Narodowej, ani samorządy z proponowanymi przez panią zmianami nie zdążą? Czy chcemy, żeby uczniowie pierwszych roczników objętych reformą na własnej skórze odczuli skutki pospiesznych decyzji podejmowanych przez nas, dorosłych?

Nauczyciele podkreślili, że zmiany w szkołach podzielą już dobrze funkcjonujące zespoły edukacyjne. Podkreślają, że gimnazja w Polsce nie mają złych wyników na tle międzynarodowej konkurencji.

Podnoszone są też przez laureatów tytułu Nauczyciel Roku obawy samorządów:

Czytaj: Działacz ZNP jest gotowy rozmawiać o edukacji z każdą partią także z PiS

- Czy zapytała Pani samorządy? Słyszała Pani bardzo krytyczne głosy samorządowców w sprawie Pani pomysłów? - pytają piszący. Cały list jest jednym wielkim pytaniem do Anny Zalewskiej.

Reforma ma dla autorów charakter nieprzemyślanego, szkodzącego polskiej edukacji eksperymentu.

- Szanując zaufanie jakim obdarzyło nas środowisko edukacyjne Rzeczpospolitej Polskiej apelujemy do Pani o propozycje zmian, które będą osadzone w realiach ekonomicznych i naukowych - piszą autorzy korespondencji - oraz ( apelujemy o - red.) wprowadzenie ich w tempie pozwalającym na profesjonalne przygotowanie.

List podpisali: Grzegorz Lorek (Nauczyciel Roku 2002), Danuta Konatkiewicz (2006), Wiesław Włodarski (2007), Dariusz Kulma (2008), Radosław Moskal (2009), Anna Sosna (2011), Marcin Zaród (2013), Katarzyna Nowak-Zawadzka (2015) i Joanna Urbańska (2016).

Tytuł Nauczyciela Roku przyznaje na poziomie całego kraju redakcja „Głosu Nauczycielskiego” przy współpracy z Ministerstwem Edukacji Narodowej (MEN).

Reforma edukacji jest realizacją obietnicy wyborczej PiS z 2015 roku, w której partia zapowiedziała zniesienie systemu 6 + 3 + 3, czyli likwidację gimnazjów, i wprowadzenie systemy 8 + 4. Taki system istniał w Polsce w latach 90. i wcześniej.

Skomentuj (2 komentarzy)

  • TAKA PRAWDA 2016-11-04 17:06:56
    Po pierwsze, dzieci w obecnych klasach 6 rozpoczną naukę biologii, chemii, fizyki geografii dopiero od następnego roku tj. od klasy 7, a według nowej siatki godzin MEN powinny zacząć od klasy 5, Wynika z tego, że dwa lata z tymi przedmiotami mają "w plecy". Ciekawe czy zdążą nadrobić zaległe 2 lata w 7 i 8 klasie?
    Po drugie, drugi język obcy według nowej siatki MEN wchodzi dopiero od klasy 7. Nauczyciel ma na naukę języka zaledwie 2 lata w wymiarze 2 godzin w tygodniu. To dopiero super expresowa nauka języka !!!!!!
    Po trzecie, obecne klasy 6 i pierwsza klasa gimnazjum trafią razem jako skumulowany rocznik jako kandydaci do szkół średnich, więc znowu będą poszkodowani tak jak było z przedmiotami przyrodniczymi. Rywalizacja będzie duuuużża!!!!!
    Po czwarte, ciągle brak podstaw programowych, na podstawie, których są pisane podręczniki. Wszystko będzie zatem robione w wielkim pośpiechu, kiedy potrzebna dokumentacja się pojawi. Dlaczego jest to wszystko robione w takim pośpiechu i czy będzie to zrobione dobrze w tak krótkim czasie?
    Po piąte, nauczyciele specjaliści (chemicy, fizycy itp.), żeby mieć pełny etat będą jeździli po kilku szkołach, aby zebrać odpowiednią liczbę godzin. Zamiast służyć swoją wiedzą, w jednym miejscu będą tracili czas na dojazdy pomiędzy placówkami i z "językiem na brodzie" będą wpadać na zajęcia.
    Po szóste, dawna szkoła ośmioklasowa jest nie możliwa do odtworzenia. Nauczyciele nie mają prawa nawet słownie zbesztać ucznia i powiedzieć mu dosadnie jaki poziom wiedzy reprezentuje. W szkołach stosowany jest amerykański bezstresowy system wychowania. Nic więc dziwnego, że uczniowie nie czują respektu do nauczycieli. W domu natomiast jest wiele innych rozpraszaczy tj. komputer i komórka, które skutecznie odciągają ucznia od nauki. Za dawnych czasów uczeń nie miał do tego dostępu, więc ze zwykłego przymusu siadał do nauki.
    Tego mogą oczekiwać rodzice po tej zaplanowanej , przemyślanej i przeliczonej reformie.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA