REKLAMA

II wojna światowa. Lubnauer: Nieumiejętność wspólnego obchodzenia świąt jest naszą chorobą narodową

  • Autor: GP/PAP
  • 01 września 2017 10:20
II wojna światowa. Lubnauer: Nieumiejętność wspólnego obchodzenia świąt jest naszą chorobą narodową Lubnauer: Nowoczesna stara się nie dzielić Polaków. (fot.:Nowoczesna/materiały prasowe)

W przypadającą w piątek rocznicę początku II wojny światowej polityk opozycji Katarzyna Lubnauer zaznaczyła, że trapi ją to, jak obchodzi się w Polsce rocznice. Często osobno, a nie razem.

• Katarzyna Lubnauer (Nowoczesna) ubolewała w piątek (1 września), że nawet tak tragiczna rocznica jak początek II wojny światowej, to dla Polaków rocznica dzieląca naród.

Nowoczesna stara się nie dzielić Polaków - mówiła o polityce swojego ugrupowania.

• 1 września 1939 roku pierwsze bomby II wojny światowej spadły na Wieluń. Miasto w tym roku było miejscem obecności prezydenta Andrzeja Dudy, który właśnie w Wieluniu mówił o wojnie.

• Wieluń stał się miejscem ataku, bo leżał na drodze sił Rzeszy na Warszawę.

 

Poseł Katarzyna Lubnauer (Nowoczesna) wyraziła niepokój, że wobec tragicznego wydarzenia, jakiego rocznicę obchodzi Polska 1 września, nie udało się zbudować wspólnoty. W audycji radiowej Polskiego Radia 24 poseł stwierdziła, że po Sierpniu 80 i innych przykładach z najnowszej historii można już mówić o chronicznym dzieleniu się wokół dat z przeszłości.

- Nieumiejętność wspólnego obchodzenia świąt jest naszą chorobą narodową - padło z ust poseł w dniu rocznicy, w piątek. 

Czytaj też: Afera na Westerplatte: Wojsko nie pozwoliło harcerzowi odczytać Apelu Pamięci

Nawiązując do tej trudności poseł oceniła, że jej formacja stara się unikać budowania podziałów w Polsce, a za cel stawia sobie właśnie przeciwdziałanie różnicowaniu obywateli.

- Nowoczesna stara się nie dzielić Polaków - powiedziała.

Wojna zawsze obecna 1 września w Polsce

W piątek w dwóch miejscach Polski odbyły się uroczyste wspomnienia początku II wojny światowej. Jedno spotkanie było tradycyjne i miało miejsce na Westerplatte. Tam 1 września 1939 roku niemieckie siły marynarki otworzyły ogień do obrońców polskich. Drugie uroczystości odbyły się w Wieluniu. W tym mieście był Andrzej Duda. Wieluń w świetle badań historycznych był pierwszym miejscem działań zbrojnych sprzed blisko 80 lat.

Słowa prezydenta Andrzeja Dudy, które padły w Wieluniu w piątek, przeczytasz tutaj.

Tradycyjne obchody rocznicy wybuchu II wojny światowej, Westerplatte na Pomorzu, źródło: Kancelaria Prezydenta RP/twitter.com

Dlaczego Wieluń?

Wieluń był pierwszą ofiarą niemieckich bombardowań w czasie II wojny światowej. W chwili ataku Luftwaffe w mieście nie stacjonowały żadne jednostki wojska, nie było tam również stanowisk obrony przeciwlotniczej. Zdaniem historyków, celem niemieckiego ataku była ludność cywilna. Do dziś nie udało się jednoznacznie ustalić faktycznej liczby ofiar nalotów, ale najczęściej przyjmuje się, że zginęło od kilkuset do 1200 osób.

- Jeśli mówimy o 1 września 1939 r., to pierwsze skojarzenia to Westerplatte i Wieluń. Westerplatte jest symbolem oporu żołnierza polskiego od pierwszego momentu niemieckiej agresji, oporu zdecydowanego i, co najważniejsze, skutecznego. Natomiast Wieluń jest symbolem niemieckich zbrodni, zbrodni niemieckich sił zbrojnych, w tym przypadku niemieckiej Luftwaffe, popełnionych na ludności cywilnej - powiedział dr hab. Janusz Wróbel z Biura Badań Historycznych łódzkiego oddziału IPN.

Przed wojną Wieluń liczył ok. 16 tys. mieszkańców i był oddalony od granicy niemieckiej o 21 km. Ekspert przypomniał, że miasto znalazło się na szlaku głównego uderzenia niemieckiego zmierzającego przez Wieluń, Radomsko, Piotrków Trybunalski w kierunku Warszawy.

źródło: Kancelaria Prezydenta RP/twitter.com

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (1 komentarzy)

  • eugeniusz 2017-09-02 09:58:26
    Pani Kasiu! Dlaczego Pani ubolewa? Jest Pani inteligentną Osobą, a brnie Pani w "bagno". II wojna dzieliła Nas i dzielić będzie, podobnie jak pierwsza, bowiem Polska (tereny objęte działaniami obu) i jej obywatele (zamieszkalni w teatrze /terenach/ obu) byli zaangaż0wani w oba konflikty na, delikatnie mówiąc, różnym poziomie emocjonalnym. Powyższe trzeba mieć cały czas na uwadze, chcąc rozmawiać na poziomie wyższym od stereotypów, a tak chyba powinniśmy. Z udziałem KK, Rada Regencyjna, poprzedzała "kadrową", a ta skończyła strzelaniem do "współobywateli". Przedtem i potem, było dokładnie tak samo, tylko liczby inne? Ślązacy czczą Radę Księstwa Cieszyńskiego, przeciwko której buntował się lud już po paru tygodniach działania. Czyż w podobnej "tonacji" nie brzmi Powstanie Warszawskie, czy powojenne wojna domowa? A dziś, co mamy? Intelektualną polityczną pustkę, skutej głosowania na ludzi, którzy umieją "rządzić"... wyłącznie na poziomie wskazywania palcem ONYCH, przy nadgorliwym udziale "profesorów" od pisania życiorysów... Czy nad tym Pani ubolewa?



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA