REKLAMA

Ustawa o Sądzie Najwyższym potęguje spór. Morawiecki: Moi koledzy nie podają mi ręki

  • Autor: GP
  • 17 lipca 2017 09:55
Ustawa o Sądzie Najwyższym potęguje spór. Morawiecki: Moi koledzy nie podają mi ręki Kornel Morawiecki jest najstarszym posłem VII kadencji. Otwierał obrady pierwszego posiedzenia Sejmu po wyborach w 2015 r. (fot.:youtube.com)

Po tym, jak głosował Kornel Morawiecki w sprawie sądów, pogorszyły się relacje między byłymi opozycjonistami w obecnej polityce i świecie publicystyki.

• Kornel Morawiecki ubolewa, że sprawa sądów i jego poglądy poróżniły go z publicystą, byłym kolegą z opozycji antykomunistycznej Waldemarem Kuczyńskim. Panowie tak daleko pokłócili się, że nie podają sobie ręki.

• Kuczyński zaznacza, że widzi głosowanie w Sejmie Morawieckiego jako "zamach na niezależność" sądów RP.

• Przez Sejm przechodzą trzy ustawy o sądownictwie. Dwie są już po procedurze w Senacie, jedna dopiero zaczyna procedowanie w parlamencie. To najbardziej kontrowersyjna - Ustawa o Sądzie Najwyższym (SN). 

 

Marszałek senior Kornel Morawiecki nie był zachwycony sytuacją polityczną, która rozpętała się w dniach po 12 lipca. Tego dnia do Sejmu trafiła Ustawa o Sądzie Najwyższym (SN), którą poza PiS nie popiera żadna z sił parlamentarnych. Nawet Kukiz'15 stwierdziło, że projekt jest zły i służy przejęciu sądów przez Prawo i Sprawiedliwość.

Kornel Morawiecki, będący obecnie posłem poza głównymi siłami sejmowymi, postrzega projekt jako pewną szansę. Ma ona jednak i gorzki posmak dla najstarszego posła, bo spór jaki narasta wokół sprawy sądów, jeszcze bardziej podzielił politycznie polską scenę i pracujących w Sejmie.

Czytaj też: PiS mocno o retoryce opozycji - "głupoty"

- Byłem bardzo zmartwiony reakcją Waldemara Kuczyńskiego - mówił w TVP w poniedziałek (17 lipca) Morawiecki. Nawiązywał do osoby publicysty i byłego opozycjonisty, który obecnie jest zaangażowany w mediach i w swoich publikacjach atakuje stronę rządową. Kuczyński odmówił witania się z Morawieckim, gdy spotkali się w Sejmie w ubiegłym tygodniu.

Podobnego zdania Morawiecki jest wobec Władysława Frasyniuka, który w ramach działania opozycji nie raz wyrażał się krytycznie wobec PiS i proponowanych zmian. - Władek Frasyniuk woła policję, wojsko i mówi, że oni chcą zniszczyć demokrację - przywoływał słowa z miesięcznicy smoleńskiej (10 czerwca) Morawiecki. Po czym stwierdził, że nie może, nawet opozycjonista z okresu PRL, jakim jest Frasyniuk, tak odnosić się do autorytetu państwa.

- Spór wchodzi na takie obroty, że moi koledzy nie podają mi ręki - skonkludował smutnie Morawiecki, czym dał wyraz, że osoby z lat ubiegłych, z którymi walczył z socjalizmem w Polsce, teraz widzą go jako zwolennika PiS. To właśnie o Kuczyńskim, który posądził Morawieckiego. Publicysta ocenił, że podnoszenie ręki za projektami PiS o sądach to dowód, że Morawiecki sprzeniewierzył się zasadom, o jakie walczono w PRL.

Były klub też nie jest lepszy?

Następnie Morawiecki jeszcze bardziej zaakcentował podział, jaki ma miejsce w Sejmie. - Martwi mnie, także że moi koledzy z klubu Kukiz15 wyjęli karty go głosowania i próbowali nie dopuścić do reformy sądów - stwierdził założyciel "Solidarności Walczącej".

Politycy Kukiz'15, będąc wierni ocenie Stanisława Tyszki sprzed tygodnia, rzeczywiście, gdy Sejm głosował zmiany w sądownictwie, zdecydowali się na symboliczne opuszczenie głosowania.

Sejm będzie procedował ostatni z projektów o sądach autorstwa PiS (posłów tej partii, choć z aprobatą Ministerstwa Sprawiedliwości) w tym tygodniu na 46. posiedzeniu Sejmu VIII kadencji.

Ustawa o SN

Projekty, które są dla opozycji i części opinii publicznej "zamachem na sądy", to trzy propozycje większości, które wiosną i latem procedował Sejm. Pierwsza to Ustawa o Krajowej Radzie Sądownictwa (KRS). To ciało, które opiniuje prezydentowi osoby mogące orzekać i wydawać wyroki w imieniu RP. Druga to ustawa o sądach powszechnych i trzecia to Ustawa o SN. Ta ostatnia dopiero znalazła się w Sejmie.

Fasada Sądu Najwyższego (SN) w niedzielę wieczorem, gdy politycy opozycji protestowali pod gmachem w Warszawie, źródło: twitter.com/MichalSzczerba

Projekty mają w przepisach znaczne powiększenie uprawnień ministra sprawiedliwości, którym obecnie jest Zbigniew Ziobro. Dla opozycji to propozycje, które godzą w konstytucyjny podział władz i należy je zatrzymać.

W przypadku pierwszych dwóch ustaw decyzja należy teraz do prezydenta Andrzeja Dudy, który może ustawy podpisać, zawetować lub skierować od Trybunału Konstytucyjnego (TK). Ostatnia dopiero w tym tygodniu znajdzie się na obradach plenarnych Sejmu.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA