REKLAMA

Rzepliński: Rozwalają Trybunał Konstytucyjny tylko dlatego, że ktoś ma fobię

  • Autor: GP
  • 26 września 2016 14:09
Rzepliński: Rozwalają Trybunał Konstytucyjny tylko dlatego, że ktoś ma fobię Sędzia i prezes TK Andrzej Rzepliński wie, kto wysyła mu poróżni. Wliczył takie sytuacje w swoje sprawowanie funkcji. (fot.:youtube.com)

• Sędzia Andrzej Rzepliński nie wyklucza, że za swoje decyzje w Trybunale Konstytucyjnym będzie posadzony do więzienia.
• Sędzia przypisuje winę za spór konstytucyjny Jarosławowi Kaczyńskiemu.
• Powiedział też w wywiadzie prasowym, że otrzymuje pogróżki pod adresem swoim i swoich bliskich.

Prezes Trybunału Konstytucyjnego (TK), sędzia Andrzej Rzepliński jest świadom różnych scenariuszy, które czekać mogą go w grudniu. W ostatnim miesiącu roku (18 grudnia) Rzepliński skończy pracę jako prezes TK, a skład sędziowski wybierze jego następcę.

W wywiadzie udzielonym "Gazecie Wyborczej", sędzia ocenia co może go czekać, gdy złoży swoją funkcję. - Wtedy mnie zamkną - kwituje prawnik, po czym uzasadnia.

- Jeżeli można było próbować rozwalić sąd konstytucyjny tylko dlatego, że ktoś ma fobię, że nie jest w stanie - od zawsze - zaakceptować istnienia czegoś tak niezależnego i równorzędnego jak sąd konstytucyjny, to wszystko jest możliwe - powiedział dziennikarzom sędzia Rzepliński. Osobą, która ma na myśli jest Jarosław Kaczyński.

Andrzej Rzepliński, jako prezes TK jest kluczową postacią sporu między PiS, rządem i prezydentem z sądem konstytucyjnym. To jego decyzje sprawiły, że TK i większość parlamentarna różnią się w ocenie stanu prawnego i podstawy prawnej w oparciu o jaką działa TK.

Groźby pod adresem rodziny Rzeplińskiego

W wywiadzie Rzepliński dodaje, że od dłuższego czasu jest obiektem nagonki, nie tylko medialnej:-Ostatnio dostałem maila, naprawdę to wiem, od kogo, że jak tylko przestanę być sędzią, to on się dobierze do moich córek. To są czysto ubeckie metody. Tak było do 1956 roku i w stanie wojennym.

Rzepliński w rozmowie przytacza, że gdy zostawał sędzią TK był świadom jakie wiążą się z tą funkcją obowiązki i zagrożenia. - Mogę dostać uderzenie od przodu czy od tyłu, ale się nie oglądam. Nie mam takiej potrzeby. To też jest element tej funkcji, którą pełnię - kończy Rzepliński.

Polityk PiS też inaczej widzi sprawę TK niż kierownictwo partii

Sytuacja wokół TK jest też powodem różnicy zdań w samym PiS. Europoseł Kazimierz Michał Ujazdowski ocenił w poniedziałek (26 września), że partia może nawet wyrzucić go ze swoich szeregów, bo prezentuje inne podejście do tematu.

- Zabrałem głos w sprawie Trybunału Konstytucyjnego (TK), bo jestem przekonany, iż w interesie państwa jest zakończenie tego sporu - mówił Ujazdowski w Radiu ZET. - W interesie Rzeczypospolitej jest zakończenie tego sporu i właściwie moje wypowiedzi ograniczają się wyłącznie do tej kwestii.

Polityk podkreślił, że ma prawo do takiej opinii. - Nie czynię nic, co byłoby sprzeczne z deklaracjami programowymi PiS - referował dalej. - Chcę przypomnieć, że przez całe lata PiS opowiadało się za wzmocnieniem Trybunału Konstytucyjnego. Nie wycofuję się z tego zdania, ale broń Boże nie zakładam żadnych dramatycznych konsekwencji.

Spór o Trybunał

Geneza sporu o Trybunał sięga czerwca ubiegłego roku, gdy większość PO-PSL nowelizowała ustawę o TK. Tę ustawę PiS do Trybunału zaskarżył w 2015 roku, tylko po to, by po wygranych wyborach swoje zaskarżenie wycofać.

Trybunał Konstytucyjny istnieje w Polsce od lat 80 XX wieku, źródło: wikipedia.org/CC

W grudniu doszło do najbardziej kryzysowego etapu sporu, gdy PiS przegłosował tzw. ustawę naprawczą TK. Nowelizację tę opozycja (PO i Nowoczesna) skierowały do zbadania przez TK i sędziowie w wyroku z marca zakwestionowali konstytucyjność ustawy PiS.

Wyrok TK z marca najbardziej poróżnił strony, bo rząd uznał orzeczenie z 9 marca za wydane bezprawnie i wstrzymał jego publikację. Do dzisiaj tego orzeczenia TK nie opublikowano.

Latem PiS nowelizował ustawę o TK jeszcze raz, ale i tę wersję ustawy TK zakwestionował.

W tle całego sporu pozostają jeszcze sędziowie wybrani głosami PiS, a niedopuszczeni do orzekania przez prezesa TK i sędziowie, których wybrał poprzedni Sejm. Tych ostatnich, jako swego rodzaju zakładników sporu, trzyma Andrzej Duda, gdyż nie chce przyjąć od nich ślubowania. Prezydent uważa ich wybór za bezprawny.

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA