REKLAMA

Prywatyzacja: Rząd Beaty Szydło "odziedziczył" 20 umów z doradcami, których nie chce

  • Autor: Bartosz Dyląg
  • 09 lutego 2016 00:41
Prywatyzacja: Rząd Beaty Szydło "odziedziczył" 20 umów z doradcami, których nie chce W czasach rządów PO-PSL był problem umów z doradcami zatrudnionymi przy prywatyzacji? (fot.msp.gov.pl)

• W czasach rządów PO-PSL był problem umów z doradcami zatrudnionymi przy prywatyzacji.
• Przykładem jest wynajęcie doradców podczas prywatyzacji BGŻ za 1 mln zł.
• Zdaniem wiceministra skarbu Marka Zagórskiego w przypadku ich pracy nie było „jakiegokolwiek uzasadnienia i efektów”.

Jak już pisaliśmy, rząd PiS do kwestii prywatyzacji podchodzi zdecydowanie ostrożniej niż poprzednia ekipa PO-PSL. W opinii wiceministra skarbu Marka Zagórskiego plan prywatyzacji na 2016 rok zakładający 211 mln zł przychodów jest nierealny.

Gdyby resort miał możliwość cofnięcia prywatyzacji Ciechu, na pewno by to zrobił

Jak wskazuje Marek Zagórski błędem wcześniejszego rządu "było dążenie do prywatyzacji jako miara sukcesu". - Strategia Ministerstwa Skarbu Państwa koncentrowała się na tym, żeby sprzedawać. Analiza potrzeb i sensowności sprzedaży nie była raczej prowadzona – uważa wiceminister. - Nie analizując szczegółowo procesu wszystkich prywatyzacji stwierdzam, że w przekonaniu obecnego kierownictwa Ministerstwa, wiele z tych prywatyzacji było realizowanych tylko w jednym celu: prywatyzacji samej w sobie. Nie analizowano sensowności pod kątem interesu Skarbu Państwa - podkreśla.

Jego zdaniem gdyby resort miał możliwość cofnięcia prywatyzacji Ciechu, na pewno by to zrobił.

Zagórski zwrócił też uwagę na problem umów z doradcami zatrudnionymi przy prywatyzacji w latach rządów PO-PSL. Jako przykład podaje wynajęcie doradców podczas prywatyzacji BGŻ za 1 mln zł "przy braku jakiegokolwiek uzasadnienia i efektów".

Jak wyjaśnia mamy dziś kilkadziesiąt umów prywatyzacyjnych, zawartych przez Ministerstwo Skarbu w odniesieniu do spółek, które z wielu względów nie mogą być prywatyzowane. Chociażby dlatego, że w tym samym czasie prowadzony jest proces ich restrukturyzacji. Jest to zasadnicza bariera prywatyzacyjna.

- W niektórych przypadkach mamy przewidziany proces restrukturyzacji na przykład do końca II kwartału br., a umowa z doradcą prywatyzacyjnym kończy się z końcem I kwartału br. Takich przykładów zawartych umów do przodu, umów które nie zostaną skonsumowane w większości przypadków, jest co najmniej 20 – wyjaśnia Zagórski.

Opracowywany jest raport o Ministerstwie Skarbu PO-PSL

Wiceminister zapewnia, że opracowywany jest raport dotyczący tego, jak działało Ministerstwo Skarbu za poprzedniej ekipy rządzącej. - Nie tylko w kwestii prywatyzacji, ale też w kwestii nadzoru nad spółkami, procedur z wyłanianiem doradców. Wyniki tego audytu upublicznimy. Przewidujemy analizę tego, kto był za dane procesy odpowiedzialny i będziemy z tego wyciągać wnioski – kontynuuje Zagórski.

Praca doradców prywatyzacyjnych w latach 2012-2014 budzi zastrzeżenia także Najwyższej Izby Kontroli. W następujący sposób formułuje je prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski: - Dokumentacja dotycząca kontrolowanych procedur sprzedaży akcji Skarbu Państwa na Giełdzie Papierów Wartościowych nie zawiera analiz trendów kursu zbywanych akcji lub bardziej zaawansowanej analizy technicznej. W praktyce rynkową analizę trendów, bardziej lub mniej zaawansowaną, stosują wszyscy inwestorzy – wskazuje prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski.

NIK postuluje wobec tego konieczność weryfikacji przez niezależnych ekspertów wycen spółek dokonywanych przez doradców zatrudnionych przy prywatyzacji w latach 2012-2014.

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA