REKLAMA

Grupa Wyszehradzka chce podbić świat

  • Autor: Gabriel Paździor
  • 27 maja 2016 00:01
Grupa Wyszehradzka chce podbić świat Patryk Kugiel: V4 nie ma być jedynym kanałek komunikacji z krajami pozaeuropejskimi. (fot.:PTWP)

• Jak działania w ramach Grupy Wyszehradzkiej mogą wspomagać współpracę gospodarczą z innymi regionami świata?
• Polska, Czechy, Słowacja i Węgry powinny zacząć mocniej współpracować, a nie  konkurować.
• Po ćwierć wieku istnienia Grupa Wyszehradzka musi znaleźć na siebie nowy pomysł.

Przyczynkiem do rozmowy o sytuacji Grupy Wyszehradzkiej (nazywanej też V4) podczas Europejskiego kongresu Gospodarczego była publikacja „V4 Goes Global”. Raport bada możliwe kierunki rozwoju współpracy pozaeuropejskiej Polski, Czech, Słowacji i Węgier. Chodzi m.in. o kontakty z Brazylią, Indiami, Chinami i Koreą Południową.

Motywem przewodnim dyskusji, było ujęcie V4 nie jako ciała politycznego, ale przede wszystkim gospodarczego. Zwrócono także uwagę, że mija 25 lat od zainicjowania działania Grupy Wyszehradzkiej.

V4 dało Polsce, Węgrom, Słowacji i Czechom wzrost gospodarczy

– Od ćwierćwiecza kraje V4 zanotowały gigantyczny wzrost gospodarczy – podkreśliła na początku dyskusji Beata Jaczewska, dyrektor wykonawcza Międzynarodowego Funduszu Wyszehradzkiego. – To element, o którym wielu zapomina.

Beata Jaczewska, dyrektor wykonawczy Międzynarodowego Funduszu Wyszehradzkiego. Pracuje pod nadzorem czterech ministrów spraw zagranicznych państw tworzących V4. Fot. PTWP

Jaczewska przybliżyła zebranym cele instytucji, którą zarządza. W pewnych kwestiach Międzynarodowy Fundusz Wyszehradzki jest ewenementem na skalę światową, na przykład podkreślono, że nadzorują go cztery ministerstwa spraw zagranicznych.

– Chcemy być instytucją regionalną – mówi Jaczewska. – Od 16 lat fundusz jest wspierany, a jego zadanie to zbliżanie do siebie społeczeństw V4. Ideą projektów finansowanych przez fundusz jest obecność w nim podmiotów, które reprezentacją wszystkie kraje grupy. Gdyby V4 było jednym państwem, to bylibyśmy drugim państwem w UE i 13 gospodarką świata.

W ocenie szefowej funduszu raport, od którego wyszła idea spotkania, pokazuje potencjał regionu Europy Środkowo-Wschodniej jej możliwości rozwoju gospodarczego i współpracy poza regionem.

Czytaj: Spadek polskich inwestycji na Ukrainie był znacznie niższy niż innych krajów

Jaczewska zarysowała też pierwszą nową propozycję współpracy w ramach grupy. Do jej opisania użyła angielskiego terminu „coopetition”, który oddaje zarówno współpracę, jak i rywalizację na arenie gospodarczej.

– Jesteśmy na takim etapie w regionie, że od tradycyjnej konkurencji moglibyśmy przejść do współpracy.

Raport „V4 Goes Global”

Tę i inne idee raportu „V4 Goes Global” oraz szerszy pomysł na wykorzystanie Grupy Wyszehradzkiej na arenie globalnej przedstawił redagujący raport Patryk Kugiel – kierownik programu Międzynarodowe stosunki gospodarcze i problemy globalne w Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych.

– Raport ma pokazać nowe rejony, w których V4 może być ważna. Proponuje program pozytywny, wchodzący w nowe rejony, w których Grupa Wyszehradzka może zaistnieć – mówi Patryk Kugiel.

W kwestii wymiaru gospodarczego V4 Kugiel zwrócił uwagę na relacje łączące Polskę, Czechy, Słowację i Węgry z UE.

Handel V4 z UE spada – zauważył redaktor raportu – a rośnie z innymi regionami świata. Stąd inicjatywa grupy polegająca na współpracy z Japonią czy z Koreą. Według Partyka Kugiela V4 ma szansę na arenie globalnej.

Patryk Kugiel był redaktorem raportu

Współpraca węgiersko-chińska pokazała, jak działać na świecie

Z perspektywy węgierskiej działanie Grupy Wyszehradzkiej oceniła Ágnes Szunomár z Centre for Economic and Regional Studies HAS. Powołała się na przykład Chin, z którymi współpraca była możliwa także dzięki grupie.

– Węgry rozpoczęły współpracę z Chinami nim przystąpiliśmy w 2004 r. do UE. Ten krok pokazał nam i przekonał nas, że relacje z innymi regionami świata mogą być owocne. Po kryzysie w 2008 roku ten kierunek naszej działalności zyskał na znaczeniu - uważa Ágnes Szunomár.

Szunomár przyznaje, że w stosunkach z Indiami czy z Chinami trzeba wiele zachodu, by przekonać ich do współpracy. Ale się to opłaca.

– Chińczycy i przedstawiciele innych krajów chcą być obecni w Europie – sądzi Ágnes Szunomár.

Czytaj: Zmiany w polityce NATO w ujęciu Iana Brzezińskiego

Pierwszą dziedziną, którą V4 powinna zająć się w relacjach z pozaeuropejskimi partnerami, jest w ocenie Szunomár turystyka, bo może ona przełożyć się na rozpoznawalność krajów i pociągnąć za sobą wzrost inwestycji.

Ágnes Szunomár, ekspertka Centre for Economic and Regional Studies HAS. Fot. PTWP

Perspektywę Pragi na działanie Grupy Wyszehradzkiej przedstawił Ondřej Horký-Hlucháň z The Institute of International Relations Prague (IIRP).

– We współpracy z Chinami ważnym dla Czechów jest stosunek w tym kraju do praw człowieka. Nadal dzieli to nasze społeczeństwo. Nie można o nim zapominać – uznaje Ondřej Horký-Hlucháň.

Dwa lata temu w Pradze wypracowano jednolite podejście do gospodarczych relacji z dalszą zagranicą.

.

Ondřej Horký-Hlucháň pracuje w Institute of International Relations Prague (IIRP). Fot. PTWP

– Wśród czeskich przedsiębiorców panuje przekonanie, że musimy postawić na eksport – sądzi Ondřej Horký-Hlucháň.

Może wystarczyć jeden sukces

Podkreśla jednocześnie, że w działaniu Grupy Wyszehradzkiej brakuje dobrego przykładu, który by przekonał gremia polityczne, że inwestycja w przyszłość gospodarczą ma sens.

– Jako pojedyncze kraje jesteśmy zbyt słabi, zbyt mali, by zachęcić inwestorów. Razem możemy więcej – uważa Ondřej Horký-Hlucháň.

Kwestię tę poruszyła też Beata Jaczewska.

Czytaj: Rok temu Andrzejowie Dudzie powierzyliśmy urząd prezydenta, wedle badań jest podobny w sprawowaniu urzędu do swojego poprzednika

– Firmy krajów Grupy Wyszehradzkiej mają zwyczajnie trudności z wejściem na rynki zagraniczne. Musimy wzmacniać przedsiębiorstwa, by mogły wyjść na świat – uważa Beata Jaczewska.

Według niej Grupa Wyszehradzka ma potencjał, który trzeba unaocznić rządom, by zrozumiały, że należy wspierać przedsiębiorców działających na świecie, a nie tylko w regionie.

V4 to więcej niż alternatywa dla UE czy luźne forum współpracy

– Grupa Wyszehradzka nie ma być jedynym kanałek komunikacji z krajami pozaeuropejskimi – uważa Patryk Kugiel. – Ma to być dodatkowy instrument relacji. Mamy wiele poziomów kontaktów z różnymi krajami i wszystkie powinniśmy wykorzystywać.

Jego zdaniem trudno przekonać Unię Europejską, by działała zgodnie z interesem krajów Grupy Wyszehradzkiej. Dlatego powinny one zacieśnić współpracę w tej dziedzinie.

Okładka raportu „V4 Goes Global”.

Podkreślono na koniec, że po 25 latach działania Grupa Wyszehradzka nie może osiąść na laurach. Wręcz przeciwnie, musi się wymyślić na nowo i otworzyć na nowe kierunki rozwoju.

* Artykuł powstał na podstawie debaty „Grupa Wyszehradzka na arenie globalnej. Perspektywy rozwoju relacji z rynkami wschodzącymi”, która odbyła się 20 maja 2016 r. w ramach VIII Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach. Debatę moderował Damian Wnukowski, analityk Polskiego Instytut Spraw Międzynarodowych.

Skomentuj (1 komentarzy)

  • Podatnik 2016-05-27 00:30:45
    Pustosłowie - jak zwykle Węgrzy są mistrzami w pokazywaniu rzeczywistości jaka być powinna a nie jaka jest. Widać że Orban dobrze przeczytał Orwella.
    A realne dane pokazują że dla wszystkich krajów V4 najważniejszy kierunek to Niemcy, wzajemne obroty nie przekraczają 5% - jedyny wyjątek to relacje Czech i Słowacji - ale to wiecznie żywy duch (albo upiór jak wolą mówić Słowacy) Czechosłowacji. Ale bajać o współpracy zawsze warto - kasa leci bez wysiłku.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA