REKLAMA

W Janowie Podlaskim mogło dojść do otrucia koni. Podawano im paszę dla drobiu?

  • Autor: GP
  • 05 kwietnia 2016 09:35
W Janowie Podlaskim mogło dojść do otrucia koni. Podawano im paszę dla drobiu? W paszy podawanej koniom znaleziono antybiotyki używane w przemysłowej hodowli drobiu. (fot.:pixabay.com)

Pojawiła się informacja, że w paszy dla koni w Janowie Podlaskim znajdowały się mocne antybiotyki. Tego rodzaju leki nie powinny się nigdy znaleźć w żywności dla koni.

Po śmierci kolejnego z koni w Janowie Podlaskim wszczęto postępowania wyjaśniające. Stadnina, będąca w posiadaniu skarbu państwa, a zarządzana przez Agencję Nieruchomości Rolnych to jeden z najbardziej cenionych ośrodków hodowli koni na świecie.

Padłe klacze należały do Shirley Watts, znanej klientki stadniny, która zapowiedziała, że straty jakie poniosła będzie chciała odzyskać na drodze sądowej.

"Rzeczpospolita" dotarła do informacji ze śledztwa. Wynika z nich, że Marek Skomorowski, nowy szef stadniny zlecił Instytutowi Weterynarii w Puławach badanie paszy, którą karmiono konie. Ekspertyza miała wykazać, że owies w stadninie zawierał niedopuszczalne i niebezpieczne dla koni antybiotyki. Tego rodzaju specyfiki są obecne w paszy dla kurcząt rzeźnych, a nie dla koni arabskich.

Rozmówca gazety zastrzega, że tego rodzaju owies nigdy nie powinien się znaleźć w ośrodku, a co dopiero być podawany koniom, które są chlubą stadniny.

- Nie potrafimy racjonalnie wytłumaczyć, jak mógł się tam znaleźć - twierdzi informator gazety. - To mógł zrobić tylko człowiek, by zaszkodzić zwierzętom.

Minister Jurgiel w czasie jednej z ostatnich konferencji prasowych podkreślił, że nie można wykluczyć, że zgony klaczy są efektem działania osób trzecich.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA