REKLAMA

Przesłuchanie Tuska. Były premier miał wyczerpująco udzielać odpowiedzi

  • Autor: PAP/GP
  • 04 sierpnia 2017 07:05
Przesłuchanie Tuska. Były premier miał wyczerpująco udzielać odpowiedzi Donald Tusk nie ukrywa, że widzi jego wezwania do prokuratury jako próbę wykorzystania politycznego jego osoby w bieżącej walce w Polsce. (fot.:twitter.com/eucopresident)

- Donald Tusk odpowiadał jako świadek na pytania prokuratorów szczegółowo i wszechstronnie - powiedział prok. Arkadiusz Jaraszek z działu prasowego Prokuratury Krajowej po przesłuchaniu b. premiera w śledztwie dot. nieprawidłowości przy sekcjach zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej.

• Prokurator ucinał spekulacje, jakoby Tuska przesłuchiwano pod szczególnymi naciskami.

• - Dzisiejsze przesłuchanie było realizacją planu tego śledztwa, który został nakreślony przy jego wszczęciu - dopowiadał Jaraszek przekonując, że w pytaniu Tuska nie ma podtekstu politycznego, i że był on na liście świadków od dawna.

• Prokuratura w tym konkretnym postępowaniu wyjaśnia okoliczności przywiezienia do Polski szczątek ofiar katastrofy smoleńskiej z 10 kwietnia 2010 roku.

 

Prokurator powiedział, że przesłuchanie szefa Rady Europejskiej rozpoczęło się od możliwości swobodnej wypowiedzi świadka, po czym zadawano pytania, na które świadek wszechstronnie i szczegółowo udzielał odpowiedzi. Oświadczył, że przesłuchanie Tuska odbyło się w kulturalnej, rzeczowej atmosferze.

Zaznaczył, że ponieważ obowiązkiem prokuratury jest wszechstronne i rzetelne wyjaśnienie wszystkich okoliczności, w toku postępowania przesłuchiwane są wszystkie osoby, które mają jakąkolwiek wiedzę na temat tej sprawy.

Czytaj też: Rodziny smoleńskie przeżywają kolejny dramat

Pytany, czy zeznania Tuska przybliżyły prokuratorów do odpowiedzi na zagadnienia postawione w postępowaniu i dlaczego przesłuchanie trwało tak długo, odpowiedział: - Prokuratorzy po analizie materiału uznali za konieczne przesłuchanie byłego premiera. I te zeznania jak każdy inny materiał będą analizowane i będzie to skutkowało podejmowaniem określonych decyzji procesowych - powiedział.

Jaraszek zwrócił uwagę, że przesłuchiwani byli również prokuratorzy, wśród nich Marek Pasionek, dlatego bezpośredni nadzór nad tym postępowaniem sprawuje osobiście prokurator krajowy Bogdan Święczkowski.

Czytaj też: Giertych pyta Ziobrę, czy rozmawia o śledztwach z liderem PiS

Jaraszek powiedział, że przesłuchanie dotyczyło "wszelkich okoliczności" związanych z nieprawidłowościami i niedopełnieniem obowiązków w kwietniu 2010 r. przez funkcjonariuszy publicznych, w tym przez ówczesnych prokuratorów Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie, związanych z nieuczestniczeniem w sekcji zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej na terenie Federacji Rosyjskiej, a także nieprzeprowadzeniem sekcji po przewiezieniu ciał do Polski.

Zaznaczył, że ponieważ postępowanie jest w toku, prokuratura nie udziela żadnych szczegółowych informacji na temat przebiegu czynności ani treści zeznań, nie informuje też, ilu świadków zostało przesłuchanych ani ilu jeszcze zamierza przesłuchać.

- Dzisiejsze przesłuchanie było realizacją planu tego śledztwa, który został nakreślony przy jego wszczęciu - powiedział Jaraszek. Dodał, że prokuratura na bieżąco analizuje materiał zbierany w postępowaniu przygotowawczym i w związku z tym podejmuje decyzje. 

- Z uwagi na to, że postępowanie jest w toku, dziś trudno określić, kto jeszcze i na jakie okoliczności będzie przesłuchiwany w tym postępowaniu - zastrzegł.

Ewentualne zarzuty dla Tuska

Pytany, czy to, że b. premier był przesłuchany w charakterze świadka, oznacza, że nie zostaną mu postawione w tej sprawie zarzuty, powiedział: - Premier Donald Tusk został przesłuchany w charakterze świadka. Na tym etapie postępowania prokuratura nie udziela żadnych informacji na temat czynności procesowych, które ewentualnie zostaną przeprowadzone w przyszłości. - Powtórzył, że w tym śledztwie Tusk "ma status świadka" i korzystał z pomocy pełnomocnika.

TU-154 M w polskich barwach narodowych. Taka maszyna uległa zniszczeniu 10 kwietnia 2010 roku, źródło: wikimedia.org/CC

Proszony o komentarz do słów prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, że Tusk ma się czego obawiać, Jaraszek powiedział: - Prokuratura prowadzi czynności, gromadzi materiał dowodowy, który ma na celu wszechstronne, rzetelne wyjaśnienie okoliczności tej sprawy.

- Prokuratura prowadzi to postępowanie zgodnie z przyjętym przed wieloma miesiącami planem śledztwa, konsekwentnie zmierza do wszechstronnego, rzetelnego wyjaśnienia okoliczności tej sprawy - dodał.

Badanie sprawy potrwa co najmniej do grudnia

Jaraszek przypomniał też, że śledztwo zostało przedłużone do końca roku. - W tym terminie powinna zapaść albo decyzja merytoryczna, albo prokuratorzy, uznając za konieczne przeprowadzenie dalszych czynności dowodowych, będą przedłużali czas trwania śledztwa - powiedział.

Zapewnił, że działania prokuratury mają na celu wszechstronne, rzetelne wyjaśnienie okoliczności tej sprawy.

Były premier opuścił gmach Prokuratury Krajowej po ponad ośmiu godzinach. Zeznawał w charakterze świadka w śledztwie dot. niedopełnienia obowiązków w kwietniu 2010 r. przez funkcjonariuszy publicznych, w tym przez ówczesnych prokuratorów Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA