REKLAMA

Projekt zaostrzający ustawę aborcyjną wycofany z prac w komisji. Teraz zajmie się nim Sejm

  • Autor: PAP/JS
  • 05 października 2016 18:04
Projekt zaostrzający ustawę aborcyjną wycofany z prac w komisji. Teraz zajmie się nim Sejm Po południu obywatelskim projektem komitetu "Stop aborcji" zajęła się sejmowa Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka. (fot. Sejm/twitter)

• Po południu obywatelskim projektem komitetu "Stop aborcji" zajęła się sejmowa Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka.
• Z powodu dużego zainteresowania pracami komisji zdecydowano o przeniesieniu jej prac do Sali kolumnowej i przesunięciu rozpoczęcia posiedzenia na godz. 17.30.
• Komisja opowiedziała się za odrzuceniem obywatelskiego projektu zaostrzającego przepisy dot. aborcji.

Na początku posiedzenia Borys Budka (PO) zarzucił, że zwołano je "w nieregulaminowym trybie", bo upłynęło zbyt mało czasu od zwołania posiedzenia do jego rozpoczęcia. - Nie dość, że posiedzenie odbywa się w warunkach urągających jakimkolwiek zwyczajom parlamentarnym, to jeszcze jest nieregulaminowe - mówił dodając, że posiedzenie komisji może się zazębić z plenarnymi obradami Sejmu ws. Trybunału Konstytucyjnego. Po tej wypowiedzi postanowiono zmienić salę na większą.

Również posiedzenie rozpoczęte w największej sejmowej sali rozpoczęło się od zarzutów opozycji, że posiedzenie jest nieregulaminowe.

Czytaj też: Kukiz o aborcji: Trzeba było zdawać sobie sprawę, komu się dawało i kiedy

- Mamy nadzieję, że podczas dzisiejszego posiedzenia rozpoczniemy prace nad projektem inicjatywy ustawodawczej; że wyłoniona zostanie podkomisja, której członkowie pochylą się szczegółowo nad zapisami tego projektu - powiedział na konferencji prasowej przed Sejmem członek Komitetu "Stop Aborcji" Jerzy Kwaśniewski.

- Mamy też nadzieję, że zostaną zlecone konkretne prace, które są niezbędne do tego, żeby w sposób merytoryczny i wnikliwy rozpoznać projekt - dodał. Jak przekonywał, celem projektu jest "pełne i równe chronienie życia każdego dziecka".

Małgorzata Owczarska z komitetu inicjatywy "Stop Aborcji" powiedziała, że liczy na szybkie procedowanie i szybkie wejście w życie przepisów "skutecznie chroniących życie od poczęcia, bez dyskryminacji dzieci chorych i dzieci poczętych w wyniku czynu zabronionego".

- Mamy nadzieję, że posłowie nie przestraszyli się tzw. czarnych protestów, czarnych marszy. W całej Polsce wzięło w nich udział niespełna 100 tys. kobiet, co stanowi mniej niż 1 proc. kobiet w wieku produkcyjnym. Większość, ponad 12 mln kobiet, pracowało jak zawsze, pozostało w domach ze swoimi dziećmi, było za życiem - powiedziała Owczarska.

Wnioski o odrzucenie projektu

Na posiedzeniu sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka, która zajęła się obywatelskim projektem zaostrzającym przepisy dot. aborcji, zostały zgłoszone wnioski o odrzucenie projektu. Wnioski złożyli: Witold Czarnecki (PiS) i grupa posłów PO.

Po protestach opozycji dotyczących nieregulaminowego trybu zwołania komisji prowadzącym posiedzenie poinformowano posłów, że wpłynęły wnioski o wysłuchanie publiczne (od Nowoczesnej) oraz odrzucenie projektu. Przed godz. 18.00 wiceszef komisji Andrzej Matusiewicz ogłosił przerwę w obradach. Ewa Kopacz z PO powiedziała w przerwie dziennikarzom, że Platforma zwróci się do marszałka Sejmu o zmianę osoby prowadzącej posiedzenie.

Posłowie opozycji wzywali do wpuszczenia na posiedzenie komisji przedstawicielek "Inicjatywy Polska", którym wydano przepustki do Sejmu, ale nie wpuszczono do gmachu.

Wniosek o odrzucenie, jako najdalej idący, głosowano jako pierwszy i na tym zakończono posiedzenie.

Co dalej?

- Teraz projekt wraca na głosowanie na posiedzenie plenarne Sejmu. Sejm w całej izbie wypowie się za tym projektem - albo skieruje go ponownie do komisji, albo go odrzuci. Jak go odrzuci - projektu już nie ma. A jak nie odrzuci, to będziemy mieć taki cyrk jak dziś - powiedział Marek Suski (PiS).

Dodał, że to, kiedy będzie głosowanie w tej sprawie, zależy od marszałka Sejmu.

Pytany, jak zagłosują posłowie PiS w Sejmie, Suski podkreślił, że w tym przypadku "każdy w swoim sumieniu będzie decydował". - Ja konsekwentnie będę głosował przeciwko karaniu kobiet, czyli za odrzuceniem tego projektu - zapowiedział.

Suski odpierał też zarzuty, że posiedzenie komisji zostało zwołanie niezgodnie z regulaminem Sejmu, bo informacja na ten temat pojawiła się dopiero w środę po południu. - Regulamin stanowi, że można zwoływać posiedzenia komisji - powiedział Suski. Radził, by posłowie opozycji "zobaczyli, ile razy w poprzednich kadencjach Sejmu zwoływano z godziny na godziny komisje".

O tę sprawę pytała Suskiego także posłanka Nowoczesnej Joanna Scheuring-Wielgus. "Jak pan się czuje z tym, że złamano dziś regulamin?

- Nie widzę tu złamania regulaminu. Jeśli ma pani zastrzeżenia, proszę złożyć skargę, Prezydium Sejmu daje wykładnię. Pani opowiada dyrdymały. Bardzo zły projekt został odrzucony, a wy chcieliście go dalej procedować - odpowiedział Suski.

 

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA