REKLAMA

Ograniczenie liczby kadencji: Na wójtów, burmistrzów i prezydentów będą kandydować nieudacznicy i miernoty

  • www.portalsamorzadowy.pl
  • Autor: PortalSamorzadowy.pl (MN)/AT
  • 25 stycznia 2017 11:49
Ograniczenie liczby kadencji: Na wójtów, burmistrzów i prezydentów będą kandydować nieudacznicy i miernoty Adam Szejnfeld jest przeciwko wprowadzeniu kadencyjności wśród samorządowców (fot. Facebook)

• Europoseł Adam Szejnfeld widzi duże zagrożenie w związku z zapowiadaną przez PiS dwukadencyjnością samorządowców.
• Po wejściu reformy często – choć nie zawsze – na stanowiska wójtów, burmistrzów i prezydentów miast będą kandydować „nieudacznicy oraz miernoty” - uważa.
• Jego zdaniem kadencyjność może też pociągnąć za sobą inne problemy, jak przedkładanie swojego interesu nad dobro społeczne i nepotyzm w urzędach.

Adam Szejnfeld ironizuje, że pomysł rządzących jest taki, aby polski wójt był jak prezydent Stanów Zjednoczonych – wybierany na jedną, góra dwie kadencje. Zwraca jednak uwagę, że prezydent USA po zakończeniu prezydentury otrzymuje dożywotnie uposażenie, biuro i ochronę, tymczasem polski wójt będzie zachodził w głowę, jak utrzymać swoją rodzinę.

- Wydaje się, że ci, którzy mają takie „wspaniałe” pomysły patrzą jedynie na swój partyjny interes, wcale nie przejmując się sprawami małych ojczyzn. Nie znają chyba też realiów polskiego samorządu. Już teraz bowiem jest gigantyczny problem ze znalezieniem, wśród kompetentnych osób, chętnych do udziału w wyborach na wójta, burmistrza czy prezydenta miasta. Dzieje się tak dlatego, że bardzo wielu aktywnych i przedsiębiorczych ludzi nie może zostać „szefem” gminy z powodów ograniczeń ustawowych. Nie chcą natomiast wszystkiego zmieniać w swoim życiu, często wręcz kończyć dotychczasowej kariery, tylko po to, aby zostać wójtem, burmistrzem czy prezydentem. Po wprowadzeniu przez PiS zmian, będzie jeszcze gorzej – pisze na Facebooku europoseł.

Czytaj też: Dwukadencyjność w samorządach. Kempa: Polacy tego chcieli już w 2005 r.

Jak podkreśla, decyzja o objęciu zawodu wójta, burmistrza czy prezydenta miasta, będzie po reformie PiS równoznaczna z pogrzebaniem własnej kariery. Bo niezależnie od uprawnianego zawodu, każdy, kto będzie chciał do niego wrócić po upływie jednej czy dwóch kadencji, wypadnie z obiegu na rynku pracy.

- Kto więc będzie decydować się na karierę w samorządzie?

Cały artykuł czytaj tutaj.

Skomentuj (1 komentarzy)

  • Zeghar 2017-01-25 15:19:03
    Nie ma co, ładnie podsumował swoich kolegów partyjnych.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA