REKLAMA

Janów Podlaski: Akt oskarżenia za niewłaściwy nadzór nad stadniną

  • Autor: GP
  • 02 listopada 2016 12:10
Janów Podlaski: Akt oskarżenia za niewłaściwy nadzór nad stadniną Postępowanie prokuratorskie w sprawie Janowa Podlaskiego wykazało nieprawidłowości zagrożone karą do 3 lat więzienia. (fot.:pexels.com/domena publiczna)

• Prokuratura Krajowa poinformowała, że Grzegorz M. który był dyrektorem w Agencji Nieruchomości Rolnych, został postawiony w stan oskarżenia.
• W latach 2012 i 2013 oskarżony miał fałszować dokumentacje kontrolną dotyczącą aukcji koni arabskich, która jest chlubą stadniny.
• Za zarzucany mu czyn grozi do trzech lat więzienia.

Prokuratura Krajowa poinformowała w środę (2 listopada), że Prokuratura Regionalna w Lublinie skierowała akt oskarżenia wobec Grzegorza M., byłego dyrektora w Agencji Nieruchomości Rolnych.

- Prokuratorzy ustalili, że były Dyrektor Zespołu Nadzoru Właścicielskiego Agencji Nieruchomości Rolnych dopuścił się nieprawidłowości w realizowaniu obowiązków z zakresu nadzoru właścicielskiego nad funkcjonowaniem spółki Stadnina Koni Janów Podlaski - informowała Prokuratura Krajowa.

Grzegorz M. został oskarżony o dwa czyny z art. 231 par. 1 kodeksu karnego, tj. przekroczenie uprawnień, niedopełnienie obowiązków i/lub działanie na szkodę interesu publicznego lub prywatnego.

Grzegorz M. może w ramach postępowania sądowego otrzymać karę więzienia do lat trzech. Jego sprawę rozpatrzy sąd w Warszawie.

Prokuratura doprecyzowała, że sprawa dotyczy procedur kontroli, jakie obowiązywały w stadninie. Do wydania "podległym pracownikom niezgodnych z prawem poleceń" miało dojść w latach 2012 i 2013.

- Polecenia wydane przez podejrzanego Grzegorza M. dotyczyły w pierwszym przypadku usunięcia z dokumentacji pokontrolnej, zaś w drugim nieumieszczenia w niej negatywnych i krytycznych ocen skutków ekonomicznych wynikających z zawartych umów na organizację Dni Konia Arabskiego - kończy komunikat Prokuratura.

Sprawa stadniny w Janowie Podlaskim rozbrzmiała zimą tego roku, gdy doszło do zgonów koni przebywających w stadninie. Klacze były własnością brytyjskiej hodowczyni z Wielkiej Brytanii, która w porozumieniu z polską stadniną przekazała konie do rozrodu.

W tle sprawy rozbrzmiały zmiany kadrowe, jakie Agencja Nieruchomości Rolnych (ANR) i Ministerstwo Rolnictwa dokonały w stadninach koni, które są własnością Skarbu Państwa.

Latem tego roku ANR zdecydowała się podjąć próby odzyskania od brytyjskiej hodowczyni, Shirley Watts koni, które po zgonach klaczy zabrała z Janowa Podlaskiego.

 

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA