REKLAMA

Amber Gold, PiS: Instytucje państwa nie wywiązały się ze swoich obowiązków

  • Autor: PAP/AT
  • 29 czerwca 2017 12:50
Amber Gold, PiS: Instytucje państwa nie wywiązały się ze swoich obowiązków Joanna Kopcińska podkreślała zdziwienie "powolną działalnością" służb, takich jak ABW czy KNF, które nadzorował ówczesny premier Donald Tusk (Joanna Kopcińska, fot.twitter.com/KancelariaSejmu)

Posłowie PO uciekają nie są w stanie w żaden sposób obronić dlaczego inne instytucje państwa, które wiedziały o tym, że pan Marcin P. jest osobą karaną, nie przekazały takiej informacji do Krajowego Rejestru Sądowego - powiedzieli posłowie PiS zasiadający w komisji śledczej ds. Amber Gold: Joanna Kopcińska i Jarosław Krajewski.

• W przesłuchaniu Marcina P. bardzo ważny był wątek jego karalności - zaznaczyli posłowie PiS.

• Tutaj jednoznacznie negatywną ocenę należy wystawić instytucjom państwa - stwierdzili.

• Środowe (28 czerwca) zeznania byłego szefa Amber Gold Marcina P. jednoznacznie dowodzą braku działań ze strony instytucji państwa takich jak prokuratura, KNF, KRS i ABW - ocenili.

W czwartek (29 czerwca) składania zeznań przed komisją śledczą ds. Amber Gold odmówiła b. wiceprezes Amber Gold, Katarzyna P. W środę komisja prawie sześć godzin przesłuchiwała jej męża, Marcina P. - twórcę i prezesa spółki.

Poseł PiS Jarosław Krajewski ocenił na konferencji prasowej, że Katarzyna P., rezygnując ze składania wyjaśnień, "straciła szansę na podzielenie się wiarygodnymi informacjami z komisją śledczą, jak i z Polakami na temat tego, jak funkcjonowała Amber Gold".

"Mogła przedstawić kulisy jak działała piramida finansowa - w mojej ocenie - Amber Gold i na czym polegał mechanizm wyprowadzania środków z tych podmiotów (Amber Gold i OLT Express)" - zaznaczył polityk PiS.

Nawiązując do środowego przesłuchania Marcina P., polityk PiS uznał, że bardzo ważny był w nim wątek jego karalności. W jego ocenie, tutaj "jednoznacznie negatywną ocenę" należy wystawić instytucjom państwa.

Czytaj też: Były premier Donald Tusk będzie przesłuchany ws. Amber Gold

"I myślę, że posłowie PO tak uciekają od tego wątku z tego powodu, że nie są w stanie w żaden sposób obronić dlaczego prokuratura, KRS, Ministerstwo Gospodarki i inne instytucje państwa, które wiedziały o tym, że pan Marcin P. jest osobą karaną, nie przekazały takiej informacji do Krajowego Rejestru Sądowego, ponieważ zgodnie z prawem, pan Marcin P. w styczniu 2009 r. nie miał prawa zasiadać w spółce, która zmieniła nazwę na Amber Gold" - podkreślał Krajewski. Przypomniał, że P. był prezesem łącznie siedmiu spółek należących do AG.

Jego zdaniem, to "jednoznacznie pokazuje brak działań ze strony instytucji państwa". "To jest fakt (...) pokazujący fatalny obraz instytucji państwa, to jest fakt niepodważalny" - dowodził polityk Prawa i Prawidłowości.

Joanna Kopcińska (PiS) podkreślała z kolei zdziwienie "powolną działalnością" służb, takich jak Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego czy Komisja Nadzoru Finansowego, które nadzorował - jak podkreśliła - ówczesny premier Donald Tusk. "Myślę, że temu wątkowi będzie trzeba poświęcić dużo uwagi, bo służby to bezpieczeństwo kraju - w tym przypadku, ale również w innym. I (jest) pytanie jak te służby ze swoich obowiązków w tamtym czasie się wywiązywały, skoro to pan Marcin P. ogłosił upadłość najpierw OLT, a potem Amber Gold. Gdzie były służby ze swoim bezpośrednim zwierzchnikiem?" - pytała Kopcińska.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (1 komentarzy)

  • Kłamstwa 2017-06-29 15:48:35
    Przecież to za PO aresztowano sprawców afery Amber Gold.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA