REKLAMA

Sawicki (PSL) do liderów PiS, PO i Nowoczesnej: Schetyna powinien ustąpić i dać Kaczyńskiemu kilka miesięcy

  • Autor: Włodzimierz Kaleta
  • 04 stycznia 2017 18:35
Sawicki (PSL) do liderów PiS, PO i Nowoczesnej: Schetyna powinien ustąpić i dać Kaczyńskiemu kilka miesięcy Życzę politykom, by opamiętali się, pamiętali, że nie warto nawet w polityce napinać strun do końca, bo kiedyś pękną - mówi Marek Sawicki Fot. PTWP (Piotr Waniorek)

- Kaczyński jest mistrzem w wywoływaniu konfliktów, ale nigdy nie potrafi długo trwać przy jednym. Ja bym doradzał Schetynie, by ustąpili i dali Kaczyńskiemu kilka miesięcy, niech sobie pohasa. Jeśli prezes PiS nie będzie miał pretekstu do wojny z opozycją, to zajmie się wojną wewnątrz własnego obozu - przekonywał w rozmowie z serwisem Parlamentarny.pl Marek Sawicki z PSL.

Jak pan widzi rozwiązanie konfliktu, który powstał 16 grudnia w Sejmie i wciąż trwa?

Marek Sawicki: - Wszyscy muszą się cofnąć o krok. To jedyny sposób, żeby schłodzić emocje. Nie czas, by dziś zaogniać sytuację, dolewać oliwy do ognia, zamiast wylewać ją na wzburzone fale. Potrzeba nam spokoju. Żeby jeden i drugi zrobili krok do tyłu, bo jak obaj zrobią krok do przodu, to jest możliwe, że się zabiją. Może to i byłoby lepiej, gdyby zrobili to skutecznie, ale podejrzewam, że tylko się poranią i będziemy mieli to towarzystwo jeszcze na utrzymaniu.

Czyli nie ma sensu, by posłowie opozycji siedzieli w Sejmie i okupowali Salę Plenarną?

- Absolutnie nie. Ludzie tego nie rozumieją. Trzeba salę sejmową opuścić, ale jednocześnie powinno to nastąpić na określonych warunkach. Przykładowo, że PiS powtarza głosowanie budżetu w Sejmie na Sali Plenarnej z całą wymaganą prawem procedurą. Mają większość, niech się nie boją. Wtedy, wieczorem, 16 grudnia ub.r., kiedy ustawę budżetową głosowali w Sali Kolumnowej, najprawdopodobniej nie mieli większości i dlatego uciekli.

Większość posłów, nie tylko opozycji, nie poparła interwencji marszałka Kuchcińskiego w sprawie posła Michała Szczerby. Kosiniak-Kamysz usiłował mediować w tej sprawie już wcześniej, bezpośrednio po zdarzeniu i przez jakiś czas wydawało się, że marszałek Kuchciński jest gotów do kompromisu.

Czytaj też: Terlecki: Kierownictwo PiS nie rozważa możliwości odłożenia w czasie reformy edukacji

Chciał rozwiązania tego kryzysu. Jednak po spotkaniu z prezesem Kaczyńskim zaostrzył kurs. Teraz, żeby wyjść z tej sytuacji z honorem i dać szansę opozycji, należałoby powtórzyć głosowanie i sprawa wraca do normy.

Stąd wasza oferta "porozumienia antykryzysowego".

- PSL chce spotkania liderów partii z Jarosławem Kaczyńskim oraz marszałkiem Sejmu, aby przedstawić propozycje porozumienia, które ma dotyczyć nie tylko kryzysu wokół budżetu, ale i innych spornych obszarów, m.in. TK. Chodzi nam nie tylko o zażegnanie sporu, ale całej tej bratobójczej walki, która wyniszcza Polskę i osłabia nasze bezpieczeństwo. To właśnie, a nie konflikt polityków jest największym zagrożeniem dla Polski.

Ustaw budżetowa i Trybunał?

- Jest wciąż jeszcze druga rzecz wymagająca rozwiązania. W Trybunale Konstytucyjnym nie będzie porządku i nie będzie praworządnego uznawania wyroków, póki sześciu sędziów nie przejdzie w stan spoczynku. Trzech sędziów wybranych niekonstytucyjnie przez PO oraz trzech sędziów wybranych na ich miejsce przez PiS również niezgodnie z Konstytucją. Cała szóstka winna przejść w stan spoczynku.

Nowych sędziów wybierałby Sejm, ale już większością 3/5 głosów. Proponowaliśmy takie rozwiązanie w ustawie konsensualnej. Rozmawialiśmy o tym z Markiem Kuchcińskim i Ryszardem Terleckim. Wydawało się, że już pół roku temu ta koncepcja może być przyjęta. PiS przyjęło ją jednak tylko w części, tworząc warunki odejścia w stan spoczynku tych sędziów TK, którzy są dla nich niewygodni.

Nawet jeśli to dobry pomysł, to PiS nie bardzo chce iść na jakiekolwiek propozycje opozycji.

- No dobrze, to niech nie idzie. Ma większość i nie musi słuchać opozycji. Jeśli PiS chce doprowadzić do pełnej konfrontacji, będzie ją miał. Skoro Solidarność, związek zawodowy, zapowiada, że będziemy liczyć się na czapki na ulicach, to widać, że PiS chce podpalić Polskę.

Ten ranking, kto więcej wyprowadzi ludzi na ulice, też uważa pan za niestosowny?

- To wyprowadzenie może się zakończyć awanturą. Ludziom nerwy puszczą, ktoś kogoś wytrzepie po twarzy, a może pójść jeszcze o dwa, trzy kroki dalej. Wtedy budzą się demony, sytuacja może wymknąć się spod kontroli. Może dojść do sytuacji już nie do zahamowania.

My się na to nie zgadzamy, ale póki co mamy demokrację i innej możliwości niż negocjacje nie mamy. Możemy jedynie proponować lepsze rozwiązania, niż proponuje Platforma czy PiS.

A jeśli mimo wszystko PiS nie ustąpi, to samorozwiązanie Sejmu miałoby w obecnej sytuacji politycznej, z dominującym PiS, jakikolwiek sens?

- Samorozwiązanie Parlamentu nie nastąpi, bo PiS może trwać z takim Sejmem i Senatem do końca kadencji. Uważa tylko, że opozycja nie powinna aktywnie uczestniczyć w obradach obu tych izb, bo wtedy tylko przeszkadza.

Uda się rozwiązać ten konflikt? Co będzie po 11 stycznia?

- Wydaje mi się, że politycy pójdą po rozum do głowy. Kaczyński jest mistrzem w wywoływaniu konfliktów, ale nigdy nie potrafi długo trwać przy jednym. Ja bym doradzał Schetynie by ustąpili i dali Kaczyńskiemu kilka miesięcy, niech sobie pohasa.

Kaczyński, jak nie będzie miał pretekstu do wojny z opozycją, to zajmie się wojną wewnątrz własnego obozu. To jest człowiek konfliktu, zawsze musi mieć jakąś wojnę. Pamiętamy lata jego rządów 2005-2007. Wtedy nie walczył z opozycją, tylko z Giertychem i Lepperem.

Czytaj też: Poseł Kukiza ostro do PO i Nowoczesnej: My wybraliśmy postawę praworządną

Teraz, gdybyśmy mu nie przeszkadzali i nie było tak ostrej i zdecydowanej reakcji Platformy i Nowoczesnej na każde kichnięcie Kaczyńskiego, diagnozowanie, że to już jest grypa, a być może zgon, to mielibyśmy już dawno sytuację, że prezes PiS złapałby się za głowę z Gowinem czy Ziobro.

Czego zatem życzył by pan parlamentarzystom w nowym roku?

- Odrobinę normalności, stabilizacji, nie tego huśtania okrętem, bo nawet jeśli jest kryzys czy gorsze warunki ekonomiczne, a jest stabilizacja i spokój, to ludzie inaczej to odbierają. Natomiast jeśli huśta się okrętem, jest panika, to zaczyna się działanie nieracjonalne i PiS, wbrew swojej butnej pewności i arogancji wobec opozycji, może przegrać.

Życzę więc, by politycy opamiętali się, pamiętali, że nie warto nawet w polityce napinać strun do końca, bo kiedyś pękną.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (2 komentarzy)

  • krzysztof 2017-01-04 20:19:51
    Kaczyńskiemu nie można odpuścić ani chwili, bo ten człowiek zrobi z Polski Koreę Północną
  • oliwa 2017-01-04 19:18:18
    Czy pan upadł na głowę,dając czas to =się zniszczenie całej demokracji .Jak zawsze PSL był sprzedawczykiem,rozwalił SLD PO,teraz czai się na przystawkę z PIS.Wasze zachowanie to tylko walka o stołki i profity



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA