REKLAMA

Referendum konstytucyjne: Prezydent nie upiera się przy 11 listopada

  • Autor: GP
  • 17 maja 2017 09:43
Referendum konstytucyjne: Prezydent nie upiera się przy 11 listopada Andrzej Duda ma zamiar zadać Polakom nawet kilkanaście pytań w referendum konstytucyjnym. (fot. Andrzej Hrechorowicz/Kancelaria Prezydenta RP/twitter.com)

Zdaniem Elżbiety Witek (PiS), Andrzej Duda nie chce za wszelką cenę organizować referendum 11 listopada 2018 roku. - Słyszymy, że data 11 listopada to dzień, do którego Andrzej Duda się nie przywiązuje - mówiła w radiowym wywiadzie w środę (17 maja) polityk formacji rządzącej.

• Krzysztof Szczerski z Kancelarii Prezydenta podkreślił, że proces konsultacji prowadzących do referendum będzie długi i jest pomyślany w pewnych etapach.

• PiS od lat krytykuje polską ustawę zasadniczą. Ostrze tej krytyki jest wymierzone w relacje urząd prezydenta i rząd. Są one dla PiS konfliktogenne.

• Osobę prezydenta natomiast w maju poddała ocenie gazeta "Rzeczpospolita". W sondażu aż 64 proc. respondentów nie widzi Andrzeja Dudy jako samodzielnego polityka.

Prezydent 3 maja zaproponował, by w 2018 roku zapytać Polaków o przyszłość ustrojową kraju. W mediach mówi się więc o prezydenckim referendum konstytucyjnym. Projekt nie ma jeszcze finalnej formy czy daty, choć przedstawiciele Kancelarii w środę (17 maja) starali się tłumaczyć opinii publicznej tę propozycję.

Krzysztof Szczerski w rozgłośni RMF FM stwierdził, że nie można do sprawy podchodzić bagatelizując wagę tematu, a samej propozycji towarzyszyć będą szersze konsultacje.

Czytaj też: Ile może być pytań na karcie referendalnej?

- Istotą pierwszego etapu zapowiedzianych konsultacji jest zwrócenie się do Polaków z pytaniem o ustrój konstytucyjny Polski - mówił urzędnik w Kancelarii. Szczerski akcentował, że w najbliższym czasie może zapaść decyzja o dacie referendum. Ta kwestia interesuje wszystkich, bo pozwoli określić dokładny cenzus czasowy na cały proces.

PiS podkreśla, że referendum to inicjatywa prezydenta

Elżbieta Witek z PiS w Polskim Radiu natomiast odwołała się do jednej z już wyrażonych problematycznych kwestii związanych z datą 11 listopada. Prezydent nakreślił ją jako optymalny, symboliczny dzień. 11 listopada 2018 roku minie bowiem dokładnie 100 lat od odzyskania przez Polskę niepodległość po zaborach.

Elżbieta Witek (PiS) w Sejmie, źródło: youtube.com

Elżbieta Witek przypomniała, że to data możliwych wyborów samorządowych a Państwowa Komisja Wyborcza (PKW), ubiegając zainteresowanie, wyraziła opinię negatywną o łączeniu w tym dniu wyborów i referendum. Co więcej prawo w Polsce wymusiłoby duże koszta takiej operacji. Nie przewiduje się bowiem, by można połączyć komisję wyborczą i referendalną.

- Słyszymy, że data 11 listopada to dzień, do którego Andrzej Duda się nie przywiązuje - stwierdziła w radiowej Trójce.

PiS od dawna proponuje zmianę Konstytucji

Poseł PiS nie odmówiła sobie także krytyki wobec obecnie obowiązującej Konstytucji. Po 20 latach funkcjonowania dla Witek istnieje realna potrzeba jej korekty.

- Konstytucję trzeba zweryfikować - mówiła poseł. Dla PiS dwie kwestie są kluczowe i niezrozumiałe w obecnej ustawie zasadniczej. Pierwsza to pozycja prezydenta i rządu. W czasie ostatniego 20-lecia miały mieć miejsce poważne rozbieżności w tym temacie, których Konstytucja nie doprecyzowała. Druga trudność to zwierzchnictwo nad armią, które o ile jest zapisane w kompetencjach prezydenta, to jest piastowane w czasie pokoju przez ministra obrony narodowej.

Kolejnym problemem jest obecność Polski w Unii Europejskiej i w NATO. Gdy ustanowiono w 1997 roku Konstytucję Rzeczpospolita była poza tymi strukturami.

Referendum elementem nowej polityki Kancelarii

Paweł Mucha z Kancelarii Prezydenta w środę odnosił się też do serii krytycznych ocen, jakie pojawiały się w maju wobec Andrzeja Dudy. Miały one odbić się na notowaniach prezydenta, który np. w sondażu Rzeczpospolitej jest uznawany przez 64 proc. za niesamodzielnego polityka. Odmiennego zdania jest 33 proc. pytanych.

- Sondaże wskazują, że jest przed nami wiele pracy - mówił Mucha. Po czym zaznaczał, że wiele ocen w stosunku do prezydenta jest nietrafionych, jeśli nie po prostu błędnych. -  Jest samodzielnym politykiem, świetnym zwierzchnikiem sił zbrojnych - ocenił pracujący z Dudą urzędnik.

Prezydent Andrzej Duda dla ponad 60 proc. pytanych nie jest samodzielnym politykiem, źródło: KPRP/twitter.com

Dla Muchy sytuacja i nastawienie do prezydenta, które pokazał np. przytoczony sondaż periodyku to element szerszego problemu. - Mamy w Polsce do czynienia z kryzysem zaufania - mówił w konkluzji wypowiedzi Mucha. - Społeczeństwo sygnalizuje krytyczne oceny, które wobec prezydenta są niesprawiedliwe.

Polityczny podział w ocenie Prezydenta

Przytoczony sondaż "Rzeczpospolitej" sprawdził także, jak ocena prezydenta rozkłada się, gdy zapyta się respondentów o poparcie polityczne. 47 proc. wyborców PiS twierdzi, że prezydentura jest „zdecydowanie samodzielną" osobą, a 35 proc. widzi w nim „raczej samodzielnego" polityka.

Zobacz sondaże poparcia dla partii politycznych

Prezydent stosunkowo dobre wyniki osiąga tylko wśród wyborców Kukiz'15. 65 proc. z nich jest przekonanych o samodzielności prezydenta, w tym 60 proc. deklaruje, że jest on „raczej samodzielny", a 5 proc. – że „zdecydowanie samodzielny". Te wyniki najlepiej pokazują, jak bardzo przekonanie o tym, że Duda nie podejmuje decyzji sam, zakorzeniło się poza twardym elektoratem Dudy.

Od wyboru Andrzeja Dudy na prezydenta minęły już dwa lata. Został wybrany głową państwa w 2015 roku, w maju. Zaprzysiężenie nastąpiło w dniu 6 sierpnia 2015 roku.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA