REKLAMA

PSL: Zmiana ordynacji wyborczej likwiduje Polskę obywatelską

  • Autor: PAP/AT
  • 30 listopada 2017 13:47
PSL: Zmiana ordynacji wyborczej likwiduje Polskę obywatelską Likwidacja jednomandatowych okręgów wyborczych uniemożliwi startowanie w wyborach obywatelom, którzy mają wizję rozwoju własnej, małej ojczyzny - powiedział Piotr Zgorzelski (fot.shutterstock)

Przepisy zaproponowane przez PiS, są tak napisane, aby umożliwić zwycięstwo jednej partii - powiedzieli politycy PSL o zmianach w ordynacji wyborczej.

• Po zmianie ordynacji wyborczej przez PiS, możemy mieć do czynienia z pierwszymi po 1989 r. wyborami, które mogą być nieuczciwe - stwierdzili politycy PSL.

• Jeżeli PiS będzie dalej brnął w niekonstytucyjną formułę, to PSL podejmie właściwe kroki prawne - zaznaczyli.

• Zapowiedzieli też powołanie parlamentarnego zespołu ds. monitorowania uczciwości wyborów samorządowych.

We wtorek sejmowa komisja nadzwyczajna rozpoczęła prace nad projektem PiS ws. zmian m.in. w Kodeksie wyborczym. Projekt zakłada m.in. wprowadzenie dwukadencyjności wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, zlikwidowanie JOW-ów w wyborach do rad gmin oraz zmiany w PKW. Prace komisji kontynuowane są w czwartek; obrady zaplanowano też na piątek.

Zdaniem posła PSL Piotra Zgorzelskiego, przygotowana przez PiS zmiana ordynacji wyborczej "likwiduje Polskę obywatelską". W jego ocenie, likwidacja jednomandatowych okręgów wyborczych uniemożliwi startowanie w wyborach obywatelom, którzy mają wizję rozwoju własnej, małej ojczyzny. Ocenił też, że zmiany spowodują "zabetonowanie sytemu dwupartyjnego", na to z kolei przedstawiciele komitetów obywatelskich oraz partii średnich - takich, jak PSL - nie zgadzają się.

Czytaj też: Zmiany w ordynacji wyborczej. PiS rozważy niektóre uwagi PKW

Poinformował, że ludowcy złożyli do projektu ponad 100 poprawek, które - jak mówił Zgorzelski - chociaż częściowo poprawią "złą ustawę" PiS. Zapowiedział też, że na piątkowym posiedzeniu komisji ekspert PSL prof. Hubert Izdebski wykaże, że przepisy odnoszące się do dwukadencyjności wójtów, burmistrzów i prezydentów miast są niekonstytucyjne. "Zapowiadamy, że jeżeli PiS będzie dalej brnął w niekonstytucyjną formułę, to PSL podejmie właściwe kroki prawne" - podkreślił.

Zapowiedział też, że w czwartek parlamentarny zespół ds. obrony polskiej samorządności powoła zespół ds. monitorowania uczciwości wyborów samorządowych. "Najprawdopodobniej będziemy mieli za chwilę do czynienia z pierwszymi po 1989 r. wyborami, które mogą być wyborami nieuczciwymi" - stwierdził.

Jak uzasadniał Zgorzelski, przepisy ustawy, zaproponowane przez PiS, są tak napisane, aby "umożliwić zwycięstwo jednej partii", dlatego zespół będzie monitorował m.in. w jaki sposób będą kształtowane okręgi wyborcze, czy jak będą dobierani kandydaci na komisarzy wyborczych. Zespół będzie także monitorował same wybory. "To wszystko będzie podlegało naszej szczególnej uwadze, będziemy sporządzali raporty, przeprowadzali konsultacje, organizowali konferencje, żeby obnażyć intencje partii rządzącej, która pisze prawo po to, aby umożliwić zwycięstwo swoim kandydatom" - zapowiedział.

Czytaj też: PiS chce wyeliminować niezależnych kandydatów w wyborach samorządowych

Zdaniem prezesa PSL Władysława Kosiniaka-Kamysza formułowane przez PKW ostrzeżenia i uwagi do projektu ustawy są bardzo poważne. "Powstaje pytanie, czy ten chaos jest wynikiem niechlujstwa, źle przygotowanego projektu, czy on jest w jakiś sposób zaplanowany? (...) Czy w oparciu o tę ustawę możliwe jest rzetelne przeprowadzenie wyborów?" - pytał.

Wcześniej, szef Państwowej Komisji Wyborczej Wojciech Hermeliński ocenił, że zaproponowane przez PiS zmiany w Kodeksie wyborczym mogą spowodować zaburzenia, czy nawet destabilizację procesu wyborczego. Główne zarzuty PKW do projektu to m.in.: nagłość wprowadzenia rewolucyjnych zmian, dwukrotny wzrost kosztów wyborów, brak wymogu apolityczności wobec komisarzy wyborczych, wydłużenie czasu liczenia głosów, brak czasu na stworzenie nowego informatycznego Systemu Wsparcia Obsługi Wyborów.

"Jeżeli PKW ma tak daleko idące wątpliwości (...) to ja się dziwię, że partia rządząca nie chce wziąć tego pod uwagę" - stwierdził Kosiniak-Kamysz.

"Sędzia Hermeliński został wybrany do TK w 2006 r. Przeprowadził wybory w 2015 r., w wyniku których PiS wygrało wybory do parlamentu, a kandydat ich partii został prezydentem. Nie może być większego świadectwa na rzetelność pracy dzisiejszej PKW. To nie my wygraliśmy wybory w 2015 r., my dostaliśmy dużo gorszy wynik i przeszliśmy do opozycji, ale nie zgłaszamy żadnych wątpliwości, co do uczciwości wyborów w 2015 r. To jest nieprawdopodobne, że ci, którzy najbardziej skorzystali na tych wyborach, dostali największą władze w historii Polski, chcą wymieniać PKW za to, że zgłasza uwagi, alarmuje i pokazuje na możliwość braku rzetelnego przygotowania i przeprowadzenia tych wyborów" - mówił szef ludowców.

Zmiany w Kodeksie wyborczym, autorstwa PiS, obejmują m.in. wprowadzenie dwukadencyjności wójtów, burmistrzów i prezydentów miast oraz likwidację jednomandatowych okręgów wyborczych w wyborach do rad gmin a także powołanie komisarzy wyborczych wojewódzkich i powiatowych; komisarze wojewódzcy dokonać mają w terminie 3 miesięcy od wejścia ustawy w życie podziału gminy, powiatu, województwa na okręgi wyborcze w wyborach do rady gminy, rady powiatu, sejmiku województwa (obecnie podziału takiego dokonują władze samorządowe).

Projekt PiS zakłada również zmiany w sposobie ustalania składu Państwowej Komisji Wyborczej - siedmiu na dziewięciu sędziów ma być wybieranych przez Sejm; obecnie w skład Komisji wchodzą sędziowie delegowani przez SN, TK i NSA.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA