REKLAMA

Prezes Ośrodka Analiz Strategicznych krytykuje wyjazd ministrów do Londynu

  • Autor: GP/PAP
  • 05 września 2016 15:21
Prezes Ośrodka Analiz Strategicznych krytykuje wyjazd ministrów do Londynu Witold Waszczykowski będzie w Londynie ponownie rozmawiał o bezpieczeństwie Polaków na Wyspach. (fot.:MSZ/twitter.com/msz_rp)

• Witold Jurasz, prezes Ośrodka Analiz Strategicznych uważa za przesadną reakcję polskich ministrów, którzy po drugim incydencie w Harlow zdecydowali się odwiedzić Londyn. Ich gest nazywa wręcz "pustym".
• Ekspert ocenił, że takich kroków w analogicznej sytuacji nie podejmują inne kraje europejskie.
• Jurasz twierdzi, że w wyniku działania ministrów nic się nie uda poprawić w sytuacji Polaków na Wyspach Brytyjskich.

Witold Jurasz, prezes zarządu Ośrodka Analiz Strategicznych wyraził na portalu społecznościowym Facebook swoje zdanie o poniedziałkowej (5 września) wizycie dyplomatycznej polskich ministrów w Londynie. Witold WaszczykowskiZbigniew ZiobroMariusz Błaszczak odwiedzili stolicę Wielkiej Brytanii po atakach na obywateli polskich, którzy mieszkali na Wyspach.

Jurasz ma bardzo krytyczne spostrzeżenia po zapowiedzi takiego dyplomatycznego działania polskich polityków.

- W tym samym czasie (co Polak - red.) zapewne został pobity Francuz, Niemiec i Hiszpan. Od początku roku pewnie zginęło kilkunastu cudzoziemców. W każdym kraju co jakiś czas ginie jakiś cudzoziemiec. Przypominam, że i u nas chuligani również zamordowali kilku cudzoziemców i jakoś nie mogę sobie przypomnieć, by do Warszawy przyjeżdżali wówczas ministrowie spraw zagranicznych, sprawiedliwości czy też spraw wewnętrznych państw, których obywatele zginęli w naszym kraju - zaczyna wpis przedstawiciel Ośrodka Analiz Strategicznych.

W ocenie byłego pracownika ambasady polskiej w Moskwie, działania na poziomie rządu powinny być uruchamiane gdy systemowo, nagminnie są prześladowani obywatele w innym kraju, a nie po jednostkowych przypadkach.

- Polska robi coś, czego w identycznej sytuacji nie robią rządy Niemiec, Francji czy też Hiszpanii, które to rządy - dodajmy - o swoich obywateli dbają - oceniał Jurasz.

Czytaj: Senat: Powołano Polonijną Radę Konsultacyjną

W konkluzji wpisu widać sceptycyzm w ocenie wyjazdu polskich ministrów do Londynu.

- Gest ten jest pusty. Niczego nie załatwi. Polakom nie pomoże - może jedynie sprowokować brytyjską chuliganerię do dalszych ataków na Polaków.

Harlow i morderstwo Polaka

Polscy politycy zdecydowali się na wyjazd do Londynu w mocnej, ministerialnej delegacji po niedzielnym ataku na kolejnych polskich obywateli. Tydzień wcześniej w wyniku nocnego ataku w tym mieście doszło do tragicznej śmierci polskiego obywatela.

Brytyjska policja w mieście Harlow, gdzie doszło do tragicznych wydarzeń, bada sprawę. Na dzień 5 września nie potwierdzono jednoznacznie, że motywem jednego, czy też obu ataków była ksenofobia.

Rzecznik rządu tłumaczył konieczność wyjazdu

W poniedziałek (5 września) Rafał Bochenek tłumaczył, dlaczego ministrowie udają się do Londynu. Referował też, jak współpraca w ramach zapewnienia bezpieczeństw układa się między Polską i Wielką Brytanią.

- Nasze służby pozostają w nieustannym kontakcie ze służbami brytyjskimi. Załatwiamy oczywiście wszystko drogami dyplomatycznymi, rozmawiamy za pośrednictwem naszych ambasadorów, ustalamy agendę spotkań, które będą miały szanse odbyć się dzisiaj jak i jutro, ponieważ prawdopodobnie ta wizyta naszych przedstawicieli polskiego rządu będzie trwała dwa dni - wyjaśniał rzecznik rządu.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA