REKLAMA

Polskie wojsko: Plan Macierewicza jest ambitny. Więcej żołnierzy kosztem modernizacji?

  • Autor: Włodzimierz Kaleta
  • 25 kwietnia 2016 09:12
Polskie wojsko: Plan Macierewicza jest ambitny. Więcej żołnierzy kosztem modernizacji? Należy zbilansować na jak liczną armię nas stać, aby nie zabrakło pieniędzy na jej w pełni nowoczesne wyposażenie? /Fot.WK/

• MON chce zwiększyć armię o 50 proc. Rozbudowywane będą zarówno jednostki Obrony Terytorialnej, jak również operacyjne.
• Problem w tym, że nie wiadomo na razie, o ilu konkretnie żołnierzy powiększą się siły zbrojne, ile to będzie kosztować i skąd wziąć te pieniądze.

- Polska armia będzie większa. Przewidujemy jej co najmniej 50-procentowy wzrost, w ciągu najbliższych lat - zapowiedział - minister obrony narodowej Antoni Macierewicz podczas otwarcia nowej siedziby Grupy Integracji Sił NATO (NFIU) w Bydgoszczy, której zadaniem ma być usprawnienie procesu rozlokowania sojuszniczych sił szybkiego reagowania (tzw. szpicy) na naszym terytorium.

Uprzedzając pytania, czy wzrost ten ma zapewnić jedynie rozwój sił OT, minister Macierewicz zapowiedział, iż "zasadniczy wzrost armii" nie będzie się ograniczał tylko do obrony terytorialnej, ale obejmie również jednostki operacyjne.

My zadajemy pytanie, co skąd można wziąć pieniądze na tak śmiałą plany?

W oczekiwaniu na szczegóły

- Trudno odnieść się do tak ogólnych wypowiedzi. Minister Macierewicz nie mówi konkretnie, o ile armia ma wzrosnąć. Dzisiaj liczy 120 tys. żołnierzy. Jeśli o 50 proc. to jest to 60 tys. ludzi więcej. Nie mówi też kiedy miałoby to nastąpić, a przede wszystkim nie mówi ile miałoby to kosztować – mówi Parlamentarnemu.pl Tomasz Siemoniak (PO), minister obrony narodowej w rządzie Ewy Kopacz.

- Przed wyborami premier Szydło mówiła o 3 proc. PKB na obronę, o których już dziś nie ma mowy. Minister Macierewicz lekko rzuca w przestrzeń różne rzeczy. Gdyby chcieć rzeczywiście wykonać ten plan, musielibyśmy mówić dodatkowo o kwocie 8 – 10 miliardów zł - dodaje.

Siemoniak podkreśla także, że to prezydent określa kierunki rozwoju armii, a nie mamy jego stanowiska w tej sprawie, ani stanowiska rządu. Jego zdaniem więc, to wypowiedź Macierewicz to jedna z tych, których zasadniczym sensem jest zaistnieć w przestrzeni publicznej, ale za którą nie idą jakikolwiek konkretne plany. - Budowanie silnej nowoczesnej armii to sprawy bardzo poważne i dyskusja nad nimi powinna być rzetelna. Dotyczy ona miliardów złotych, naszego bezpieczeństwa i tysięcy ludzi, którzy mieliby pojawić się w wojsku. Należy zbilansować na jak liczną armię nas stać, aby nie zabrakło pieniędzy na jej w pełni nowoczesne wyposażenie - mówi Siemoniak.

Ile to będzie kosztować

Podobnie uważa Agnieszka Ścigaj (Kukiz`15). Ale jej zdaniem więcej wojska to dobra inicjatywa, dobry ruch, w dobrym kierunku. - Armię trzeba wzmocnić, bo Polska przez ostatnie lata została skutecznie rozbrojona i nie zapewnia nam w żaden sposób bezpieczeństwa – przekonuje posłanka.

Czytaj też: Schetyna: ustawa antyterrorystyczna jest nieakceptowalna w wolnym świecie

Ona również jednak pyta o pieniądze na ten cel. - W rządzie ostatnio wszyscy mówią tylko o zwiększaniu wydatków. Do tej pory nikt nie pokazał w szczegółach, skąd weźmie na to pieniądze. Budżet ma określoną pojemność. Dlatego rząd powinien wskazać źródła finansowania, powiedzieć, na czym chce zaoszczędzić. My sugerowalibyśmy administrację.

Na razie nie wiadomo, w jakim czasie i o ile wzrośnie liczebność jednostek operacyjnych armii. Słyszymy natomiast, że jeszcze na przełomie tego i przyszłego roku powstaną trzy brygady obrony terytorialnej na flance wschodniej. Wyposażone w równie nowoczesny sprzęt, co jednostki operacyjne.

Siły OT tanie, jak Gwardia Narodowa

- Wciąż nie bardzo wiadomo, gdzie MON chce znaleźć pieniądze na utworzenie sił OT, a co dopiero na rozbudowę jednostek operacyjnych – zastanawia się Siemoniak.

Płk Krzysztof Gaj, Szef Zarządu Organizacji i Uzupełnień P-1 Sztabu Generalnego WP podczas posiedzenia komisji MON powiedział - opierając się na opiniach ekspertów - że przykłady takich krajów, jak Wielka Brytania i Stany Zjednoczone wskazują, że koszty takich sił jak OT są niewielkie, w porównaniu do armii zawodowej.

Amerykańska Gwardia Narodowa generuje w czasie pokoju zaledwie ułamek kosztów, jakie ponoszone są na wojsko regularne. "Otekowcy" będą mieli płacone tylko za ćwiczenia i jakieś gratyfikacje za zdane testy. A szkolić się będą okresowo, z reguły w weekendy.

Czytaj też: Dialog z Rosją tak ale z pozycji partnerskiej

Pytany o pieniądze nie zaprzecza, że część środków na OT można pozyskać z dotychczasowego budżetu MON, natomiast pozostałe zostaną wzięte z innych źródeł. Jakich?

Podbieranie z programów modernizacji armii?

- Zakupy systemów przeciwlotniczych, przeciwrakietowych, to są obrony na naprawdę duże pieniądze. Natomiast koszt OT nie jest duży. Nic się więc nie stanie, jeśli dla potrzeb obrony terytorialnej uszczkniemy trochę z finansów przeznaczonych na nowy sprzęt i uzbrojenie – sugerował szef zarządu P-1 SG WP podczas posiedzenia komisji MON.

Zdaniem pułkownika wzrost liczebności polskiego wojska nie niesie ze sobą zagrożenia dla modernizacji technicznej. - Nie mają racji ci, którzy twierdzą, że jeśli będziemy tworzyć OT, to nie będzie nas stać na modernizację. To jest demonizowanie problemu (…) – stwierdził.

- Budżet MON jest duży, ale też nie jest nieograniczony. Na nim ciążą wydatki osobowe, koszty emerytur i bieżące koszty utrzymania. Tak znaczącego wzrostu armii nie powinno się finansować kosztem modernizacji, a poza tym, byłoby to bardzo złe – ostrzega były minister obrony z PO.

Roczne wydatki na modernizację to 6-8 mld zł. Macierewicz już powiedział, że PMT jest znacznie droższy, niż zaplanowano. - To też wypowiedź bez konkretów. Niech powie z czego rezygnuje z obrony powietrznej, śmigłowców. W PMT nie ma żadnych zbędnych rzeczy, z których można zrezygnować - uważa Siemoniak.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (5 komentarzy)

  • MARtIN 2017-04-21 20:54:44
    NO W KOŃCU KTOŚ ZABRAŁ SIE ZA ROZBUDOWE,UMOCNIENIE I LICZEBNOŚĆ POLSKIEJ ARMI.POLSKIE WOJSKO MUSI BYĆ LICZEBNE I DOBRZE WYPOSARZONE.
  • Marta 2016-05-01 15:22:30
    Do alek: Bo ROBIŁ wszystko by nasze WOJSKO osłabić ,a nie WZMOCNIĆ!!! Taki mieli zadanie PO-PSL !!! Zajechać ten Kraj!!!Co ujawniają taśmy SOWA&PRZYJACIELE!!! A za co tuSSku jest w PE ????? Chyba nie za MĄDROŚĆ !? Zasłużył się ... i to na PEWNO nie POLSCE!!! .... Pozdrawiam
  • kasyno 2016-04-25 23:46:23
    Siemoniak nigdy nie będzie ekspertem w sprawach wojska i nie powinien w ogóle komentować polityki MON. Dziękuje. Amen.
  • komentator 2016-04-25 16:12:07
    To znaczy co? Zwiększamy liczebność tzw. "mięsa armatniego" kosztem obrony przeciwlotniczej i antyrakietowej? To dziwna doktryna, ale tylko z jednej strony bo jest też druga strona czyli potrzeba trzymania narodu i opozycji politycznej za pysk... Nie twierdzę, że nie powinniśmy zwiększyć liczebności armii, ale nie tak!. Tu zatrzymany zakup śmigłowców, tam więcej ludzi do okopów (sic!)... Ktoś tu źle się bawi! A Putin coraz bardziej się cieszy z rządów sekty w Polsce!
  • alek 2016-04-25 14:39:39
    Ten pan Siemieniak nie ma prawa zabierać głosu w sprawie wojska. On nie ma bladego pojęcia o potrzebach wzmocnienia naszej armii. Niech lepiej popatrzy krytycznie na swoje dokonania, gdy był u steru władzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA