REKLAMA

Marek Ast o zmianach w sądownictwie: To reforma nie dla sędziów, tylko dla obywateli

  • Autor: Włodzimierz Kaleta
  • 19 września 2016 15:16
Marek Ast o zmianach w sądownictwie: To reforma nie dla sędziów, tylko dla obywateli zarówno PO jak i Nowoczesna skarżą od dawna na polski rząd i polski Sejm gdzie się da, nawet poza granicami Europy - mówi poseł Ast/Fot.youtube/

- Reforma sądownictwa nie jest dla sędziów, tylko dla obywateli, dla Polaków. To jedna z najpilniejszych społecznych i państwowych potrzeb - mówi w rozmowie z Parlamentarny.pl Marek Ast z PiS. Podsumowuje też relacje rządu z Komisją Wenecką. - W Komisji Weneckiej znakomicie znają sytuację w Polsce. Dokładnie wiedzą, że spór wokół TK ma charakter polityczny. Mimo wszystko wypracowali opinię w takiej treści, która w zasadzie spełniała postulaty opozycji. Rezolucja podjęta w Parlamencie Europejskim potwierdza, że w swoich działaniach PE kieruje się uprzedzeniami do polskiego rządu. Nie chcą zobaczyć pozytywnych zmian, które się w Polsce dokonują - dodaje.

Pan, razem z posłem Stanisławem Piotrowiczem, byliście przedstawicielami Marszałka Sejmu na spotkaniu z członkami Komisji Weneckiej. Nie wzięli oni jednak pod uwagę wyjaśnień, które przedstawiliście. O czym panowie rozmawiali? 

Marek Ast: - Przedstawialiśmy stanowisko Sejmu odnoszące się zarówno co do zakresu ustawy z 11 lipca o Trybunale Konstytucyjnym oraz wskazaliśmy nasze stanowisko co dalszych działań mających rozwiązać problemy wokół Trybunały Konstytucyjnego poprzez uwzględnienie w pracach nad nową ustawą o TK zaleceń Komisji Weneckiej oraz Parlamentu Europejskiego.

Tłumaczyliśmy KW, że jej postulaty w większości zostały uwzględnione w ustawie z 11 lipca, przyjęcie której miało na celu osiągnięcie kompromisu. I że opozycja żadnego kompromisu w sprawie TK nie chce. Są kolejne zaskarżania nowej ustawy do TK.

Przekazaliśmy też zdanie ekspertów zespołu, który opracował raport dotyczący kryzysu konstytucyjnego i ewentualnych wniosków do dalszej pracy nad ustawą, a także odnieśliśmy się do kryzysu w sądownictwie.

Czytaj też: Polacy wśród najbardziej wpływowych polityków w PE

Na pytanie członków KW czy wynik prac tych ekspertów pracujących pod kierunkiem prof. Majchrowskiego będzie podstawą do prac nad nową ustawą potwierdziliśmy ten fakt, tak jak to było wcześniej zapowiadane.

Podczas ostatniej debaty w sprawie praworządności w Polsce można było odnieść wrażenie, że mimo starań PiS problemów nie ubyło. Przeciwnie, jest ich nawet więcej. Lista zarzutów, inaczej niż kilka miesięcy temu, obok paraliżowania prac TK, zawierała również nowe uprawnienia dla specsłużb, zmiany w służbie cywilnej, a nawet wycinkę drzew w Białowieży i zagrożenie zdrowia reprodukcyjnego kobiet. Spodziewał się pan tego?

- No właśnie. Debata ta była nie tylko napastliwa, ale i groteskowa. Jaki sens miała dyskusja o Puszczy Białowieskiej, o której na pewno większość rozmówców nic nie wie?

Nie miałem i nie mam żadnych złudzeń, że działania podejmowane przez KW oraz Komisję Europejską dotyczące polskich spraw, są działaniami na zamówienie polityczne opozycji.

Słuchając tego, co mówiono podczas debaty oraz po przegłosowaniu rezolucji przeciw Polsce w Parlamencie Europejskim, trudno zaprzeczyć, że podejmując takie działania kierują się uprzedzeniami do polskiego rządu. Nie chcą zobaczyć pozytywnych zmian w Polsce. Do tego stosują podwójne standardy. Jedne kraje i partie są równo traktowane, inne mniej. 

Wróćmy jeszcze jednak do spotkania sejmowego, które zostało zakłócone przez niezaproszone na to spotkanie posłanki Nowoczesnej. Według opozycji to niepotrzebny incydent, do którego doszło z waszej winy.

- Okazało się, że przedstawiciele opozycji nie cofną się przed niczym, aby wykorzystać każdą okazję, by naskarżyć na sejmową większość, na państwo, na polski rząd. Dlatego panie poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz i Joanna Scheuring-Wielgus wtargnęły do sali, w której odbywało się spotkanie z przedstawicielami KW i zaczęły uskarżać się na pana marszałka.

Klasyczne zachowanie opozycji, ale mnie to nie dziwi, bo zarówno PO jak i Nowoczesna skarżą od dawna na polski rząd i polski Sejm gdzie się da, nawet poza granicami Europy.

Podczas sejmowego spotkania z członkami KW chcieliśmy dogłębnie przedstawić stanowisko Sejmu ws. konfliktu wokół TK, ale w określonym, przeznaczonym na to czasie. Dlatego, mimo skierowanego przez obie panie listu do pana marszałka, umożliwił im spotkanie z delegacją KW w tym akurat czasie.

Przewodniczący delegacji KW zaproponował, żeby posłanki opozycji zostały jednak na sali, na co my nie mogliśmy się zgodzić. Konwencja spotkania została wcześniej określona przez marszałka i nie chcieliśmy jej zmieniać. W efekcie delegacja zaproponowała skrócenie czasu spotkania by móc się spotkać również z przedstawicielami opozycji.

Nie lubicie, jak członkowie KW spotykają się z opozycją? Czego się obawiacie?

- Jeżeli przedstawiciele komisji byli zainteresowani tym, co ma do powiedzenia opozycja, mogli zwrócić się do przewodniczących partii opozycyjnych o wcześniejsze spotkanie. Zresztą Komisja Wenecka spotkała się również z przedstawicielami opozycji. Według mnie mogliby rozmawiać nawet tylko i wyłącznie z opozycją - bo jeśli chodzi o PiS, to my już przedstawialiśmy nasze uwagi dotyczące kryzysu konstytucyjnego podczas poprzedniej wizyty przedstawicieli KW.

Rezolucja PE o sytuacji w Polsce nie zmieni polityki obozu władzy?

- To bez znaczenia. Tak jak powiedział prezes Jarosław Kaczyński w czasie wizyty przedstawicieli KW w Polsce, nie ma to jakiegokolwiek znaczenia. Parlament przedstawił swoja polityczną opinię, z której widać, że nie jest przychylny Polsce.

To wtrącanie się w wewnętrzne sprawy Polski. Ten problem musimy rozstrzygnąć na własnym gruncie, w polskim Sejmie. Będziemy pracować nad nowym projektem docelowym ustawy o TK, ponieważ ta z 11 lipca już w swym założeniu miał charakter przejściowy. Jej uchwalenie miało być swoistym wyciągnięciem ręki w kierunku opozycji i TK, aby odblokować prace TK. Widać jednak, że ani opozycji, ani Trybunałowi na tym nie zależy.

Czytaj też: Gronkiewicz Waltz na posiedzeniu klubu PO w sprawie reprywatyzacji

To, co myślimy na ten temat, zostało już powiedziane i napisane. Dalsze działania służą podsycaniu konfliktu. Ten spór jest dla opozycji wyłącznie pretekstem, by blokować prace nad innymi, ważnymi i istotnymi sprawami.

Jakimi przykładowo?

- Chociażby zapowiadaną reformą sądownictwa.

Która wywołała zresztą zdecydowany opór ze strony środowiska sędziowskiego.

- Kongres Sędziów Polskich dobitnie pokazał, że część środowiska nie chce żadnej reformy, chce by „u nich” wszystko było po staremu. Zmiana tej sytuacji absolutnie im nie odpowiada. Żeby jednak prawo było w Polsce sprawiedliwie, a organy odpowiedzialne za jego stosowanie działały sprawniej i szybciej, nie możemy cofać się z reformą przygotowywaną obecnie w Ministerstwie Sprawiedliwości.

To reforma nie dla sędziów, tylko dla obywateli, dla Polaków. To jedna z najpilniejszych społecznych i państwowych potrzeb.

Czyli nie jest prawdą, że szykujecie atak na Krajową Radę Sądownictwa, by ją przejąć?

- Tego rodzaju argumenty, to próba obrony ostatnich bastionów opozycji. Moim zdaniem KRS, która była też organizatorem Kongresu Sędziów Polskich wyraźnie określiła pozycje, na jakiej obecnie stoi. To też jeden z organów, który uważa, że powinno być jak jest, bo jest dobrze.

Każda władza, która uzyskuje mandat społeczny do jej sprawowania, ma prawo dokonywania reform, dokonywania zmian i te reformy pewnie będą dotyczyły też KRS.

Ale nie tylko. Innym ważnym projektem przygotowywanym przez rząd jest program Mieszkanie+ oraz realizacja założeń Plan Morawieckiego, który będzie służył rozwojowi polskiej gospodarki.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA