REKLAMA

In vitro: RPO ma wątpliwości, czy Ministerstwo Zdrowia może ingerować w politykę zdrowotną samorządów

  • Autor: PAP/GP
  • 17 stycznia 2017 15:12
In vitro: RPO ma wątpliwości, czy Ministerstwo Zdrowia może ingerować w politykę zdrowotną samorządów Adam Bodnar: W działaniach podejmowanych przez Ministerstwo Zdrowia dostrzec można bowiem tendencję do promowania innych niż in vitro metod leczenia niepłodności. (fot.:youtube.com)

• RPO ma wątpliwości ws. możliwości zawieszania przez MZ samorządowych programów zdrowotnych, np. dofinansowujących metodę in vitro.
• Według niego, w działaniach resortu można dostrzec "tendencję do promowania innych niż in vitro metod leczenia niepłodności".

W piśmie do ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła rzecznik Adam Bodnar przypomina, że gminy, powiaty i samorządy województwa mają za zadanie prowadzenie programów zdrowotnych - jakie to będą programy i w jakiej skali prowadzone zależy m.in. od tego, ile samorządy mają na ten cel pieniędzy. Programy wcześniej są opiniowane przez Agencję Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT), która bada m.in. ich bezpieczeństwo i skuteczność kliniczną.

Zgodnie z przygotowanym przez resort zdrowia projektem noweli ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej, opinia AOTMiT będzie dla samorządów wiążąca. W konsekwencji, finansowanie programu mimo negatywnej oceny AOTMiT będzie mogło rodzić odpowiedzialność z tytułu naruszenia dyscypliny finansów publicznych.

Ponadto, planowane jest wprowadzenie takich regulacji prawnych, które pozwolą ministrowi zdrowia na zawieszanie finansowania programu - do 2 lat - gdy brakuje na niego środków lub program jest niecelowy.

Czytaj też: Bodnar wspominał zmarłego polityka SLD, który walczył o regulacje medyczne

RPO uważa, że regulacja ta nie odnosi się do programów realizowanych przez resort, więc może to budzić wątpliwości o nadmierną ingerencję w decyzje samorządów, a zwłaszcza w prowadzone przez niektóre gminy programy dot. in vitro.

"W działaniach podejmowanych przez Ministerstwo Zdrowia dostrzec można bowiem tendencję do promowania innych niż in vitro metod leczenia niepłodności, czego najpełniejszym wyrazem jest zaprzestanie finansowania tej procedury z budżetu państwa i wprowadzenie nowego programu leczenia niepłodności nieobejmującego zapłodnienia pozaustrojowego" - uważa Bodnar.

Minister Radziwiłł wkrótce po objęciu kierownictwa resortu zadecydował o unieważnieniu kolejnej edycji programu in vitro, który zakończył się w połowie 2016 r. Argumentował, że program ten redukował problem zaburzeń płodności "do jednej procedury o zresztą niezbyt dużej skuteczności". Wskazywał także, że "wielu obywateli ma poważne opory natury etycznej wobec tej procedury medycznej i przeznaczania na nią publicznych pieniędzy".

Resort przyjął natomiast program kompleksowej ochrony zdrowia prokreacyjnego, który ma być realizowany do końca 2020 r. Jest on skierowany do par, które co najmniej przez 12 miesięcy bezskutecznie starały się o ciążę. We wtorek resort poinformował, że wyłoniono już 13 realizatorów programu i nadal pracuje nad poszerzeniem grupy placówek, w których pary zgłaszające się do programu będą kompleksowo diagnozowane. MZ poinformowało, że ośrodki leczenia niepłodności mają zacząć przyjmować pierwszych pacjentów w drugiej połowie roku.

W 2016 AOTMiT pozytywnie (pod warunkiem uwzględnienia uwag) oceniła programy leczenia niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego m.in. dla mieszkańców Poznania i Łodzi. Negatywnie zaopiniowano natomiast programy leczenia niepłodności metodą naprotechnologii dla mieszkańców Białegostoku oraz województwa mazowieckiego. W swoich opiniach prezes AOTMiT wskazywał m.in., że "naprotoechnologia nie stanowi opcji terapeutycznej dla osób borykających się z problemem niepłodności, zwłaszcza w przypadkach, gdy niepłodność ta jest związana ze zmianami fizjologicznymi w obrębie narządów rodnych kobiety lub niepłodnością męską".

W sierpniu AOTMiT w piśmie informowała, że opinia zależy od jakości programu i że "nie każdy program, który zawiera taką samą interwencję, otrzymuje "a priori" pozytywną lub negatywną opinię". W ostatnich latach agencja oceniała kilka programów leczenia niepłodności metodą in vitro i uzyskiwały one zarówno pozytywne, jak i negatywne opinie.

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA