REKLAMA

Streżyńska: Jeśli rząd przestaje się kleić, to daną komórkę trzeba rozwiązać

  • Autor: GP
  • 23 września 2016 10:35
Streżyńska: Jeśli rząd przestaje się kleić, to daną komórkę trzeba rozwiązać Minister Streżyńska: Budujemy w zasadzie wszystko od zera. Taki stan tu zastaliśmy. (fot.:facebook.com/MinisterstwoCyfryzacji)

• Minister Anna Streżyńska odniosła się do zapowiedzi ewentualnej rekonstrukcji rządu.
• Oceniła, że jej resort z racji charakteru tematyki, którą się zajmuje, wymaga więcej specjalistów.
• Mówiła też o pracy w ministerstwie, która ruszyła "od zero" gdy zaczęła pracę. Podkreśliła, że mnogość systemów informatycznych w Polsce wymaga od jej resortu specyficznej pracy.

Minister cyfryzacji Anna Streżyńska udzieliła wywiadu "Rzeczpospolitej". W rozmowie mówiła o sytuacji w rządzie, możliwej rekonstrukcji i bardzo potrzebnej w resorcie cyfryzacji nowej kadrze. Wywiad ukazał się 23 września.

Wywiad zaczyna się od spekulacji dotyczących zmian w Radzie Ministrów. Streżyńska jest dobrej myśli. - Nie ma sensu pozostawać na stanowisku, gdyby po drugiej stronie nie było woli partnerów - mówiła minister. - Uczestniczymy w procesach tworzenia i przyjmowania różnych dokumentów strategicznych, czy ustaw. Jeśli rząd przestaje się kleić, z jednym, czy wieloma ministrami, to taką komórkę trzeba rozwiązać. (...) Mi współpraca cały czas się klei.

Minister oceniła, że nie ma wśród obecnych ministrów osób, z którymi trudno się jej współdziała.

Resort pod kontrolą Streżyńskiej stara się teraz doprecyzować projekt CEPiK 2.0. - Doprowadzenie go do finału nie obejdzie się bez ścisłej współpracy na linii kilku resortów i wielu innych interesariuszy. Ale wszyscy w Polsce czekają na cyfryzacyjny przełom.

Czytaj: Premier widzi pierwsze konieczne zmiany w rządzie

W ocenie minister pojawiają się też trudności. Największą z nich jest rozproszenie i różnorodność systemów IT w Polsce. - Każdy urząd, każde muzeum, każdy instytut naukowy, czy każda jednostka samorządu terytorialnego sama sobie informatyzuje. Brakuje koordynacji - referowała minister. - A jeśli nie ma jednego gospodarza całego procesu, powstają liczne systemy informatyczne, całkowicie ze sobą niespójne. Nie widzą się nawzajem i nie wymieniają informacjami. W efekcie zdarzają się sytuacje, że obywatele mają dostęp nawet do kilkuset wersji tej samej usługi cyfrowej.

Te wyzwania wymagają od resortu kolejnych, wyspecjalizowanych pracowników a tych brakuje.

Minister cyfryzacji: Każdy urząd, każde muzeum, każdy instytut naukowy, czy każda jednostka samorządu terytorialnego sama sobie informatyzuje, źródło: pixabay.com/domena publiczna

- W takich ministerstwach wyspecjalizowanych jak moje nawet bardzo (brakuje specjalistów - red.). Bardzo dobry programista lub menadżer na rynku dostaje 45 - 60 tys. zł miesięcznie, niezły - 20 - 25 tys. Tymczasem najwyższa pensja w ministerstwie to 10 tys. zł - kontynuowała szefowa MC.

Fakt niskiej pensji miałby sugerować, że do resortu trafiają tylko najsłabsi specjaliści. Minister uważa to z a byt surową ocenę.

- Takie stwierdzenie byłoby niesprawiedliwe wobec ludzi, którzy autentycznie angażują się w pracę, odrzucają lepsze propozycje zawodowe lub nawet odchodzą z biznesu i przychodzą do ministerstwa, by pracować za znacznie niższe pieniądze. Niestety, te osoby przychodzą do nas na krótki okres. Jeśli uda mi się umówić z kimś na dwa lata, to wielki sukces. W obecnej sytuacji dla ministerstwa to duży problem. Budujemy w zasadzie wszystko od zera. Taki stan tu zastaliśmy. Główne rejestry państwowe nie działają tak jak powinny. Na każdym kroku coś jest do naprawy, a do tego są potrzebni fachowcy.

Minister podkreślała, że poprzednia ekipa nie miała żadnej koncepcji rozwoju cyfrowego. Dlatego też efekty pracy resortu cyfryzacji dopiero teraz zaczyna być widać.

Anna Streżyńska jest od początku rządów Beaty Szydło ministrem cyfryzacji.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (1 komentarzy)

  • marek zakrzewski 2016-09-23 15:00:30
    Kwadratura koła. PO/PSL położyli informatyzację, przy udziale firm informatycznych, zresztą. Wydano gigantyczne pieniądze na wydumane projekty. Jak można budować systemy informatyczne nie mając kraju pokrytego siecią szerokopasmowego, bezpiecznego internetu? A nie ma go w setkach zamieszkałych miejsc do dzisiaj! Internet nie woda, w wiaderku nie doniesiesz. Nie mając jednolitej sieci o zbliżonych parametrach na terenie kraju żaden system nie zafunkcjonuje. Logicznych błędów technologicznych popełniano mnóstwo, takie klasyczne bezhołowie. Do tego zacofana mentalność decydentów. Piszę program społeczny /opiekuńczy/. Wprowadzam narzędzia informatyczne. Nie dostaję dofinansowania, bo powinno być tradycyjnie, papierowo.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA