REKLAMA

PSL za wnioskiem o wotum nieufności dla Macierewicza. Co na to premier?

  • Autor: aw/PAP
  • 21 czerwca 2016 16:31
PSL za wnioskiem o wotum nieufności dla Macierewicza. Co na to premier? Macierewicz to najbardziej kontrowersyjny polityk obozu socjalistyczno-konserwatywnego Zjednoczonej Prawicy - twierdzi Marek Sawicki. (Fot. psl.org.pl)

• PSL poprze wniosek PO o wyrażenie wotum nieufności wobec ministra obrony Antoniego Macierewicza.
• Obecny szef MON, to "kontrowersyjny polityk", który zasłynął "z nieudolności i niekompetencji" - stwierdził poseł PSL Marek Sawicki.
• Tymczasem premier Beata Szydło podkresla, że ma stuprocentowe zaufanie do ministra obrony narodowej. - PO stawia interes partyjny ponad interes państwa polskiego – dodaje, komentując wniosek tej partii o wotum nieufności dla szefa MON.

"Klub PSL poprze wniosek o wotum nieufności wobec ministra obrony" - zapowiedział Sawicki na wtorkowej (21 czerwca) konferencji prasowej.

Według niego, Macierewicz to "najbardziej kontrowersyjny polityk obozu socjalistyczno-konserwatywnego Zjednoczonej Prawicy; polityk, który już od czasów lustracji zasłynął z nieudolności, z niekompetencji".

Dodał, że Macierewicz swoją niekompetencję potwierdził "złą likwidacją Wojskowych Służb Informacyjnych", czego skutkiem były odszkodowania dla pomówionych wówczas oficerów.

Sawicki powiedział, że Macierewicz z jednej strony "oskarżał polską armię o złe przygotowanie, o brak zapewnienia pełnego bezpieczeństwa Rzeczpospolitej, naszemu terytorium, a z drugiej strony w kilka tygodni później wysyła polskie wojska na misję wojenną". "Jest to daleko idąca niekonsekwencja" - stwierdził polityk PSL.

Prezydent Andrzej Duda na wniosek premier Beaty Szydło podpisał w ubiegły piątek postanowienie o wysłaniu do Iraku i Kuwejtu kontyngentów wojskowych do wsparcia koalicji walczącej przeciwko tzw. Państwu Islamskiemu. Misje - jak zapowiadali przedstawiciele władz - mają mieć charakter szkoleniowy i rozpoznawczy, żołnierze nie będą się angażowali w działania bojowe.

Sawicki stwierdził też, że trzeba zapytać Macierewicza również o jego "wiarygodność pierwszego lustratora RP, skoro wokół siebie ma osoby, które podlegały tej lustracji".

Sobotnia "Gazeta Wyborcza" w artykule pt. "Antoni Macierewicz, jego firma i jego TW" napisała m.in., że "minister obrony zasiada w radzie Fundacji Głos, gdzie prezesem zarządu jest Robert Jerzy Luśnia - wieloletni współpracownik Macierewicza i peerelowskiej bezpieki". "Dlaczego minister obrony narodowej RP utrzymuje (choćby formalną) więź ze zdemaskowanym płatnym TW? Przecież od lat głosi, że należy zwalczać wpływy byłych współpracowników SB" - napisała gazeta.

Szef PO Grzegorz Schetyna mówił w poniedziałek, że złożenie wniosku wynika m.in. z tego, że nie było reakcji na sobotnie wezwanie Platformy, by premier Beata Szydło zawiesiła w pełnieniu obowiązków Macierewicza do czasu wyjaśnienia twierdzeń z publikacji "Gazety Wyborczej" dot. m.in. kontaktów szefa MON z Robertem Luśnią - współpracownikiem służb PRL.

Jeszcze w piątek MON wydało oświadczenie, w którym podkreślono, że "minister Macierewicz nie utrzymuje żadnych kontaktów z Robertem Luśnią". "Natychmiast po uzyskaniu wiedzy o współpracy pana Luśni został on wydalony z Ruchu Katolicko-Narodowego (RKN), było to kilkanaście lat temu. Od tamtego czasu minister Macierewicz nie widział się i nie rozmawiał z Robertem Luśnią" - głosi oświadczenie.

PO złożyła w poniedziałek wniosek o wotum nieufności wobec Macierewicza. Rzecznik PSL Jakub Stefaniak zaznaczył wtedy w rozmowie z PAP, że według ludowców Macierewicz "nie jest dobrym ministrem", ale - jak dodał - w związku ze zbliżającym się szczytem NATO, to "nie jest dobry moment" na składanie wniosku o wotum nieufności dla szefa MON.

Wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec ministra może być zgłoszony przez co najmniej 69 posłów. Sejm wyraża wotum nieufności większością głosów ustawowej liczby posłów - czyli musi za tym opowiedzieć się minimum 231 posłów. Wniosek ws. wyrażenia ministrowi wotum nieufności może być poddany pod głosowanie nie wcześniej niż po upływie 7 dni od dnia jego zgłoszenia.

Co na to premier rządu?

"Mam stuprocentowe zaufanie do Antoniego Macierewicza. Platforma Obywatelska od dłuższego czasu przyzwyczaiła nas do tego, że interes partyjny stawia ponad interes państwa polskiego" - powiedziała premier na konferencji po posiedzeniu rządu.

PO złożyła w poniedziałek wniosek o wotum nieufności wobec Macierewicza. Szef PO Grzegorz Schetyna wyjaśniał, że wynika to z braku reakcji premier na wezwanie Platformy, by zawiesiła ministra w pełnieniu obowiązków do czasu wyjaśnienia twierdzeń z publikacji "Gazety Wyborczej" dot. m.in. kontaktów szefa MON z Robertem Luśnią - współpracownikiem służb PRL.

Sobotnia "Gazeta Wyborcza" w artykule pt. "Antoni Macierewicz, jego firma i jego TW" napisała m.in., że "minister obrony zasiada w radzie Fundacji Głos, gdzie prezesem zarządu jest Robert Jerzy Luśnia - wieloletni współpracownik Macierewicza i peerelowskiej bezpieki". "Dlaczego minister obrony narodowej RP utrzymuje (choćby formalną) więź ze zdemaskowanym płatnym TW? Przecież od lat głosi, że należy zwalczać wpływy byłych współpracowników SB" - napisała gazeta.

W tej sprawie MON wydało dwa oświadczenia. Podkreślano w nich, że "minister Macierewicz nie utrzymuje żadnych kontaktów z Robertem Luśnią. Natychmiast po uzyskaniu wiedzy o współpracy pana Luśni został on wydalony z Ruchu Katolicko-Narodowego (RKN), było to kilkanaście lat temu. Od tamtego czasu minister Macierewicz nie widział się i nie rozmawiał z Robertem Luśnią".

Rzecznik ministra obrony Bartomiej Misiewicz pytany o tekst w "Gazecie Wyborczej" wskazywał na czas, w jakim ukazał się artykuł - zaraz po ćwiczeniach Anakonda-16 i na trzy tygodnie przed szczytem NATO w Warszawie.

 

Skomentuj (1 komentarzy)

  • tomek 2016-06-21 17:03:05
    MINISTER OBRONY NARODOWEJ oraz PROKURATOR GENERALNY niech publicznie wyjaśnią postępowania prowadzone w sprawie nielegalnych podsłuchów Żandarmerii Wojskowej wobec kadry 16 batalionu dowodzenia w Elblągu i odpowiedzą na pytania: Dlaczego prokurator Mackiewicz umorzył postępowanie wobec ppor. NS z 16 bdow ,mimo że nikt na tego oficera nie doniósł i nikt nie wnosił o jego ściganie Dlaczego nie zabezpieczono urządzeń podsłuchowych wskazanych przez pokrzywdzonego. Dlaczego umorzono sprawy bez zapoznania się z materiałami operacyjnymi ŻW w Elblągu i ich nie zabezpieczono Dlaczego prokurator TOMASZ MACKIEWICZ z Wojskowej Prokuratury Garnizonowej w Elbląg zataił dane chor. Grzegorza. K. z ŻW i dlaczego nie poniósł za ten czyn konsekwencji. Dlaczego szef prokuratury garnizonowej w Elblągu JAROSŁAW ŻELAZEK po otrzymaniu ponownego wniosku o wszczęcie postępowania w sprawie nielegalnych podsłuchów w 2008r nie wykonał czynności sprawdzających . Dlaczego prokurator Karol Kopczyk mimo iż potwierdził w aktach sprawy fakt zatajenia informacji przez Mackiewicza nie postawił mu zarzutów Dlaczego tylko pokrzywdzony był przesłuchiwany, żandarmi byli tylko rozpytani bez pouczenia o karalności składania fałszywych zeznań Czy istnieje związek między pierwszym doniesieniem z lipca 2007w sprawie nielegalnie stosowanym podsłuchem , a wypowiedzeniem złożonym przez chor. Grzegorza K w lipcu 2007r A MACIEREWICZ lub Komendant Żandarmerii niech ujawni i poda do publicznej wiadomości zakres i wyniki kontroli przeprowadzonej dn.31.01.2008r w oddziale elbląskim ŻW dotyczącej nielegalnego stosowania podsłuchów. Dlaczego pokrzywdzony nie otrzymał informacji mimo upływu 8 lat na temat zakresu i wyników kontroli. Dlaczego Komendant Żandarmerii woli pisac bezskuteczne doniesienia do prokuratury rejonowej w sprawie znieważania funkcjonariuszy żandarmerii zamiast publicznie odpowiedzieć na pytania.

    KADRA WOJSKA POLSKIEGO GARNIZONU ELBLĄG



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA