REKLAMA

Przemysław Czarnecki: Jesteśmy zdeterminowani, by doprowadzić reformę oświaty do końca

  • Autor: Włodzimierz Kaleta
  • 27 czerwca 2017 07:09
Przemysław Czarnecki: Jesteśmy zdeterminowani, by doprowadzić reformę oświaty do końca W żadnym z traktatów akcesyjnych stanowiących o UE nie znalazły się zapisy co do relokacji mieszkańców jednego państwa do drugiego czy polityki wewnętrznej w tej kwestii - mówi Przemysław Czarnecki/Fot.arch.posła/

- Jesteśmy zdeterminowani, by doprowadzić reformę oświaty do końca. Zresztą to też jest jeden z elementów naszego programu wyborczego. Cokolwiek byśmy o reformie nie myśleli, to PiS konsekwentnie realizuje swój program wyborczy - zapewniał w rozmowie z Parlamentarny.pl Przemysław Czarnecki (PiS), zastępca przewodniczącego sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych.

• Zmiany w ustawie o RIO pozwolą na zwiększenie kontroli nad tym, co się dzieje w samorządach.

• Duża części autorytetów krytykujących rząd za zmiany w ustawie o KRS, to ludzie ze środowiska prawniczego, których te zmiany dotyczą. Dlatego ich krytyka nie jest niczym dziwnym.

• Nikt, nawet KE nie może odebrać państwom członkowskim prawa do decydowania, kogo wpuścić na swoje terytorium. Decyduje o tym polityka wewnętrzna każdego państwa.

****

Sejm przyjął ustawę o RIO. Podniosło to tylko temperaturę sporu wokół nowych rozwiązań proponowanych w ustawie. Protestują korporacje i stowarzyszenia samorządowe oraz opozycja. Twierdzą, że chcecie nałożyć polityczny kaganiec na samorządy i tym samym ubezwłasnowolnić je. Tak jest?

Przemysław Czarnecki: - To niepoważne zarzuty, ciężko je traktować jako odpowiedzialne. Argumentacja strony rządowej jest wyraźna i rzeczowo wyjaśnia, czym zmiany są spowodowane. Chodzi o zwiększenie kontroli nad tym, co się dzieje w samorządach.

A często niestety dzieje się źle. Chociażby zatrzymanie przez CBA burmistrza Połańca w sprawie korupcji sugeruje, że kontrola samorządów powinna być większa, niż do tej pory. My, jako PiS, te zmiany popieramy.

Pana zdaniem ustawa o KRS również nie służy przejęciu sądów i ich upartyjnieniu?

Jeśli chodzi o środowisko sędziowskie, to trzeba przypomnieć, iż jest ono jedną z wielu grup nacisku, które chcą być poza jakąkolwiek kontrolą społeczną. Polski parlament i nas polityków można oceniać w różny sposób, wszyscy jednak jesteśmy poddawani weryfikacji wyborczej co cztery lata. Jeżeli to, co chcemy robić jeśli chodzi o zmiany w sądownictwie nie będzie się podobało wyborcom i obywatelom, to po prostu się od nas odwrócą.

Na szczęście jednak większość Polaków rozumie, że nie powinno być świętych krów, choć niestety niektórym polskim sędziom wydaje się, że przez sam fakt, iż wykonują zawód sędziego należy im się specjalne traktowanie. Nie może być tak, że pewne grupy społeczne stoją poza wszelką kontrolą. Zmieniając ustawę o KRS oraz o ustroju sądów powszechnych tylko i wyłącznie wprowadzamy w życie nasze zapowiedzi wyborcze, oraz wychodzimy naprzeciw oczekiwaniom społecznym.

Nie deprymuje pana, że wiele ustaw, które wprowadzacie, ma tak duży, negatywny odzew wśród organizacji, instytucji, większości autorytetów prawnych? PiS działa zgodnie z dewizą: Jesteśmy krytykowani, to znaczy, że mamy rację?

Na temat autorytetów prawnych nie chcę się wypowiadać z różnych przyczyn. W tym jednak konkretnym wypadku, kiedy mówimy o Krajowej Radzie Sądownictwa, trzeba zwrócić uwagę, że duża części tych autorytetów, to ludzie ze środowiska prawniczego, których dotyczą te zmiany, dlatego ich krytyka nie jest niczym dziwnym.

Rozpoczęła działalność komisja weryfikacyjna ds. reprywatyzacji. To kolejna kwestia podnosząca temperaturę nastrojów. Zdaniem wielu komisja jest ucieleśnieniem pomysłu PiS na likwidację trójpodziału władzy: hybrydą administracyjno-sadowniczą z elementami prokuratury.

Jest to komisja nadzwyczajna, konstruowana też w nadzwyczajnych okolicznościach. Nadużycia przy reprywatyzacji były na różną skalę w wielu polskich miastach. W Warszawie były one największe i dotyczyły wyłudzenia ogromnych pieniędzy. Dlatego sprawy o największym ciężarze gatunkowym w tej aferze postanowiono rozpatrywać w pierwszej kolejności.

Przedstawiciele PSL i Kukiz'15 w komisji chcieli rozpoczęcia jej prac od jednoznacznego ustalenia kryteriów weryfikowanych nieruchomości warszawskich. Odcięłoby to komisję od wybiórczej analizy postępowań, tymczasem na posiedzeniu podjęto decyzję o wezwaniu na świadka Hannę Gronkiewicz-Waltz, prezydent stolicy.

Wiadomo, że taka komisja musi przyjąć plan pracy. Siłą rzeczy temat jest specyficzny i drażliwy. Podejście przedstawicieli z Platformy Obywatelskiej stawiające ponad prawem Hannę Gronkiewicz-Waltz, która ponosi pełną odpowiedzialność polityczną za to wszystko, co się działo w sprawie przekazywania gruntów w Warszawie, jest wiele mówiące. Przecież to ona powinna pełnić funkcję kontrolną nad tym, co się działo w stołecznym ratuszu.

Bardziej bym się skupił nad politycznymi działaniami opozycji mającymi utrudnić dojście do prawdy w tej aferze, a nie nad ustalaniem, jaka będzie hierarchia kryteriów prac komisji czy kolejność zapraszanych świadków.

Czytaj też: Prezydent: Zakłócanie miesięcznic katastrofy smoleńskiej to prowokacja

W tym samym czasie działa komisja śledcza w sprawie Amber Gold, której na początku stawiano zarzuty upolitycznienia, które potem się nie sprawdziły. Komisja pracuje w sposób merytoryczny, ukazując stan państwa polskiego pod rządami Platformy Obywatelskiej. Mam nadzieję że komisja reprywatyzacyjna będzie działała w podobny sposób.

Ministerstwo edukacji wstrzymało projekt finansowania oświaty i podwyżek dla nauczycieli. Kilka gmin zaskarżyło decyzję o likwidacji gimnazjów. Czy PiS nadal nie dopuszcza możliwości przełożenia reformy oświaty przynajmniej o rok?

Jesteśmy zdeterminowani, by doprowadzić reformę oświaty do końca. Zresztą to też jest jeden z elementów naszego programu wyborczego. Cokolwiek byśmy o reformie nie myśleli, to PiS konsekwentnie realizuje swój program wyborczy.

Z deklaracji minister Zalewskiej wynika, że samorządowcy nie zastaną pozostawieni sami sobie. W pierwszych miesiącach wprowadzenia reformy mogą być różnego rodzaju problemy, ale nam wszystkim zależy, aby reforma się udała i poziom kształcenia dzieci, już od najmłodszych lat, był coraz wyższy.

PiS jest równie zdeterminowany jeśli chodzi o przyjmowanie uchodźców? Komisja Europejska zdecydowała o wszczęciu formalnej procedury o naruszenie przez Polskę unijnego prawa w związku z niewypełnianiem decyzji dotyczącej relokacji uchodźców.

Krajów, które nie chcą przyjąć uchodźców jest więcej. W Europie to też Węgry, Czechy czy kraje nadbałtyckie.

Do tej pory kraje UE przejęły tylko 12 ze 160 tysięcy tych, którzy mieli być relokowani. To zaledwie kilkanaście procent z nich. Dlatego jestem zaskoczony, że KE podejmuje takie kroki, a w tym samym czasie wydaje zgodę na Nord Stream 2.

W żadnym z traktatów akcesyjnych stanowiących o UE nie znalazły się zapisy co do relokacji mieszkańców jednego państwa do drugiego czy polityki wewnętrznej w tej kwestii. Przypomnę tylko, że to nie są uchodźcy, tylko osoby, które już mieszkają na Węgrzech, w Grecji i we Włoszech. Będziemy de facto mieszkańców z tych państw na siłę sprowadzali do Polski.

Przeciwko temu właśnie protestujemy, ponieważ jest to postępowanie wybitnie nieeuropejskie. Nikt przecież, nawet KE nie może odebrać państwom członkowskim prawa do decydowania, kogo chce wpuścić na swoje terytorium. To polityka wewnętrzna każdego państwa.

Czytaj też: Trump w Warszawie wystąpi w "godnym historycznym miejscu"

Jestem natomiast za wsparciem tych biednych ofiar wojny. Jeżeli mówimy już o wdrażaniu pewnego rodzaju procedur, to najpierw państwa Europy Zachodniej powinny się uderzyć we własne piersi i powiedzieć wprost, kto jest odpowiedzialny za sytuację na Bliskim Wschodzie i wziąć tę odpowiedzialność na siebie.

Jest pan członkiem Sejmowej Komisji Obrony Narodowej. Według najnowszego sondażu IBRiS na ministra, który wzbudza największe zaufanie, Antoni Macierewicz jest na końcu zestawienia. Ostatnio MON opublikował komunikat, w którym mowa już nie o katastrofie, ale o awarii samolotu lądującego w Smoleńsku. Nie deprymują pana te ciągłe „ekstrawagancje” szefa resoru obrony.

Minister Antoni Macierewicz jest jednym z najlepszych ministrów zarówno tego rządu, jak i w historii resortu obrony narodowej. Komisja smoleńska, która pracowała już wówczas, kiedy byliśmy jeszcze w opozycji, nie wydawała żadnych ostatecznych werdyktów. Mówiła i badała różne hipotezy.

Podkomisja do spraw ponownego zbadania katastrofy smoleńskiej stara się podczas prac dojść do prawdy, która powinna być najważniejsza dla wszystkich, niestety za samo dążenie jest ona bezwzględnie atakowana przez totalną opozycję – która w ten sposób wykorzystuje tą wielką narodową tragedię do swoich celów politycznych.

Co do samych prac związanych z tą tragedią to faktycznie, z niektórych zbyt daleko idących hipotez wycofywaliśmy się. Tym bardziej wzmacnia to wiarygodność tej komisji i pokazuje, że jej nadrzędnym celem jest ujawnienie prawdy, a nie małostkowe podejście prezentowane przez PO.

Pan Berczyński wróci? Czy MON nadal płaci mu pensje? Wie pan coś o tym?

- Nie mam zielonego pojęcia.

Co ważnego znajdzie się w obradach Sejmu jeszcze przed parlamentarnymi wakacjami?

- Już wkrótce - 1 lipca, mamy kongres programowy Prawa i Sprawiedliwości. To ważne spotkanie dla nas wszystkich. Będziemy podsumowywać ostatnie 1,5 roku rządu. Debata zbiegnie się z końcem roku szkolnego, więc mam nadzieję, że Polacy będą mogli spokojnie wyjechać na wakacje, wiedząc, że ich sprawy są w dobrych rękach.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (1 komentarzy)

  • rex 2017-06-27 14:28:04
    Deforma oświaty doprowadzi jesienią do poważnych problemów dla tego nierządu.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA