REKLAMA

Prezydent: Zakłócanie miesięcznic katastrofy smoleńskiej to prowokacja

  • Autor: PAP/AT
  • 19 czerwca 2017 07:05
Prezydent: Zakłócanie miesięcznic katastrofy smoleńskiej to prowokacja Te wszystkie działania mają jeden cel - mają za cel wprowadzać Polskę w takie wibracje - powiedział prezydent (Andrzej Duda, fot.prezydent.pl/Krzysztof Sitkowski)

Kontrmanifestacje towarzyszące obchodom miesięcznic katastrofy smoleńskiej mają cel propagandowy - sianie niepewności - powiedział prezydent Andrzej Duda. Nie wykluczył, że chodzi o sprowokowanie zamieszek.

Pytany o wydarzenia towarzyszące upamiętnieniom ofiar katastrofy Andrzej Duda powiedział w wywiadzie dla telewizji Republika: "Te wszystkie działania mają jeden cel - mają za cel wprowadzać Polskę w takie wibracje; chodzi o to, żeby podłoga drżała cały czas, żeby ludzie czuli się niepewnie, żeby mieli takie wrażenie bez przerwy, że pod tymi rządami sytuacja cały czas jest niepewna, niebezpieczna". Ocenił, że to "świadomy sposób uprawiania propagandy" widoczny "w większości liberalnych mediów".

"Mnie to osobiście bardzo boli ze względu na to, że mam szczególną relację z samą kwestią tragedii smoleńskiej, bo nie tylko zginął tam prezydent, u którego boku pracowałem, jego małżonka, pani Maria, ale zginęli też moi przyjaciele, moi koledzy" - mówił.

"Tego co dzieje się u nas w kraju, tego, jak zachowują się niektórzy ludzie, ja po prostu nie jestem w stanie zaakceptować" - powiedział pytany o kontrdemonstracje towarzyszące smoleńskim miesięcznicom. "Ci ludzie ośmielają się przeszkadzać w tej pamięci, w tej modlitwie za zmarłych, a jednocześnie nie przeszkadza im to, że Bolesław Bierut ma mauzoleum na cmentarzu na Powązkach, bo jakoś tam ich nie widziałem, żeby protestowali, żądali usunięcia" - dodał. Zastrzegł, że - niezależnie od politycznej oceny Bieruta - jego bliscy mają prawo pielęgnować pamięć o nim. "Na pewno nie przeszkadzałbym rodzinie Bolesława Bieruta w tym, żeby się pochylała nad jego grobem" - zapewnił.

Czytaj też: Miesięcznice smoleńskie to demonstracje religijne czy marsze PiS-u?

"Uważam to za jakąś wielką prowokację, próbę zrobienia jakiejś wielkiej awantury politycznej. Nie wiem, czy celem jest wywołanie zamieszek, czy celem jest to, żeby krew się polała, ale nie mogę tego wykluczyć, patrząc na te zachowania" - powiedział. "Nie wykluczam, że chodzi o sprowokowanie zamieszek" - dodał.

Podkreślił, że policja działa profesjonalnie i w sposób "niebywale wyważony", dzięki czemu nie dochodzi do starć między manifestantami.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (3 komentarzy)

  • torunianka 2017-06-19 12:53:07
    Oczywiście ma pan rację i jako jeden z niewielu prezydentów szczególnie zaangażowany religijnie powinien wystąpić do papieża o ustanowienie Miesięcznic Smoleńskich Świętem Obowiązującym w religii katolickiej a nawet w chrześcijańskiej. Niech cały świat czci tak jak u nas naszych POLEGŁYCH a głównie Świetej Pamięci Najwybitniejszego Prezydenta w dziejach ludzkości Pana Lecha Kaczyńskiego.
  • szoł 2017-06-19 11:50:11
    Co to za wałęsanie się po mieście.Mszę odbywają się w kościele a nie na drodze a tz miesiączki to zwykła hucpa pisuarowska.
  • wróżka 2017-06-19 09:45:57
    Wg mnie przeciąganie tematu jest już ulewające się, niewątpliwie wydarzyła się tragedia, ale dotyczy ona niewielu osób w skali całego narodu i temat ten dla większości stał się natrętny wręcz irytujący zwłaszcza, że te uroczystości finansowane są ze środków wspólnych a powinny być z prywatnych. Każdy ma swoje tragedie i trudne sprawy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA