REKLAMA

Przedłużone śledztwo w sprawie wypadku z udziałem premier Beaty Szydło

  • Autor: PAP/MIW
  • 03 listopada 2017 16:01
Przedłużone śledztwo w sprawie wypadku z udziałem premier Beaty Szydło 10 lutego premier Beata Szydło uczestniczyła w wypadku drogowym (fot. www.premier.gov.pl)

Śledztwo w sprawie wypadku z udziałem premier Beaty Szydło w Oświęcimiu zostanie przedłużone. Miało się ono skończyć 10 listopada, ale prokuratura w dalszym ciągu oczekuje na opinię biegłych dotyczącą rekonstrukcji przebiegu wypadku – poinformował w piątek (3.11) prokurator okręgowy w Krakowie Rafał Babiński.

Decyzja o przedłużeniu śledztwa zapadnie w najbliższych dniach.

Na początku czerwca do biegłych z Zakładu Badania Wypadków Drogowych Instytutu Ekspertyz Sądowych im. prof. dra Jana Sehna w Krakowie trafiły akta śledztwa. Na ich podstawie ma powstać opinia dotycząca rekonstrukcji przebiegu wypadku.

W oczekiwaniu na opinie śledztwo zostało przedłużone do 10 listopada. Opinia taka do tej pory nie trafiła do prokuratury.

- Ze względu na konieczność oczekiwania na opinię śledztwo zostanie przedłużone - powiedział szef Prokuratury Okręgowej w Krakowie prok. Rafał Babiński.

Po uzyskaniu opinii prokuratorzy dokonają jej analizy i oceny kompletności, zweryfikują zarzuty oraz materiał dowodowy i przeprowadzą czynności końcowe.

Do wypadku doszło 10 lutego w Oświęcimiu. Policja podała, że rządowa kolumna trzech samochodów (pojazd premier Beaty Szydło jechał w środku) wyprzedzała fiata seicento; jego 21-letni kierowca przepuścił pierwszy samochód, a następnie zaczął skręcać w lewo i uderzył w auto szefowej rządu, które następnie uderzyło w drzewo.

W wyniku wypadku poważne obrażenia ciała, utrzymujące się dłużej niż 7 dni, odnieśli Beata Szydło i jeden z funkcjonariuszy BOR - szef ochrony premier. Beata Szydło do 17 lutego przebywała w Wojskowym Instytucie Medycznym w Warszawie. U drugiego funkcjonariusza BOR - kierowcy pojazdu - stwierdzono lżejsze obrażenia.

14 lutego prokuratorski zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku usłyszał kierowca fiata seicento Sebastian K. Kierowca nie przyznał się do winy, prokuratura nie podawała treści jego wyjaśnień.

Śledztwo w tej sprawie prowadzi zespół trojga prokuratorów z Prokuratury Okręgowej w Krakowie. Nadzór nad śledztwem sprawuje Prokuratura Regionalna w Krakowie.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (1 komentarzy)

  • Madera 2017-11-03 16:12:08
    No i co dupki Wy pracujecie , lenie śmierdzące, "biegli" czołganiem nawet by dotarli do dowodów ! I tak ŻYD WKURZA POLAKA......



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA