REKLAMA

Petru o Konstytucji dla biznesu: deklaracje rządu przeczą faktom

  • Autor: PAP/JS
  • 18 listopada 2016 15:48
Petru o Konstytucji dla biznesu: deklaracje rządu przeczą faktom Petru na konferencji prasowej w Sejmie powiedział, że deklaracje Morawieckiego mają się nijak do faktów. (fot. Nowoczesna/twitter)

• To kłamstwo; deklaracje rządu przeczą faktom - tak lider Nowoczesnej Ryszard Petru skomentował założenia tzw. Konstytucji dla biznesu.
• Według niego, jeśli rząd nie zmieni swojej polityki wobec przedsiębiorców, za trzy lata Polskę czeka recesja.

Wśród zaprezentowanych przez wicepremiera, ministra rozwoju i finansów Mateusza Morawieckiego założeń tzw. konstytucji dla biznesu jest m.in. wprowadzenie zasad: "Co nie jest prawem zabronione, jest dozwolone", czy "zapisy prawa, w tym skarbowe, nie mogą działać wstecz".

Petru na konferencji prasowej w Sejmie powiedział, że te deklaracje mają się nijak do faktów. "Mówiliśmy rok temu, że nie będzie pieniędzy na obietnice PiS i już teraz budżet się rwie; zatem PiS szuka nowych podatków. Jak informuje prasa, rząd PiS planuje kolejny skok na nasze oszczędności w OFE" - podkreślił.

Chodzi o projekt informacji rządu i rekomendacji po przeglądzie systemu emerytalnego, które przygotował resort rodziny i pracy. Zgodnie z rozesłanym do uzgodnień międzyresortowych i opinii strony społecznej oraz Rady Dialogu Społecznego projektem reszta środków z Otwartych Funduszy Emerytalnych miałaby trafić na Fundusz Rezerwy Demograficznej i zostać zapisana na indywidualnych kontach w ZUS.

Lider Nowoczesnej przypomniał, że pierwszą część skoku na OFE" zrobił minister finansów w rządzie PO-PSL Jacek Rostowski. "To była bardzo zła decyzja, która ograbiła nas z połowy oszczędności" - dodał. Dziś, podkreślił, PiS "sięga" po akcje prywatnych firm, których właścicielami są OFE.

"Dziś czytamy, że PiS planuje przejąć te pieniądze przez państwo i wpłacić je do funduszu Rezerwy Demograficznej czyli de facto do ZUS. To jest skok na nasze pieniądze, po prostu kradzież. Ale przede wszystkim firmy, które są w portfelach OFE, prywatnych, staną się państwowymi. Kto nimi zarządza? PiS. A kto będzie obsadzany w tych spółkach, w radach nadzorczych i zarządach? Misiewicze" - przekonywał Petru.

Zaapelował do Polaków, by "dali wyraz swojej dezaprobaty" wobec takich działań. "Bo przypominam, to są nasze pieniądze emerytalne, nasze oszczędności i jak oni nam je przejedzą - a nie interesuje ich to, bo nie będą wtedy rządzić - z czego będą wypłacane emerytury Polaków?" - pytał polityk. Jak dodał, "przejęcie spółek, które są zarządzane przez OFE to byłaby największa nacjonalizacja, porównywalna z nacjonalizacją bolszewicką".

Czytaj też: Morawiecki: Rząd w sprawie OFE trzyma się wcześniejszych ustaleń

Petru przekonywał ponadto, że proponowane przez Morawieckiego zasady, m.in. "co nie jest zabronione, jest dozwolone" są sprzeczne z tym, co robi rząd. "Co robi PiS w tym czasie? Wprowadza ustawę o obrocie ziemią, ograniczając tę możliwość, przygotowuje ustawę ograniczającą liczbę aptek, wprowadza zakazy, w tym zakaz handlu w niedzielę" - wyliczał.

"Jest deklaracja domniemania niewinności przedsiębiorcy, a w tym czasie minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro pracuje nad tzw. konfiskatą rozszerzoną, czyli będzie możliwe skonfiskowanie majątku przedsiębiorcy, który nawet nie do końca był podejrzany o popełnienie przestępstwa. Obawiam się, że teraz będzie domniemanie winy, jak w amerykańskim filmie +Raport mniejszości+" - zaznaczył Petru.

Według lidera Nowoczesnej z deklaracją, że prawo nie działa wstecz kłócą się założenia ustaw: o podatku od sprzedaży detalicznej czy o OZE. "Przecież wiele firm zainwestowało, by w Polsce powstawała energia odnawialna, a tu przychodzi ustawa, która niszczy całe biznesplany" - mówił.

"Te prezentacje premiera Morawieckiego to jest kłamstwo, kłamstwo i jeszcze raz kłamstwo. Mówią jedno, a robią drugie. Sprawdzajmy codziennie, mówmy, że te deklaracje mają się nijak do rzeczywistości" - apelował Petru.

Jego zdaniem najlepiej o tym, co myśli PiS o gospodarce, świadczą słowa prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który mówił: "są na różne cele pieniądze, a przedsiębiorcy związani z partiami opozycyjnymi, którzy kiedyś mieli tę +rentę władzy+, można powiedzieć, niezależnie od normalnej renty rynkowej, dzisiaj po prostu nie chcą podejmować się różnego rodzaju przedsięwzięć gospodarczych, zyskownych dla nich, bo uważają, że lepiej zaczekać, że wrócą te dawne czasy".

"To świadczy o myśleniu z lat 50'" - ocenił Petru.

Dodał, że spowolnienie gospodarcze, które obecnie odnotowano w Polsce, to "bardzo mocny sygnał, że to co się wyrabia w Sejmie, to co wyrabia rząd, co wyrabiają ministrowie: Macierewicz, Waszczykowski i Morawiecki, minister edukacji, to wszystko przekłada się na realną gospodarkę". "W takim tempie, to za trzy lata będziemy mieli recesję w Polsce, czyli polska gospodarka będzie się kurczyła" - przekonywał Petru.

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA