REKLAMA

MEN kontra nauczyciele: Anna Zalewska będzie miała problem. Solidarność obiecuje, że nie odpuści

  • Autor: Włodzimierz Kaleta
  • 27 maja 2016 00:54
MEN kontra nauczyciele: Anna Zalewska będzie miała problem. Solidarność obiecuje, że nie odpuści Jerzy Ewertowski: Jesteśmy za tym, by nauczycielom było lepiej (na zdj. z senatorem Janem Żarynem, fot. arch prywatne).

- Powtórzę raz jeszcze: skoro minimalne wynagrodzenie  w gospodarce od 2012 do 2016 r. wzrosło o 23,1 proc. wydaje nam się, że wzrost płacy o 20 proc. dla tych, którzy przez te lata nie dostali podwyżek, jest uzasadniony – mówi w obszernym wywiadzie dla Parlamentarny.pl Jerzy Ewertowski, przewodniczący zespołu płacowego Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”.

Nauczyciele od lat narzekają, że zarabiają zbyt mało. Inaczej dotąd wyliczało ich zarobki MEN. Czy planowana obecnie rewolucja w edukacji jest tak kłopotliwa dla nauczycieli, ponieważ może im odebrać przywileje z Karty Nauczyciela?

Jerzy Ewertowski: W żadnym wypadku. Nikt tego zresztą nie zapowiada.

MEN nie kryje, że kiedyś musi to nastąpić. Wprawdzie to działanie z końca listy reformatorskich założeń minister edukacji, ale jednak. Co więcej związki ponoć doszły do wniosku, że utrzymanie KN w obecnym kształcie preferuje pewne niezbyt racjonalne rozwiązania dobre w przeszłości, ale zupełnie nie przystające do obecnej rzeczywistości. Czy to znaczy, że zgadzacie się na pewne ustępstwa co do zapisów KN?

- Nie, nie. Oczywiście jesteśmy za pewnym „przemeblowaniem” archaicznych zapisów w karcie, dziś zupełnie już bezzasadnych. Uważamy, że rzeczywiście w pewnych obszarach KN dało by się coś zrobić, można by kilka problemów rozwiązać. Nigdy jednak nie słyszałem, żeby minister edukacji Anna Zalewska jakimkolwiek choćby spojrzeniem zdradziła niecne zamiary wobec KN.

Do końca kadencji minister Zalewskiej dużo czasu. Jeszcze nie wiadomo w jakim kierunku planowane przez nią zmiany potoczą się w przyszłości. Obecnie musimy się skupić nad pilnym dla środowiska oświatowego rozporządzeniu płacowym MEN na rok przyszły, czyli o pieniądzach nauczycieli, jakie będą otrzymywać w przyszłym roku.

Czytaj też:Podwyżki dla nauczycieli o 20 proc. realne? Tego chcą związkowcy

Dostaliśmy do zaopiniowanie projekt rozporządzenia, które jak zakłada MEN, będzie obowiązywało do września 2017 r. Absolutnie się na to nie godzimy. Domagamy się styczniowego terminu obowiązywania każdej regulacji płac nauczycieli.

Zgłosiliśmy propozycje brzegowe. Podwyżka, jeśli już ma być, to od stycznia 2017 r.

Powiedzieliście, ile waszym zdaniem ma wynosić ta podwyżka?

- Po prostu złożyliśmy swoją propozycję. MEN prawdopodobnie czeka na informację od rządu, jak w przybliżeniu będą wyglądały finanse państwa i na to, na jak wysoką podwyżkę dla nauczycieli starczy pieniędzy. Wtedy prawdopodobnie w projekcie ustawy budżetowej pojawi się wielkość tzw. kwoty bazowej, która da nam odpowiedź właściwie na większość pytań co do nauczycielskich finansów.

Zaczekajmy zatem z dyskusją do tego momentu. Zwłaszcza, że wiele zmian proponowanych przez MEN, nie powinno być dla was obojętnych. Przykładowo samorządowcom nie będzie już tak łatwo zamykać małe szkoły czy przekazywać je stowarzyszeniom i fundacjom. Teraz mają tego pilnować kuratorzy. To dobry pomysł?

- Bardzo dobry. Wskazywaliśmy wielokrotnie do jak wielu patologii dochodziło przy takich transakcjach. Często naruszano przy tym podstawowe przepisy prawa pracy. Znam kilka przykładów, gdzie wójt przekazuje szkołę z całym dobrodziejstwem gospodarza, oddając stowarzyszeniu wszystko. Stowarzyszenie poczuwa się do roli pracodawcy, chociaż tak naprawdę jest tylko organem prowadzącym. Zatem wszelkie umowy o pracę powinien zawierać dyrektor szkoły, który jest faktycznym pracodawcą.

Proszę zauważyć, że jeżeli uda się wprowadzić jakąś podwyżkę do systemu wynagradzania nauczycieli, do systemu edukacyjnego, zawsze trzeba będzie za tym wprowadzić jakąś ilość pieniędzy. Te pieniądze w przeliczeniu na utrzymanie ucznia będzie trzeba przekazać fundacjom, stowarzyszeniom, które nie mają obowiązku realizowania resortowych przepisów dotyczących podwyżek dla nauczycieli. Nauczyciele ci pracują na gorszych zasadach, mają niższe wynagrodzenie i muszą realizować znacznie większy czas dydaktyczny.

Subwencja, którą samorządowcy otrzymują na oświatę bywa, że nie jest w całości przekazywana szkole, ale wykorzystywana na budowę drogi przy której np. mieszka sołtys. Czy tak się dzieje nagminnie?

- Samorządy nie mają takiego obowiązku. Subwencja jest dochodem własnym, a samorząd jako organ prowadzący, może z tymi pieniędzmi robić co chce. My wychodzimy z założenia, że część tych pieniędzy winna być kierowana celowo w miejsca, na które się je nalicza. To są płace, gdzie 95 proc. składników wynagrodzenia jest zależne od zapisów ustawowych i rozporządzeń, samorząd do nich nic nie ma. Ma wpływ na 5 proc. ogółu wynagrodzenia. 

Czytaj też:MSWiA chce sprofesjonalizować ratownictwo medyczne

Druga kwestia to funkcjonowanie dzieci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi, gdzie pieniądze rzeczywiście pokrywają potrzeby, natomiast nie trafiają do szkół. Trafią jeśli to będzie placówka niepubliczna w formule dotacji. Wychodzimy z założenia, że zadania oświatowe co do zasady powinny być zadaniami publicznymi. To nie może być źródło robienia biznesu. Sektor niepubliczny powinien stanowić tylko element uzupełniający tego systemu.

Nauczyciele narzekają, że nagradzanie ich za aktywną pracę, chodzi o tzw. dodatki motywacyjne, stało się dodatkiem socjalnym. Tak jest rzeczywiście?

- Z mojego doświadczenia wynika, że dodatek socjalny został zabity przez nadreprezentatywne wynagrodzenia za godziny ponadwymiarowe. Dziś w gminach i samorządach nikt specjalnie nie czuje potrzeby różnicowania pieniędzy na premiowanie nauczycieli, na motywowanie ich do pracy. Pieniądze te z reguły, zamiast najlepiej pracującym nauczycielom, przydzielane są tym, co mają najmniej zajęć, by dołożyć im do uposażenia.

Nauczyciele godzą się na wszystko, bo obawiają się, że mogą utracić pracę. My na to się nie godzimy. Chcemy rzetelnego przeliczenia godzin ponadwymiarowych na pełne etaty, bo według moich szacunków na 580 tys. nauczycieli to nawet 80 tys. etatów ukrytych jest w godzinach ponadwymiarowych.

I to robi tzw. średnie wynagrodzenia. Nie są one bowiem liczone średnio od etatu, tylko od 1,5 etatu, od którego nauczyciel będzie miał naliczaną każdą średnią minimalną określoną w art. 30 KN. Mamy dużą skalę problemów ze zdiagnozowaniem tego na poziomie MEN. Kłania się przy tym potrzeba uporządkowania systemu informacji oświatowej, żeby zbierane dane były precyzyjne.

Jak zatem związkowcy odnoszą się do zapowiadanej rewolucji w edukacji. W końcu jest co naprawiać.

- Na razie rewolucji nie ma. Mamy pierwsze od dobrych 20 lat debaty na główne tematy oświatowe. Jest to sensowne rozwiązanie, natomiast czekamy na wynik tych debat. Oczekujemy, że po zakończeniu debat czerwcowych minister edukacji narodowej przedstawi przynajmniej główne założenia dotyczące kierunków zmian. Musimy wiedzieć jaki będzie ustrój szkolny, jak ostatecznie będzie wyglądała podstawa programowa, jak będzie rozwiązana siatka godzin, ewentualność standardów edukacyjnych i zasad finansowania edukacji.

Jakie problemy, oprócz finansowych, mogą w przyszłości zaskoczyć środowiska, dla których oświata i edukacja, to nie banał.

- Jest to na razie pierwszy rok, kiedy reformowanie edukacji nie rozpoczęło się od dyskusji, kiedy zostanie zlikwidowana KN, bo od chyba 15 lat był zawsze lejtmotyw nowego roku szkolnego. Jako zdecydowanie poważny widzimy problem związany z demografią. Uważamy jednak, że spadająca liczba uczniów w placówkach to doskonała sytuacja, którą należy mądrze i skutecznie wykorzystać do poprawiania standardów pracy i jakości polskiej edukacji.

Czytaj też: Ustawa medialna: PSL określiło pomysł PiS mediami "reżimowo-partyjnymi"

W wielu ośrodkach, zwłaszcza na wioskach, nawet mała szkoła jest najczęściej niezbędna. W wielu miejscach pełni ona rolę nie tylko edukacyjną, ale również jest centrum życia kulturalnego tamtejszych społeczności.

Nie widzicie zagrożenia, że w związku z niżem demograficznym będzie trzeba zwalniać nauczycieli?

Takie obawy występują każdego roku. Nomen omen akurat cofnięcie nieprzemyślanej reformy obniżenia wieku szkolnego daje możliwość uporządkowania tego problemu w dłuższym czasie. W różnych aglomeracjach różna jest skala tego problemu. W moim mieście ponad połowa dzieci została w przedszkolach. Miasto wykupiło miejsca w placówkach niepublicznych, żeby umożliwić przyjęcie dzieci trzyletnich do przedszkoli. Wszystko zależy od sprawności organizacyjnej samorządów.

Skomentuj (7 komentarzy)

  • w.potega@neostrada.pl 2016-05-31 10:06:03
    Polska starzeje się. Dzieci polskich będzie coraz mniej. Jest szansa i konieczność zaprzestania prowadzenia szkół w których przekaz wiedzy jest ciągle celem. Nauczyciel już dawno przestał być głównym źródłem wiedzy. Potrzebujemy takiej intensyfikacji rozwoju uczniów, mądrego kierowania aktywnością dzieci, dzięki czemu płace absolwentów polskich szkół zbliżą się do płac europejskich. Trzeba: 1) diagnozować potencjały rozwojowe młodych ludzi, 2) organizować ciekawe zajęcia praktyczne w różnie dobieranych zespołach, indywidualizując programy uczenia się (odchodząc od radzieckiej urawniłowki werbalnego nauczania wszystkich wszystkiego), 3) wspierać indywidualne zainteresowania współpracujących młodych ludzi. Nauczycielom potrafiącym wypełniać nowe pedagogiczne role kierujących uczeniem się (ulepszaniem zachowań) trzeba przyzwoicie płacić. Póki co tych nowych nauczycielskich ról jeszcze nie zdefiniowaliśmy, a już coś chcemy ,,reformować". Dodanie roku pobytu w LO nie jest reformowaniem. Jest reorganizacją, ciągle praktykowaną w PRL-u, aż do jego rozpadu.
  • glaertes1 2016-05-30 17:44:43
    Tylko Ogólnopolski Protest Płacowy z paleniem aut po drodze, wybijaniem szyb, inaczej mówiąc "demolką" może zwrócić uwagę rządzącej "bolszewii" oczywiście mentalnej na problem najniższych płac...w Europie (za nami jedynie Mołdawia, Albania, Kosowo i Rumunia!
  • nauczyciel 2016-05-30 15:43:10
    Nauczycielska pensja powinna się zaczynać od 4 tys/netto na etat do około 6-7 tys po 20 latach pracy. To i tak jest połowa lub 1/3 tego co zarabiają gdzie indziej.
  • Pesymista 2016-05-27 22:10:58
    Do Viki: bełkocąc w ten sposób kompromitujesz idee o które walczysz. Wróć do podstawówki.
  • Zeghar 2016-05-27 17:39:55
    Cóż, może i ostatnio podwyżek nie było, ale wcześniej to co roku podwyżka. Tak się panowie związkowcy ograniczają w tych latach, ale może by się trochę jeszcze cofnęli. Ale tego nie zrobią, bo wyszłoby że całkiem nieźle sobie żyli z podwyżek.

    I uprzedzając żale jak to nauczycielom ciężko - znam to z autopsji (nauczyciele w rodzinie, wśród znajomych, baa sam mam papiery na nauczanie) i doskonale pamiętam, jak to im co roku rosło.
  • Viki 2016-05-27 15:35:47
    Do qwerty: !!!! Tylko z bandy OSZUSTÓW i ZŁODZIEI z PO-PSL-SLD i poN. Może pisać Takie Niedorzeczności! W każdym zakładzie wszystkie związki jakie by nie były biorą od swoich CZŁONKÓW 1% !!! A rolą związku jest POPIERANIE i WYSTĘPOWANIE w OBRONIE PRAW PRACOWNIKA ,choćby było tylko 20 członków,to związek występuje w OBRONIE WSZYSTKICH PRACOWNIKÓW!!! Szkoda tylko że nie WSZYSTKIE związki STAJĄ w OBRONIE PRACOWNIKA inne dogadują się z PRACODAWCĄ i go bronią , nie interweniując w sprawach pracowniczych!!! PiS stopniowo będzie podwyższał płace .Dążąc do wyrównywania do płac zachodnich !!! tuSSk wyrównywał nam do ZACHODNICH tylko CENY !!! Na to trzeba jednak CZASU !!!!!!!!!!!!!!... tuSSk przez osiem lat wyrównywał CENY do ZACHODNICH i posłusznie likwidował miejsca pracy(zakłady)nie martwiąc się o Społeczeństwo(Naród)!! m.Sienkiewicz "Państo Polskie istnieje TEORETYCZNIE" i " ........, i KAMIENI KUPA"
  • qwerty 2016-05-27 11:16:38
    związkom zawodowym ZALEŻY na podwyżkach dla nauczycieli bo wtedy więcej zgarną do swojej kasy. Np. Solidarność "pobiera" 1 % od wszystkiego co dostaje nauczyciel. ZNP 1 % od podstawy pensji. Ale gdzie są związki zawodowe, kiedy to nie widać co szykuje nam MEN. 4+4+4 czy 8+4 czy 5+3+4 W tym ostatnim przypadku POLECĄ tysiące n-li z SP, zostaną GIMbazy ale z jeszcze młodszymi dziećmi !! SUPER PiS OBIECAŁ likwidację patoGIMbaz a tu co g....o



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA