REKLAMA

Jacek Sasin o wniosku o odwołanie Błaszczaka: PO próbuje wykorzystać tragedię do celów politycznych

  • Autor: PAP/AT
  • 07 czerwca 2017 12:59
Jacek Sasin o wniosku o odwołanie Błaszczaka: PO próbuje wykorzystać tragedię do celów politycznych Trudno kolejny taki wniosek traktować poważnie - powiedział poseł PiS (Jacek Sasin, fot.facebook/Jacek Sasin)

Platforma kroczy od awantury do awantury, od wniosku o wotum nieufności, do wniosku o wotum nieufności. Trudno kolejny taki wniosek traktować poważnie - powiedział poseł Jacek Sasin o wniosku o odwołanie Mariusza Błaszczaka.

• Wniosek o wotum nieufności dla szefa MSWiA Mariusza Błaszczaka, ma zastąpić merytoryczną pracę i dyskusję - powiedział w Sejmie Jacek Sasin.

• Zaznaczył, że Platforma kroczy od awantury do awantury.

• Trudno dziś traktować ten wniosek poważnie - zaznaczył.

PO złożyła w środę (7 czerwca) wniosek o odwołanie Mariusza Błaszczaka z funkcji ministra spraw wewnętrznych i administracji. Ten wniosek jest w obronie neutralnej policji, ma przeciwdziałać "polityce personalnej - czysto politycznej" realizowanej przez Błaszczaka - uzasadniał Krzysztof Brejza (PO).

Sasin ocenił, że wniosek PO ma "zastąpić coś, co powinno charakteryzować odpowiedzialną opozycję, czyli merytoryczną pracę, merytoryczną dyskusję, działanie programowe". "Tego Platformie brakuje" - dodał.

Jego zdaniem "Platforma kroczy od awantury do awantury, od wniosku o wotum nieufności, do wniosku o wotum nieufności". Podkreślił, że trudno kolejny taki wniosek traktować poważnie.

W opinii posła PiS, Platforma, próbując odwołać szefa MSWiA, wykorzystuje sprawę śmierci Igora Stachowiaka.

"Opozycja, kontynuując tą sprawę, składając ten wniosek o wotum nieufności, próbuje wykorzystywać tragedię, która nie powinna się zdarzyć, do celów politycznych, do kolejnej awantury" - mówił Sasin. Jak dodał, w sprawie Stachowiaka "minister (Błaszczak - red.) postępował prawidłowo, czekał na decyzje, które podejmie prokuratura".

Czytaj też: Wotum nieufności. Mariusz Błaszczak się broni

Igor Stachowiak w połowie maja ubiegłego roku został zatrzymany na wrocławskim rynku. Według funkcjonariuszy, mężczyzna był agresywny i dlatego musieli użyć paralizatora. Po przewiezieniu na komisariat stracił przytomność i pomimo reanimacji zmarł. Sprawa wróciła po wyemitowaniu reportażu w TVN24, gdzie m.in. pokazano zapis z kamery paralizatora, którego kilkakrotnie użyto wobec mężczyzny.

W związku z wydarzeniami sprzed roku, szef MSWiA odwołał komendanta dolnośląskiej policji, jego zastępcę ds. prewencji oraz komendant miejskiego we Wrocławiu. Rzecznik KG insp. Mariusz Ciarka informował, że trwa procedura zwolnienia policjanta, który użył na komisariacie paralizatora wobec Stachowiaka. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Poznaniu.

PO najpierw domagała się odwołania nadzorującego policję wiceszefa MSWiA Jarosława Zielińskiego. Szef PO Grzegorz Schetyna mówił w środę, że Zieliński "kompromituje" policję. "Mówiliśmy bardzo wyraźnie i apelowałem do premier (Beaty) Szydło: proszę zwolnić Zielińskiego, bo on przynosi wstyd temu rządowi i polskiej policji, którą nadzoruje". Schetyna dodał, że wniosek o odwołanie Błaszczaka jest wynikiem braku odzewu ze strony szefowej rządu.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA