REKLAMA

Dla Kazimierza Michała Ujazdowskiego PiS zaszkodził nawet sobie sabotując wybór Tuska

  • Autor: GP
  • 20 marca 2017 09:20
Dla Kazimierza Michała Ujazdowskiego PiS zaszkodził nawet sobie sabotując wybór Tuska Europoseł był członkiem PiS, ale jego droga z kierownictwem partii dawno się rozminęła. W styczniu opuścił szeregi PiS. (fot. youtube.com)

Dla europosła Kazimierza Michała Ujazdowskiego, który opuścił PiS na początku roku, operacja marcowa wokół wyboru Tuska nie była nawet "w interesie Prawa i Sprawiedliwości". Polityk uznał ją za szkodliwą i nieracjonalną.

• Kazimierz Michał Ujazdowski źle zapatruje się na politykę PiS w Europie. Za dowód podaje błędną operację sabotażu wyboru Donalda Tuska na szefa Rady Europejskiej.

• Zasugerował rządowi unikanie linii konfrontacyjnej w polityce europejskiej. 

• O Jacku Saryuszu-Wolskim, który brał udział w politycznym planie PiS, polityk mówił: - Nie potrafię zrozumieć, dlaczego wziął udział w operacji sprzecznej z kulturą, którą sam w UE wyznaje.

W Parlamencie Europejskim odbijają się echa reelekcji Donalda Tuska. Do Warszawy ostatnie przyniósł Kazimierz Michał Ujazdowski, były polityk PiS, który oceniał obraz polityki partii rządzącej w Polsce. Wybór Tuska na szefa Rady Europejskiej zapadł 9 marca, po sprzeciwie Beaty Szydło na szczycie Rady.

Pewną zasadniczą różnicę zdań, jaką podkreśla w temacie tego wyboru lider PiS Jarosław Kaczyński, jest ocena - Polska pokazała zdolność do "postawienia się" także Berlinowi. Europoseł Ujazdowski inaczej widzi tę kwestię.

Przeczytaj słowa Jarosława Kaczyńskiego o polityce europejskiej rządu

- Ta operacja nie miała nic wspólnego z podmiotowością, z narodowością. Nie miała nic wspólnego z polską racją stanu, nawet nie była w interesie Prawa i Sprawiedliwości - powiedział pytany w poniedziałek (20 marca) europoseł. Wypowiedź padła na antenie Radia Zet. Dla Ujazdowskiego ferment, jaki pozostawił po sobie sprzeciw Polski może przynieść daleko idące konsekwencje.

Niechęć do Tuska

Podobnie jak część opozycji, także Ujazdowski za brak poparcia rządu dla Tuska wini niezdolność psychologiczna do poparcia byłego premiera przez kierownictwo PiS. Jako wskazówkę na przyszłość dla MSZ i Beaty Szydło Ujazdowski proponuje zachować solidarność narodową w rozgrywkach brukselskich.

- Jeśli się rządzi przez eskalacje konfliktów i budowanie różnicy totalnej miedzy opozycją i rządzącymi, to pojawia się ta psychologiczna bariera szkodliwa z punktu widzenia Rzeczpospolitej - tłumaczył dalej europoseł.

Donald Tusk dzięki wyborowi, który zapadł na szczycie 9 marca będzie piastował stanowisko szefa Rady Europejskiej przez kolejne dwa i pół roku, licząc od maja. Zakończy pracę w 2019 roku.

Proponowany kierunek pracy w Brukseli

Dla Ujazdowskiego Polska powinna minimalizować straty i maksymalizować sojusze w UE. A o tym co stało się w marcu, opisanym wyżej wyborze Tuska powiedział:

- Na pewno zostanie w pamięci (europejskich polityków), że Polacy podważali pozycję własnego obywatela. To może się zemścić, gdy będziemy walczyć o podobne stanowiska - przewidywał polityk.

Czytaj też: Lider PiS zapowiada determinację w polityce zagranicznej

Wobec słów, jakie od 9 marca padają z ust przedstawicieli rządu, linia opcji rządzącej nie ulegnie zmianie. - Ida po starej linii, nieracjonalnego starcia - konkludował były polityk PiS, sam opuścił formację dwa miesiące temu. Uznał, co potwierdza i dzisiaj,  że PiS szkodzi polskiej racji stanu polityką tak wewnętrzną, jaki i europejską.

Jacek Saryusz-Wolski popełnił błąd

Polityczna ofensywa PiS, którą Kazimierz Michał Ujazdowski ocenił jako nieracjonalną byłą oparta o eurodeputowanego PO (obecnie już poza partią) Jacka Saryusza-Wolskiego. Był on kandydatem PiS na szefa Rady Europejskiej, któremu jednak prezydencja maltańska, koordynująca wybór, nie pozwoliła zabrać głosu w czasie szczytu.

O tym co stanie się z europosłem, jego kolega Ujazdowski nie wie. Posłowie obaj są obecnie bezpartyjnymi przedstawicielami Warszawy w parlamentarnym ciele UE.

- Szanuje go i rozumiem jego rozstanie z PO - podsumował w poniedziałek Ujazdowski. - Natomiast nie potrafię zrozumieć, dlaczego wziął udział w operacji sprzecznej z kulturą, którą sam w UE wyznaje. W parę dni wyskoczył z linii, którą współtworzył.

Jacek Saryusz-Wolski był od lat 90. XX wieku blisko związany z procesem integracji Polski z UE. Pracował przy negocjacjach członkowskich, od kiedy Polska została członkiem Unii zasiada w Europarlamencie. Podejrzewa się, że za udział w operacji PiS wymierzonej w Donalda Tuska miał otrzymać stanowisko - ministra spraw zagranicznych RP, lub otrzymać nominację na komisarza. Obecnym komisarzem z ramienia RP jest Elżbieta Bieńkowska.

Jarosław Kaczyński w marcu zaprzeczył, jakoby dobito "politycznego targu" z europosłem.

W marcu Jacek Saryusz-Wolski uzasadniał swoje decyzje na Twitterze: - Dwie możliwości: przegrać w ciszy, z pokątną i gwałcącą standardy procedurą albo głośno, zaznaczając votum separatum wobec biczowania Polski.

 

Skomentuj (1 komentarzy)

  • jack.zux@gmail.com 2017-03-20 19:51:02
    Chwilami się zastanawiam, jakiego haka mają na pana Michała Ujazdowskiego tuskomatoły, że zrobił takiego fikołka?.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA