REKLAMA

Andrzej Zybertowicz: trzeba zrobić przegląd BOR

  • Autor: PAP/MIW
  • 26 lutego 2017 12:14
Andrzej Zybertowicz: trzeba zrobić przegląd BOR Czy dojdzie do zmian w działaniu BOR? (fot. mat. BOR)

• Sprawna i bezpieczna organizacja szczytu NATO i Światowych Dni Młodzieży "uśpiła część polityków", potrzebny jest kompleksowy przegląd wszystkich procedur BOR na wszystkich szczeblach - ocenił prezydencki doradca prof. Andrzej Zybertowicz.
• Dodał, że w reakcji na wypadek z udziałem premier "podjęto pewne działania naprawcze".

Zybertowicz powiedział w niedzielę w Radiu Zet, że samochody BOR uczestniczą średnio w ok. dwudziestu kolizjach rocznie.

- To nie jest nic nadzwyczajnego. Nadzwyczajny był szum, jaki zrobiono wokół tego zdarzenia - powiedział odnosząc się do wypadku z udziałem premier Beaty Szydło.

Zapytany o to, czy instrukcja HEAD (która dotyczy transportu lotniczego najważniejszych osób w państwie) jest optymalna i przestrzegana - stwierdził, że nie wie, jaka jest sytuacja w tej materii, "ale w przypadku BOR-u i przewozu lądowego, gdy PiS przejęło władzę uznano, że priorytetem jest sprawne i bezpieczne przeprowadzenie dwóch wielkich imprez masowych: szczytu NATO i Światowych Dni Młodzieży" - dodał. Ocenił, że ich organizacja przebiegła "bezproblemowo".

- BOR się tutaj wykazało i uśpiło to część polityków, że trzeba dokonać kompleksowego przeglądu wszystkich procedur na wszystkich szczeblach - powiedział.

Doradca prezydenta dodał, że zauważył w ostatnim czasie zmiany dotyczące przewozu najważniejszych osób w państwie.

- Niedawno jechałem z jednym chronionym ministrem i zauważyłem w czasie przejazdu, właśnie samochodem BOR-owskim, że pewne procedury uległy uściśleniu. Nie powiem żadnych szczegółów, ale widzę, że w reakcji na te wydarzenia (wypadek premier) podjęto pewne działania naprawcze - powiedział.

Do wypadku z udziałem premier doszło 10 lutego w Oświęcimiu. Policja podała, że rządowa kolumna trzech samochodów (pojazd premier jechał w środku) wyprzedzała fiata seicento. Jego 21-letni kierowca przepuścił pierwszy samochód, a następnie zaczął skręcać w lewo i uderzył w auto szefowej rządu, które następnie uderzyło w drzewo.

W wyniku wypadku poważne obrażenia ciała, utrzymujące się dłużej niż 7 dni, odnieśli premier i jeden z funkcjonariuszy BOR - szef ochrony Beaty Szydło. U drugiego funkcjonariusza BOR - kierowcy pojazdu - stwierdzono lżejsze obrażenia. Premier do 17 lutego przebywała w Wojskowym Instytucie Medycznym w Warszawie.

14 lutego prokuratorski zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku usłyszał kierowca fiata Sebastian K. Kierowca nie przyznał się do winy, prokuratura nie podaje treści jego wyjaśnień. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA