REKLAMA

Zarząd PO przyjął rekomendację premier Kopacz. Zobacz nazwiska liderów 41 list

  • Autor: PAP
  • 07 sierpnia 2015 23:30
Zarząd PO przyjął rekomendację premier Kopacz. Zobacz nazwiska liderów 41 list Ewa Kopacz będzie jedynką w Warszawie. Fot. PTWP (Michał Oleksy)

Potrzeba nam liderów PO, ludzi, którzy przede wszystkim mają pomysł, energię i podjęli się bardzo ciężkiej pracy na terenach najtrudniejszych - powiedziała w sobotę premier Ewa Kopacz, pytana o listy wyborcze, zatwierdzone w piątek późnym wieczorem przez zarząd partii.

"Platforma Obywatelska jest potrzebna dzisiaj Polsce. Naprawdę jest potrzebna Polsce, żeby tę Polskę rozwijać, po to żeby tę Polskę wspierać w trudnych sytuacjach, (...) po to, żeby też pokazywać, że Polska nie jest w ruinie, ta Polska się nie zwija, ta Polska się rozwija, ta Polska jest dzisiaj miejscem, z którego Polacy są dumni" - powiedziała premier na briefingu w Sierakowie (Mazowieckie). "Ja wiem to, bo kiedy rozmawiam z ludźmi, oni mówią: ja kocham swój kraj i nie wstydzę się tego mówić. Wtedy serce się cieszy, bo ja myślę identycznie" - podkreśliła Kopacz.

Odnosząc się do list PO, premier zwróciła uwagę: "Większość naszych baronów, czyli szefów regionów, zwykle liderowała listom. (...) Większość z nich już nie lideruje tym listom. Są to albo ludzie młodzi, którzy zastąpili tych, którzy do tej pory byli liderami list, są to członkowie partii, albo też ludzie, którzy przyszli z zewnątrz, ale ludzie, którzy są fachowcami. Chociażby (...) Adam Korol, który nie jest członkiem PO, ale jest ministrem sportu, pracuje w moim rządzie, będzie otwierał listę na Pomorzu" - mówiła premier.

"Sytuacja jest o tyle w tej chwili intensywna, że potrzeba nam liderów PO, czyli mocnych twarzy; ludzi, którzy przede wszystkim mają pomysł, mają energię w sobie i podjęli się bardzo ciężkiej pracy - pracowania na terenach najtrudniejszych. Takim terenem jest niewątpliwie Świętokrzyskie. (...) Ja jestem przekonana, że dzisiaj lider PO takiej rangi, były wicepremier, a obecnie minister spraw zagranicznych, jak Grzegorz Schetyna, powtórzy sukces swojego konkurenta" - powiedziała Kopacz.

Kopacz otwiera listę warszawską PO; pod Warszawą jedynką jest marszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska. Wicepremier, minister obrony Tomasz Siemoniak znalazł się na czele listy PO w Wałbrzychu, szef MSZ Grzegorz Schetyna - w Kielcach, a wiceszef MSZ ds. europejskich Rafał Trzaskowski - w Krakowie. Liderką listy wrocławskiej jest obecna senator PO Alicja Chybicka, gdyńskiej - koordynator specsłużb Marek Biernacki, a w łódzkiej - rektor UŁ, prof. Włodzimierz Nykiel.

Minister zdrowia prof. Marian Zembala będzie otwierał listę PO w Katowicach, minister sportu Adam Korol - w Gdańsku, a rzecznik rządu Cezary Tomczyk - w Sieradzu. Liderem listy poznańskiej został młociarz Szymon Ziółkowski.

B. spin doctor PiS, a obecnie jeden z najbliższych doradców Kopacz Michał Kamiński otrzymał dwójkę pod Warszawą, a Andrzej Halicki dwójkę w Warszawie. B. minister sprawiedliwości Cezary Grabarczyk będzie dwójką na liście w Łodzi; Jacek Protasiewicz dwójką na liście we Wrocławiu; a b. minister zdrowia Bartosz Arłukowicz otrzymał ostatnie miejsce w Szczecinie. Dwójką w Szczecinie będzie Sławomir Nitras, a jedynką - senator Norbert Obrycki.

W trakcie obrad zarządu do mediów trafiło oświadczenia b. sekretarza generalnego PO, b. ministra sportu Andrzeja Biernata, w którym napisał, że zrezygnował z kandydowania w wyborach ze względu na dobro swojej rodziny, ale także jak najlepszy wynik wyborczy PO.

"Uprzejmie informuję, że podjąłem decyzję o rezygnacji ze startu w zbliżających się wyborach do parlamentu RP. Pojawiające się w mediach nieprawdziwe informacje na mój temat nie tylko naruszają moje dobre imię, ale także wpływają negatywnie na sytuację Platformy Obywatelskiej w tym bardzo trudnym przedwyborczym czasie. Podjąłem tę decyzję z myślą o dobru partii, z którą jestem związany od początku jej istnienia, i jak najlepszym dla niej wyników wyborów" - napisał Biernat w oświadczeniu.

Jak dodał, ze startu w wyborach zrezygnował także ze względu na dobro swej rodziny, "która od przeszło pół roku jest bezpodstawnie atakowana i pomawiana".

Politycy z otoczenia Biernata zapewniali, że decyzję o rezygnacji ze startu podjął on sam. "Miał już dość, został zaszczuty" - powiedział PAP jeden z jego stronników. Od współpracowników Kopacz można było jednak w piątek usłyszeć, że uczynił to po rozmowie z szefową rządu. "Wiadomo, że Ewa dąży do tego, by wynik Platformy był jak najlepszy, więc rozmawiała na ten temat również z Andrzejem" - powiedział PAP jeden z doradców Kopacz.

Biernat, którego nazwisko przewijało się w tzw. aferze podsłuchowej, podczas środowego posiedzenia zarządu złożył rezygnację z funkcji sekretarza generalnego PO

 

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA