REKLAMA

Wałęsa: nigdy nie zgodziłem się na współpracę z SB

  • Autor: PAP/AS
  • 21 lutego 2016 08:43
Wałęsa: nigdy nie zgodziłem się na współpracę z SB Dokumenty znajdujące się w obu teczkach obejmują lata 1970-1976 (fot. Michał Koziczyński/wikipedia/CC BY-SA 3.0 pl)

Nigdy nie zgodziłem się na współpracę i żadnej mojej wypowiedzi nie można zaliczyć jako donos - powiedział w sobotę b. prezydent Lech Wałęsa, komentując sprawę dokumentów zabezpieczonych w domu gen. Czesława Kiszczaka.

W czwartek IPN podał, że w zabezpieczonych dokumentach w domu gen. Kiszczaka znajduje się m.in. teczka personalna i teczka pracy TW "Bolek" oraz odręcznie napisane zobowiązanie do współpracy, podpisane: Lech Wałęsa "Bolek". Dokumenty znajdujące się w obu teczkach obejmują lata 1970-1976. Według opinii eksperta archiwisty uczestniczącego w badaniu tych dokumentów są one autentyczne.

W sobotnim wywiadzie dla TVN24 Wałęsa, który przebywa na Florydzie, pytany o to zobowiązanie odparł, że "chciałby widzieć ten dokument i inne dokumenty i wtedy będzie można powiedzieć", co to za dokument.

"Jeszcze raz powtórzę, nigdy nie zgodziłem się na współpracę (...), żadnej mojej wypowiedzi nie można zaliczyć jako donos, nie brałem żadnych pieniędzy i to są fakty" - podkreślał b. prezydent.

"Ja wiem, co zrobiłem. Wiem, że byłem stuprocentowo oddany walce. Poświęciłem rodzinę, żonę, wszystko dla walki" - dodał. W ocenie Wałęsy "obecnie mamy wolność, ale nie ma prawa i to powoduje takie zdziczenia".

Dopytywany o moment ujawnienia teczek przechowywanych przez gen. Kiszczaka ocenił, że "jest to wojna". "Chcą osadzić jakiegoś innego bohatera, który był tchórzem (...)" - mówił Wałęsa. Nie powiedział jednak kogo ma na myśli.

We wpisie na mikroblogu Wałęsa napisał w sobotę przed południem m.in.: "Oczekuję na fizycznych podrabiaczy tej prowokacji. Oczekuję na człowieka, który to umożliwił. Pytanie jest, czy od początku była to przygotowana prowokacja i ja się na to dałem nabrać. (...) Był Pan nie esbekiem, a kontrwywiadem". Z kolei w piątkowych wpisach na blogu b. prezydent podkreślał, że nie współpracował z SB, ale popełnił błąd, dał słowo "sprawcy" i nie może ujawnić prawdy. W późniejszym wpisie wskazał, że jako donosy mogły zostać wykorzystane jego odręczne notatki zarekwirowane podczas rewizji.

Podczas sobotniej konferencji prasowej prezes IPN Łukasz Kamiński poinformował, że dokumenty z pierwszego pakietu zawierającego teczki: osobową i pracy agenta SB "Bolka", zabezpieczone w domu gen. Kiszczaka, będą udostępnione, w celach badań naukowych i dziennikarskich, od godz. 12 w poniedziałek w czytelni przy ul. Kłobuckiej 21 w Warszawie. Pytany, co będzie się działo ze strony IPN po udostępnieniu materiałów, odpowiedział: "(...) z pewnością w ramach istniejących procedur te dokumenty będą poddane różnego rodzaju badaniom, weryfikacji, w tym także ekspertyzom typu grafologicznego".

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA