REKLAMA

W Warszawie odbyła się manifestacja "Przeciw islamizacji Europy"

  • Autor: PAP/AS
  • 06 lutego 2016 17:46
W Warszawie odbyła się manifestacja "Przeciw islamizacji Europy" "Manifestujemy przeciwko islamizacji, najazdowi uchodźców" (fot. Twitter)

W sobotę 6 lutego w Warszawie odbyła się manifestacja "Przeciw islamizacji Europy", zorganizowana przez Ruch Narodowy i Młodzież Wszechpolską. Cel manifestacji - wyjaśnił prezes Ruchu Robert Winnicki - to powstrzymanie fali najazdu imigrantów z obcych kręgów kulturowych.

Uczestnicy manifestacji na placu Zamkowym w Warszawie nieśli flagi i szaliki w biało-czerwonych barwach. W demonstracji udział wzięli przedstawiciele m.in.: Ruchu Narodowego, Młodzieży Wszechpolskiej, Kukiz'15, partii KORWiN i Kongresu Nowej Prawicy, a także środowiska kibicowskie.

Demonstranci wznosili antyimigranckie i antyislamskie okrzyki, m.in.: "Płacze Anglia, płacze Francja, tak się kończy tolerancja", "Imigrantów tu nie chcemy, Kresowiakom pomożemy", "Każdy Arab niech pamięta, dla nas Polska, to rzecz święta", "Nie czerwona, nie tęczowa, tylko Polska narodowa", "Dziś Warszawa cała krzyczy - nie dla tej islamskiej dziczy".

Za pomocą telebimów uczestnicy manifestacji łączyli z innymi miastami, w których odbywały się demonstracje, m.in. z Dreznem i Pragą.

Winnicki powiedział, że manifestacja w Warszawie jest częścią międzynarodowej akcji przeciwko przyjmowaniu imigrantów. Według niego w Europie w sobotę odbywa się od kilkudziesięciu do kilkuset takich manifestacji. Wspólnym hasłem na demonstracjach w całej Europie, jest hasło "Zbudujmy twierdzę Europa".

"Manifestujemy przeciwko islamizacji, najazdowi uchodźców, chcemy wyrazić sprzeciw wobec przyjmowania imigrantów, kwot narzucanych państwom unijnym, chcemy, żeby Polska pozostała Polską, aby w Polsce nie było islamskich dzielnic, nie dochodziło do rabunków, gwałtów, napadów, morderstw" - podkreślił Winnicki. Jak ocenił, trzeba powstrzymać "falę najazdu obcych imigrantów, z obcych kręgów kulturowych".

Winnicki zaapelował do rządu PiS, aby Polska nie przyjmowała islamskich uchodźców. "Zawetujcie tę inicjatywę, przeprowadźcie ofensywę polityczną na forum Unii Europejskiej przeciwko tej decyzji. Polska nie chce islamu, nie chce imigrantów" - mówił lider Ruchu Narodowego.

Prezes związanego z Ruchem Narodowym stowarzyszenia "Marsz Niepodległości" Witold Tumanowicz przekonywał, że polski rząd musi zrealizować obietnice wyborcze i nie przyjmować islamskich uchodźców do naszego kraju. "Niech politycy PiS nie zasłaniają się tym, że rząd PO coś ustalił" - apelował.

Prezes Młodzieży Wszechpolskiej, poseł Kukiz'15, Adam Andruszkiewicz zapewnił, że Polacy nie zgodzą się na przyjmowanie imigrantów. Jak dodał, to naród - jako suweren - podejmuje decyzję w tej sprawie. "Jako naród polski mamy prawo mówić, czy chcemy islamskich imigrantów, czy nie. My mówimy, że nie chcemy. Koniec" - oświadczył.

Z kolei liderka niemieckiej organizacji Pegida (antyimigrancki ruch społeczny - Patriotyczni Europejczycy przeciwko Islamizacji Zachodu), Tatjana Festerling powiedziała, że wstydzi się za niemieckich polityków i za media m.in. za ich podejście do kwestii przyjmowania imigrantów.

Podczas manifestacji zbierano podpisy pod wnioskiem referendalnym w sprawie przyjmowania imigrantów. Ruch Kukiz'15 zebrał dotychczas w tej sprawie blisko 100 tysięcy głosów poparcia.

Według organizatorów w sobotniej demonstracji wzięło udział blisko dwa tysiące osób. Rzecznik Komendy Stołecznej Policji Mariusz Mrozek powiedział PAP, że według wewnętrznego raportu policji w wiecu uczestniczyło ok. 1,5 tys. osób.

W pobliżu manifestacji "Przeciw islamizacji Europy" odbyła się kilkudziesięcioosobowa kontrmanifestacja, zorganizowana przez środowiska lewicowe. Jak mówili PAP demonstranci, celem ich zgromadzenia jest walka z rasizmem. Policja nie dopuściła do kontaktu pomiędzy demonstrantami.

23 stycznia odbyła się w Pradze konferencja "Zjednoczona Europa Przeciw Islamizacji", w której udział wzięli przedstawiciele środowisk antyimigranckich z państw członkowskich Unii Europejskiej. Wśród uczestników byli także reprezentanci Ruchu Narodowego. Efektem konferencji, było wypracowanie wspólnej deklaracji, podpisanej przez przedstawicieli organizacji antyimigranckich oraz inicjatywa zorganizowania w europejskich miastach – tego samego dnia i o tej samej godzinie – protestu przeciw islamizacji Europy.

Pegida miała manifestować w sobotę we Wrocławiu. Jednak w piątek organizatorzy tej antyislamskiej demonstracji sami odwołali swe zgromadzenie.

Zgodnie z dotychczasowymi zobowiązaniami polskiego rządu, pierwsze grupy głównie syryjskich uchodźców - relokowanych z Włoch i Grecji oraz przesiedlanych z Libanu - mają trafić do naszego kraju w tym roku. Docelowo Polska ma przyjąć ok. 7 tys. osób w ciągu dwóch lat (taką unijną decyzję o podziale uchodźców Polska zaakceptowała we wrześniu 2015 r.).

MSWiA chce, by większość spośród 7 tys. uchodźców, których Polska zadeklarowała przyjąć w ciągu dwóch najbliższych lat, trafiło do naszego kraju w 2017 r. Polska stoi na stanowisku, że potrzebne jest jak najszybsze wcielenie planu, który ma zabezpieczyć granice i dokonać rozróżnienia pomiędzy uchodźcami a imigrantami ekonomicznymi.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (3 komentarzy)

  • ZET 2016-02-07 15:05:44
    Młodzi programowo nie przychodzą na żadne manifestacje!!! Czy w Warszawie jest tylko tysiąc kibiców !!! Bo ta reszta dokapała z innych miast. Swoją drogą tak mała liczba uczestników to kompromitacja organizatorów. Ciekawe jest porównanie proporcji między liczbami podanymi przez organizatorów i policję, pokazuje ono jasno jakie policjanci mają wytyczne polityczne. Dla narodowców współczynnik wynosi 0.75, dla PiS to już 2-2.5. Na podwyżki trzeba zarobić.
  • Mad Max 2016-02-07 12:44:10
    Czemu skutki nieodpowiedzialności dygnitarzy unijnych mają odcierpieć muzułmanie nasi, których mamy w Polsce od kilku stuleci - szary tłum w odwecie nie rozróżni, tu MSW powinno o nich zadbać . Tatarzy (m.in. Lipkowie) żyją tu od stuleci, byli pod Grunwaldem, byli za Sobieskiego , byli z Piłsudskim w 1919 r. gdy zajmował Kijów, byli z Kleebergiem do października 1939. Tylko raz focha strzelili na 2 lata, jak im żołdu nie zapłacono w 1672 roku. To są jednak polscy muzułmanie, a nie napływ, którego pochodzenia nie znamy, a skutki ich obecności są opłakane.
  • Snake 2016-02-07 09:34:22
    Ja jako szary ludek i wcale nie mający nic wspólnego z narodowcami patrze na to co realnie się dzieje w Europie. Szarańcza jaką przyjęła Merkel (jako kwoka) się rozlała, gdzie się dało i jak się dało - pani Kanclerz pisklęta zwiały i nie ma pani na to wpływu. Ile jeszcze spraw wyjdzie - napady na kobiety, morderstwo wolontariuszki. Najpierw ich pościągała, a teraz nie dają sobie rady i będą ich spychać poza Małe Schengen czyli do Europy B jak to będzie nazwane. To nie kwestia uszczelnienia wschodnich granic Polski, ale zachodnich przed tą falą wypchanych. Merkel za sprowadzenie tych hord powinna odpowiedzieć przed Trybunałem Sprawiedliwości. Zazdroszczę Brytyjczykom racjonalizmu, ale oni swój kolonializm przypłacili już nad Lockerby (lot 103), gdy zginęło 270 osób, czy lotu 182 gdzie zginęło 329 osób. Czy wielcy tej Europy mają świadomość, że za ich decyzje odpowiedzą niczemu nie winne mniejszości muzułmańskie w krajach Unii - tłumu i języka nienawiści się nie opanuje.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA