REKLAMA

W piątek w Sejmie prezydencki projekt zwiększający ochronę dzieci

  • Autor: PAP/JS
  • 20 października 2016 19:02
W piątek w Sejmie prezydencki projekt zwiększający ochronę dzieci Pierwsze czytanie projektu zaplanowano w Sejmie w piątek po głosowaniach około godz. 11.30. (fot. Sejm/twitter)

Zaostrzenie kar za ciężkie przestępstwa - przeciw życiu, zdrowiu i wolności - popełnione wobec dzieci, a także wymóg uwzględniania w wymierzaniu kary faktu poszkodowania dziecka przewiduje prezydencki projekt zmiany prawa karnego, którym w piątek (21 października) zajmie się Sejm.

Przygotowany przez prezydenta Andrzeja Dudę projekt nowelizacji Kodeksu karnego zaostrza kary m.in. za okaleczenie, uprowadzenie, porzucenie dziecka czy handel dziećmi. Ponadto przestępstwem ma stać się niezgłaszanie czynów przeciwko życiu, zdrowiu, wolności i wolności seksualnej wymierzonych w dobro dziecka.

Pierwsze czytanie projektu zaplanowano w Sejmie w piątek po głosowaniach około godz. 11.30.

Projekt popiera Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak. "Nowe przepisy mają za zadanie jeszcze lepiej chronić najsłabszych, szczególnie dzieci. Krzywdziciele najmłodszych powinni być surowo karani, na pewno surowiej niż obecnie, adekwatnie do czynów" - powiedział.

"Nowelizacja nie ogranicza się do karania za przestępstwa, prawnie zobowiązuje do reagowania w przypadku posiadania wiedzy o okrucieństwie wobec dzieci. Umacniamy barierę ochronną wokół najmłodszych, formułując prawe ostrzeżenie: jeżeli podniesiesz rękę na dziecko, to poniesiesz odpowiednie konsekwencje" - podkreślił Michalak.

Na początku września - gdy projekt trafił do Sejmu - prezydencki minister Andrzej Dera mówił, że "sprawcy będą mieli jasny sygnał, że popełnianie przestępstw, gdzie ofiarami są dzieci, będzie surowo traktowane". "Wyraźnie podwyższamy surowość kar. Z drugiej strony, aby podnieść wrażliwość społeczną, dajemy wyraźny sygnał, że nie możemy być obojętni na krzywdy dziecka" - mówił Dera.

Czytaj też: 500 plus. Ministerstwo Rodziny chwali się wynikami badań CBOS

Wyraził wówczas przekonanie, że parlament w szybkim trybie uchwali proponowane zmiany. "Mam nadzieję, że będzie to jeden z projektów, który zostanie przyjęty przez wszystkich parlamentarzystów niezależnie od klubów politycznych; dobro dziecka, ochrona dzieci nie ma barw politycznych" - dodawał.

W projekcie zaproponowano wyższą karę za przestępstwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu dziecka w wieku do 15 lat; przestępstwo tego typu stałoby się zbrodnią, za którą kara wynosiłaby od trzech do 15 lat więzienia. Obecnie w odniesieniu do tego przestępstwa nie ma oddzielnej regulacji dotyczącej dzieci. Za spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu osoby grozi teraz do 10 lat. Po zmianie podniesiona byłaby też kara za taki czyn wobec dorosłego - do 12 lat więzienia.

"Potrzeba zmiany prawa wynika z wyjątkowej dolegliwości skutków ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w przypadku najmłodszych" - czytamy w uzasadnieniu projektu.

Bardziej surowo karane byłoby także bezprawne pozbawienie wolności osoby poniżej 15. roku życia; kara wynosiłaby od trzech do 15 lat więzienia, czyli tyle samo, ile obecnie w przypadku przestępstwa pozbawienia wolności ze szczególnym udręczeniem. Prezydent proponuje podniesienie kary minimalnej za handel osobą w wieku poniżej 15. roku życia z trzech do pięciu lat pozbawienia wolności.

Wyższe miałyby być także kary za porzucenie osoby małoletniej: od 3 miesięcy do 5 lat, a w przypadku śmierci porzuconego dziecka: od 2 do 12 lat. Obecnie kary te wynoszą odpowiednio: do 3 lat i do 8 lat pozbawienia wolności.

Za uprowadzenie lub zatrzymanie osoby poniżej 15. roku życia miałaby grozić kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Obecnie jest to kara do 3 lat więzienia.

Obowiązkiem będzie zgłaszanie przestępstw przeciwko życiu, zdrowiu, wolności i wolności seksualnej, obyczajności wymierzonych w dobro dziecka. Przykładowo, osobie, która będzie miała wiedzę o akcie pedofilskim i nie powiadomi o nim organów ścigania, miałaby grozić kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Ponadto uzupełniona miałby zostać lista okoliczności, które sąd uwzględnia wymierzając karę: sąd musiałby także brać pod uwagę fakt popełnienia przestępstwa na szkodę małoletniego i wówczas wymierzać odpowiednio wyższą karę w granicach przewidzianych w danym typie przestępstwa.

Zmianie miałby też ulec przepis ustawy o postępowaniu w sprawach nieletnich, co wynika z konieczności zachowania spójności prawa i dostosowania do planowanych zmian w Kodeksie karnym.

Projekt został przygotowany we współpracy z RPD oraz Zespołem Analiz Systemowych KPRP, w którego skład wchodzą także RPO, Rzecznik Praw Pacjenta, Rzecznik Finansowy, przy współudziale Biura Interwencyjnej Pomocy Prawnej KPRP i Biura Prawa i Ustroju KPRP.

Projekt zwiększający prawa świadka

W piątek Sejm ma zając się także projektem zwiększającym prawa świadka.

Projekt nowelizacji Kodeksu postępowania karnego został przygotowany w lipcu przez sejmową komisję ds. petycji. "Nikt nie będzie już stawiany w sytuacji przymusowej, w której musiałby albo zeznawać nieprawdę lub zatajać prawdę, albo też zeznając prawdę, obciążać siebie lub osobę najbliższą" - podkreślono w uzasadnieniu.

Krytyczni wobec projektu podczas jego przygotowywania w komisji byli przedstawiciele MSWiA i policji, według których przepis może utrudnić ściganie wykroczeń drogowych. Obowiązuje bowiem przepis Kodeksu wykroczeń, przewidujący grzywnę dla właściciela pojazdu, którym popełniono wykroczenie drogowe - za niewskazanie kto nim kierował.

Zgodnie z prawem świadek, pod groźbą odpowiedzialności karnej, ma obowiązek mówić prawdę. Jednak zgodnie z obecnym zapisem Kpk, "świadek może uchylić się od odpowiedzi na pytanie, jeżeli udzielenie odpowiedzi mogłoby narazić jego lub osobę dla niego najbliższą na odpowiedzialność za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe". Przepis ten stanowi gwarancję przestrzegania prawnej reguły mówiącej, iż nikogo nie można zmuszać do oskarżania samego siebie.

Prawnicy od dawna wskazywali na fakt, iż regulacja ta jest niepełna. Znajduje bowiem zastosowanie wyłącznie wtedy, gdy samooskarżenie mogłoby doprowadzić do odpowiedzialności świadka za przestępstwo, zasada ta nie obejmuje natomiast odpowiedzialności za wykroczenie.

Wykroczenia to czyny sprzeczne z prawem, nie będące przestępstwami. Za różne wykroczenia - a są nimi np. zakłócanie ciszy nocnej, nieprzyzwoite zachowanie (np. picie alkoholu) w miejscu publicznym, a przede wszystkim przewinienia drogowe - grożą głównie kary grzywny, czasem także aresztu.

"Oznacza to, że w sytuacji stanowiącej o wiele mniejsze zagrożenie z punktu widzenia interesu publicznego, obywatel ma mniej praw niż w sytuacji o znacznie większych konsekwencjach" - zaznaczono w uzasadnieniu projektu, pisząc o obecnych gwarancjach dla świadka. Dlatego komisja ds. petycji zaproponowała, aby do Kpk dopisać także odpowiedzialność za wykroczenie i wykroczenie skarbowe.

Zgodnie z obecnymi regulacjami ten przepis Kpk jest stosowany także w postępowaniach w sprawach o wykroczenia. Dlatego podczas dyskusji w komisji nad projektem obiekcje zgłosili przedstawiciele MSWiA oraz policji. "Powiem szczerze, że w przypadku wielu kategorii wykroczeń, przyjęcie propozycji w obecnym kształcie istotnie utrudni pozyskiwanie materiału dowodowego, nawet uniemożliwi skuteczne ściganie i karanie sprawców. (...) Chodzi przede wszystkim o wykroczenia drogowe" - mówił w lipcu Arkadiusz Kostusiak z departamentu porządku publicznego MSWiA.

Jak przypomniał, obecne przepisy nakładają na właściciela lub posiadacza pojazdu "obowiązek wskazania na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie, chyba, że pojazd został użyty wbrew jego woli i wiedzy przez nieznaną osobę, czemu nie mógł zapobiec". Tymczasem "kto wbrew obowiązkowi nie wskaże na żądanie uprawnionego organu komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w określonym czasie" podlega karze grzywny.

"Jeżeli rozważymy sytuację, w której przyjmujemy propozycję w obecnym kształcie, każdy kierowca lub posiadacz pojazdu będzie mógł się powołać na prawo, że złożenie zeznań narazi osobę bliską na odpowiedzialność za wykroczenie, nawet jeżeli nie jest to prawdą" - mówił Kostusiak. Dodawał, iż sytuacja, w której zeznania spowodują, że "osoba najbliższa pójdzie do więzienia na wiele lat za przestępstwo, a sytuacja, w której osoba najbliższa zapłaci kilkusetzłotowy mandat, nie jest tożsama". "Wydaje się, że ustawodawca nie popełnił błędu lub pominięcia, ale podjął świadomie decyzję" - ocenił.

"Panowie powinni dbać, żeby przepisy były zgodne z konstytucją. Jeżeli słyszę od państwa słowa: tak, istnieje prawo do obrony, ale nie tutaj, za chwilę zacznie pojawiać się sto podobnych +ale+" - ripostował wówczas przedstawiciel wnioskodawców Jerzy Jachnik (Kukiz'15).

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA