REKLAMA

Ustawa o prokuraturze: PiS upolitycznia? Wassermann i Pawłowicz odpowiadają. "To oni stworzyli patologiczną strukturę, której nigdzie nie ma w świecie"

  • Autor: MIW
  • 27 stycznia 2016 18:03
Ustawa o prokuraturze: PiS upolitycznia? Wassermann i Pawłowicz odpowiadają. "To oni stworzyli patologiczną strukturę, której nigdzie nie ma w świecie" W Sejmie toczy się dyskusja nad poselskim projektem Prawa o prokuraturze i przepisów wprowadzających tę ustawę (na zdjęciu Prokuratura Okręgowa w Legnicy, fot.:legnica.po.gov.pl)

• Nowe Prawo o prokuraturze to stworzenie z prokuratury partyjnego urzędu - mówi poseł Robert Kropiwnicki (PO).
• Ten model funkcjonuje w wielu krajach - odpowiada Małgorzata Wassermann (PiS).
• Przywracamy sytuację do normalności - komentuje Krystyna Pawłowicz (PiS).

Sejm zająć ma się na obecnym posiedzeniu poselskim projektem Prawa o prokuraturze i przepisów wprowadzających tę ustawę. Zakłada on ponowne połączenie funkcji ministra sprawiedliwości i szefa prokuratury. Zdaniem polityków PO taki krok oznaczać będzie upolitycznienie prokuratury.

- To stworzenie z prokuratury partyjnego urzędu, na czele którego będzie stał funkcjonariusz PiS-u w tym wypadku, który będzie mógł wydawać polecenia wszystkim prokuratorom w państwie. (...) Tą ustawą PiS próbuje wprowadzić taki model zarządzania prokuraturą, że polityk będzie wydawał polecenia prokuratorom najniższych szczebli - ocenił poseł Robert Kropiwnicki podczas konferencji prasowej.

- Słyszymy, że ma to wzmocnić prokuraturę, ale jest to kłamstwo. To uprawnienie będzie przysługiwać tylko ministrowi sprawiedliwości, więc wzmocni jedną osobę, obawiamy się, że wzmocni ją tylko politycznie - dodał poseł Arkadiusz Myrcha.

Politycy PO krytykują też proponowane w projekcie zmiany instytucjonalne: zastąpienie Prokuratury Generalnej Prokuraturą Krajową, likwidację prokuratur apelacyjnych i powołanie w ich miejsce prokuratur regionalnych. Myrcha zwrócił uwagę, że projekt daje prokuratorowi generalnemu uprawnienia do "obsadzania wolnych stanowisk na wszystkich szczeblach bez przeprowadzania konkursu".

- W ustawie jest oczywiście wskazane, że może to nastąpić jedynie w szczególnie uzasadnionych przypadkach. Jednak nie mamy ani definicji, ani rozwinięcia tego pojęcia. Obawiamy się, że oceny tych szczególnie uzasadnionych przypadków będzie dokonywać tylko jedna osoba - minister Ziobro – mówił poseł Myrcha.

Zdaniem Kropiwnickiego, zmiany w przepisach dotyczących prokuratury przewidują ponadto umożliwienie przekazywania informacji ze śledztw osobom trzecim - "swoim znajomym, kolegom, ale również przełożonym politycznym". Podkreślił też, że "ponad stu najbardziej doświadczonych prokuratorów już odchodzi z pracy", ponieważ - jego zdaniem - "prokuratorzy nie chcą pracować w takiej atmosferze i pod takim przewodnictwem". "

- Prokuratorzy, którzy są niezależni teraz, nie chcą się zgodzić na to, żeby prokurator generalny czy krajowy bez znajomości akt sprawy wydawał im decyzje, kogo mają aresztować, kogo mają podsłuchiwać, a jakie sprawy mają umarzać - przekonywał.

Zarzuty posłów PO odrzuca wiceszefowa komisji sprawiedliwości i praw człowieka Małgorzata Wassermann (PiS). Jej zdaniem takie obawy są mocno na wyrost.

- O konieczności połączenia funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego mówiliśmy już od bardzo długiego czasu, to jeden z naszych podstawowych postulatów programowych. Model, który proponujemy, funkcjonuje w wielu krajach i bardzo dobrze się sprawdza - zwłaszcza w krajach, gdzie istnieje znaczny problem zorganizowanej przestępczości - powiedziała posłanka.

Według posłanki Wassermann chybiony jest tez zarzut, że proponowane przez PiS przepisy mają na celu "ręczne sterowanie prokuraturą".

- Kiedy jest taka potrzeba, to mówimy, że prokuratura jest niezależna i, co za tym idzie, nie możemy nic zrobić, bo to ta niezależna prokuratura nie podjęła śledztwa, umorzyła śledztwo, ewentualnie prowadzi dwa śledztwa sprzeczne ze sobą. Ale w praktyce niewielu prokuratorów ma taką pozycję, że samodzielnie podejmują kluczowe decyzje w śledztwie. Wpływ przełożonych jest ogromny, tyle że nieformalny. My tą ustawą sankcjonujemy polecenia służbowe, ale jednocześnie polecenia te będą wydawane na piśmie, jawnie dla wszystkich stron postępowania i sądu - podkreśliła.

Do zarzutów o upolitycznienie prokuratury i możliwość ręcznego nią sterowania odniosła się posłanka Krystyna Pawłowicz. W rozmowie z Parlamentarny.pl stwierdziła, że rozdzielenie funkcji prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości było „eksperymentem PO”.

- Oni (tj. PO – przyp., red.) stworzyli jakąś patologiczną strukturę, której nigdzie nie ma w świecie – niezależną prokuraturę. To sędzia jest niezawisły. W Polsce natomiast art. 146 Konstytucji mówi, że rada ministrów ma obowiązek zapewnić bezpieczeństwo wewnętrzne i porządek publiczny. I strukturą, która ma mu to umożliwić jest prokuratura – powiedziała Pawłowicz. Jak dodała obecne działania PiS mają za cel powrót do normalności.

- Prokuratura zawsze była scentralizowana strukturą, która realizowała politykę państwa w obszarze bezpieczeństwa i porządku publicznego. Zawsze tak było. Tylko PO to odwróciła, by osłabić państwo. My przywracamy do stanu poprzedniego – oceniła Pawłowicz.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA