REKLAMA

Tusk o teczkach Wałęsy: odgrzewana sprawa, przykra dla wizerunku

  • Autor: bad/PAP
  • 18 lutego 2016 16:37
Tusk o teczkach Wałęsy: odgrzewana sprawa, przykra dla wizerunku Najistotniejsze w tym momencie jest takie postępowanie, które nie naruszy interesów Polski - mówi Donald Tusk. (fot. MSZ)

• To odgrzewana sprawa, o której Lecha Wałęsa już mówił - mówi Donald Tusk o sprawie Wałęsy.
• Jego zdaniem Wałęsa nigdy nie ukrywał, że miał "pewne kontakty" w latach 70.
• Tusk radziłby w tej sytuacji spokojnie, cierpliwie i ze zrozumieniem przeanalizować, czy jest w tym coś nowego.

"Wydaje się, że ta sprawa odgrzewana raz na jakiś czas przez ostatnie 20-25, może nawet 30 lat jest przykra z punktu widzenia wizerunku Polski, całej wielkiej tradycji i legendy Solidarności i Lecha Wałęsy" - powiedział w czwartek polskim dziennikarzom w Brukseli Tusk.

Jak zaznaczył dziwi go "wielka emocja związana z +wykopaliskiem+ z domu zmarłego Czesława Kiszczaka, bo tak naprawdę Lech Wałęsa nigdy nie ukrywał, że pewne kontakty i problemy (z SB) w latach 70 miał".

B. premier przekonywał, że najistotniejsze w tym momencie jest takie postępowanie, które nie naruszy interesów Polski, bo legenda Solidarności i osobista legenda Lecha Wałęsy były wielkim atutem naszego kraju przez długie lata.

"Mogę to potwierdzić, że Solidarność jest ciągle znakiem markowym Polski, dzięki temu znakowi udawało się czasami załatwić kilka spraw dla Polski istotnych" - mówił obecny szef Rady Europejskiej.

Podkreślił, że radziłby w tej sytuacji spokojnie, cierpliwie i ze zrozumieniem przeanalizować, czy jest w tym coś nowego. "Mnie się wydaje, że potwierdzamy coś, o czym tak naprawdę może nie zawsze udolnie, nie zawsze przekonująco, ale de facto Lech Wałęsa mówił" - ocenił Tusk.

W czwartek prezes IPN Łukasz Kamiński poinformował, że w dokumentach zabezpieczonych w domu gen. Czesława Kiszczaka znajdują się m.in. teczka personalna i teczka pracy TW "Bolek" oraz odręcznie napisane zobowiązanie do współpracy, podpisane: Lech Wałęsa "Bolek". Prezes IPN powiedział, że dokumenty znajdujące się w obu teczkach obejmują lata 1970-1976. Według opinii uczestniczącego w badaniu dokumentów z domu gen. Kiszczaka eksperta archiwisty są one autentyczne.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA