REKLAMA

Trzeba zwiększyć wydatki na wojsko - uważa Jarosław Kaczyński

  • Autor: PAP/MIW
  • 10 lipca 2016 19:29
Trzeba zwiększyć wydatki na wojsko - uważa Jarosław Kaczyński Mamy nowy etap w funkcjonowaniu Sojuszu, jego ożywienie - mówił Jarosław Kaczyński po szczycie NATO. (fot. : twitter.com)

• Mamy zmianę zasadniczą i bardzo wyraźne podniesienie poziomu bezpieczeństwa naszego kraju - komentuje wyniki szczytu NATO Jarosław Kaczyński.
• Prezes PiS podkreślił, że  Polska była chwalona za przeznaczanie na kwestie związane z obronnością 2 proc. PKB, ale uważa, że wydatki na obronność powinny być większe.
• Kaczyński uważa, że Polska mogłaby mieć np. lepszy sprzęt wojskowy.

Zdaniem prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego polskie wydatki na cele militarne powinny zostać zwiększone. Polityk zwrócił jednak uwagę, że podczas warszawskiego szczytu NATO Polska była chwalona za przeznaczanie na kwestie związane z obronnością 2 proc. PKB.

- Proszę pamiętać, że podczas szczytu podkreślono ten obowiązek 2 proc.; Polska była chwalona, że się z tego obowiązku wywiązuje. Czy w tej chwili jest realne wydawanie więcej? No to jest kwestia, na którą ja w tej chwili nie potrafię odpowiedzieć. Natomiast jeśli chodzi o polskie wydatki - to w moim przekonaniu, ja tutaj mówię, można powiedzieć prywatnie jako zwykły poseł, uważam, że te wydatki powinny być zwiększone - powiedział prezes PiS odpowiadając na pytania dziennikarzy podczas niedzielnej konferencji prasowej w Warszawie.

Dodał, że Polska mogłaby mieć np. lepszy sprzęt wojskowy.

- Moglibyśmy mieć dużo, dużo więcej; np. mamy 48 tych samolotów F16, a Grecja ma 140. Proszę pamiętać o tego rodzaju dysproporcjach, a ma jeszcze (tzn. Grecja) do tego 80 samolotów pola walki, szturmowych też bardzo nowoczesnych" - wymieniał Kaczyński.

- Na pewno nie jesteśmy w tej chwili w takiej sytuacji, w jakiej moglibyśmy być, gdyby Polska - no przynajmniej po 2007 albo 2008 r., czyli od chwili, kiedy Rosja w 2007 r. przestała przestrzegać porozumienia o ograniczeniu zbrojeń w Europie Środkowej, w 2008 roku już była wojna - gdyby ówczesne władze wyciągnęły z tego wnioski. Bylibyśmy dzisiaj na pewno dużo silniejsi. Tylko to były władze, które głównie zabiegały o to, żeby ich szef znalazł się na wysokiej pozycji w UE. To było pełne sprywatyzowanie dużego europejskiego państwa. Tak po prostu nie można i mam nadzieję, że to będzie odpowiednio osądzone i to nie tylko przez historię - zaznaczył prezes PiS.

Odnosząc się do ustaleń zakończonego 9 lipca szczytu NATO Kaczyński ocenił, że jego ustalenia oznaczają bardzo wyraźne podniesienie poziomu bezpieczeństwa Polski.

- Sukces jest wielki. Mamy zmianę zasadniczą i bardzo wyraźne podniesienie poziomu bezpieczeństwa naszego kraju. Mamy nowy etap w funkcjonowaniu Sojuszu, jego ożywienie. Można powiedzieć, w jakiejś mierze nawet reanimację. To jest coś, na co czekaliśmy i co podnosi i nasze bezpieczeństwo, i naszą pewność siebie - powiedział Kaczyński na konferencji prasowej.

Prezes PiS ocenił, że szczyt NATO jest sukcesem prezydenta Andrzeja Dudy i rządu Beaty Szydło, a w szczególności szefów MSZ, MSWiA i MON.

- To są (...) ludzie, którzy dziś powinni być chwaleni i zapamiętani, bo naprawdę zrobili bardzo dużo - powiedział Kaczyński.

Prezes PiS podkreślił "ogromną decydującą rolę Antoniego Macierewicza".

- Antoni Macierewicz, który wielokrotnie pięknie wpisał się w polską historię, wpisał się w tę historię po raz kolejny - powiedział Kaczyński. Ocenił też, że dobra organizacja szczytu to kwestia "takiej, a nie innej elity władzy".

- Ta spod znaku restauracji "Sowa i przyjaciele" z całą pewnością nie dałaby sobie rady, natomiast ta nasza dała sobie radę świetnie - dodał.

Kaczyński wskazał na szczególną wagę kwestii wzmocnienia wschodniej flanki Sojuszu. Podkreślił, że kraje bałtyckie były kiedyś częścią Związku Sowieckiego, zatem wsparcie dla nich ma dziś szczególne znaczenie; równie ważna jego zdaniem jest rotacyjna obecność żołnierzy NATO Polsce, w tym ich dowództwa.

- To jest zmiana radykalna; bo było to porozumienie NATO-Moskwa, NATO-Rosja, które wykluczało przynajmniej w rozumieniu NATO tego typu rozwiązania. To ma znaczenie przede wszystkim polityczne, ale poprzeczka ryzyka jakiegokolwiek ataku została podniesiona radykalnie, bardzo, bardzo wysoko, nigdy wcześniej nie była tak wysoko postawiona - mówił Kaczyński.

Prezesa PiS spytano też o piątkowe słowa amerykańskiego prezydenta Baracka Obamy dotyczące Trybunału Konstytucyjnego. 

- Ja z wypowiedzi prezydenta Obamy zapamiętałem to, że byliśmy i jesteśmy dla świata wzorem demokracji, że tak będzie. No i że ważne są instytucje; ja podzielam zdanie, że ważne są instytucje i że w związku z tym potrzebna jest naprawa TK i my tej naprawy dokonujemy - powiedział Kaczyński. Dopytywany, czy nie uważa, że słowa prezydenta Obamy o TK mają wyjątkowe znaczenie, że były przygotowane i przemyślane z myślą o sytuacji politycznej w Polsce, prezes PiS powiedział:

- Ja wiem, że w Polsce są siły polityczne, które określę jako żałosne, bo to naprawdę żałosne, które próbują te słowa wykorzystać. Jeśliby ktoś chciał mieć przykład taki naprawdę instruktywny, jak bardzo stoczyły się pewne siły polityczne w Polsce, to właśnie ten przykład.

- Polska jest demokratycznym krajem, gdzie ta demokracja miała różne dzieje w ciągu tych 27 lat, nie zawsze było tak dobrze, w szczególności w latach rządów Platformy Obywatelskiej, ale także w czasach rządów Wałęsy bywały tutaj różne przygody, ale generalnie rzecz biorąc się obroniła i w dalszym ciągu się broni i jest przykładem dla świata, dla wszystkich tych, którzy chcą budować demokrację - dodał.

Ponownie odnosząc się do kwestii instytucji demokratycznych, Kaczyński powiedział, że jest nią też "Trybunał, który nie przestrzega procedur".

- A procedury to też instytucje w języku prawniczym - zaznaczył Kaczyński.

- Te instytucje powinny istnieć, a Trybunał musi je szanować, ma taki święty obowiązek wynikający z art. 7 konstytucji. To, że tego nie robi, jest bardzo przykre i sądzę, że pan prezydent Obama zwraca się tu do wszystkich sił politycznych, a więc też i do Trybunału - dodał prezes PiS.

Kaczyński był także pytany o dialog pomiędzy NATO a Rosją. Zaznaczył, że sygnały ze strony Rosji "są w tej chwili niejednoznaczne".

- Z jednej strony oczywiście jakieś napinanie mięśni, ale z drugiej strony ten telegram gratulacyjny z okazji 4 lipca - święta narodowego Stanów Zjednoczonych, który by wskazywał, że jakieś możliwości są - mówił.

Ocenił, że polityka Rosji przynosi efekty dokładnie odwrotne od tych, które były zamierzone.

- Ta dezracjonalizacja obecnej polityki rosyjskiej jakoś tam działa. Ale czy to będzie działać trwale, zobaczymy, tu bardzo ważne są sankcje. No i bardzo ważna jest ogólna polityka gospodarcza już nie związana z sankcjami, bo wiadomo, że te sankcje nie miałyby takiego znaczenia, gdyby nie spadek ceny ropy naftowej i gazu - powiedział.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (1 komentarzy)

  • prawica 2016-07-11 06:41:56
    Wszyscy wiemy iż, to ten pomylony każeł wywołuje wojnę Polsko-Polską, zastawiam się w związku z powyższym kiedy ta kanalia zniknie ze sceny publicznej! Ile jeszcze Nasz kraj będzie musiał wycierpieć, choć jak druga wojna światowa pokazała mamy w genach być niewolnikami bez prawa i własnych godności.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA