REKLAMA

Szymański: nie ma możliwości prawnych, aby zmienić decyzję o relokacji uchodźców

  • Autor: PAP
  • 21 grudnia 2015 14:51
Szymański: nie ma możliwości prawnych, aby zmienić decyzję o relokacji uchodźców "Nie ma możliwości prawnych, aby zmienić raz podjętą decyzję o relokacji uchodźców" (fot. Martin Kraft/wikipedia/CC BY 2.0)

- Nie ma możliwości prawnych, aby zmienić raz podjętą decyzję o relokacji uchodźców - powiedział w poniedziałek (21 grudnia) minister ds. europejskich Konrad Szymański. Zadeklarował też poparcie rządu "co do zasady" dla utworzenia europejskiej straży granicznej.

Poseł Robert Winnicki (Kukiz'15) pytał w poniedziałek podczas posiedzenia sejmowej komisji ds. europejskich, czy rząd podtrzymuje stanowisko uzgodnione przez państwa unijne o przyjmowaniu kwot uchodźców. Rząd PO-PSL zadeklarował we wrześniu, że Polska przyjmie ok. 7 tys. uchodźców, w związku z kryzysem migracyjnym.

"Rząd nie ma dziś wpływu na to, aby w jakikolwiek sposób wpływać na kształt obowiązującego prawa w Unii Europejskiej (...) nie ma takich możliwości prawnych, aby zmienić decyzję raz podjętą, nie ma nikogo chętnego do tego, żeby tę decyzję zmieniać" - podkreślił w odpowiedzi minister.

Zauważył jednocześnie, że "widać wyraźnie, iż zmienia się w Unii kontekst wdrażania w życie decyzji o przyjmowaniu uchodźców". "Ta decyzja nie jest dziś implementowana nie tylko w Polsce, ale i we wszystkich pozostałych państwach członkowskich (Unii), stopień implementacji jest mizerny, mówiliśmy pierwotnie o relokacji 120 tysięcy, a łącznie z poprzednimi decyzjami 160 tysięcy uchodźców (do krajów UE), a efektywnie relokowanych osób na dzisiaj jest 160" - zaznaczył Szymański.

Jak ocenił, system relokacji uchodźców w UE nie działa. "System nie działa nie z powodu czynników politycznych, jest to decyzja (o relokacji uchodźców) źle przygotowana" - podkreślił Szymański.

Posłanka Agnieszka Pomaska (PO) pytała, czy politycy PiS przeproszą za swoje wypowiedzi - dotyczące przyjmowania przez Polskę uchodźców. "Padały bardzo mocne słowa, m.in. o podlizywaniu się Niemcom, działaniu wbrew interesom Polaków, o zdradzie, (ówczesny szef klubu PiS) Mariusz Błaszczak mówił, że będziecie dążyli do zmiany decyzji (o relokacji uchodźców)" - przypomniała.

"Wchodzenie w rolę mediatora między parlamentarzystami zdecydowanie wykracza poza moją kompetencję" - odpowiedział Szymański.

Podkreślił jednocześnie, że rzeczywistość pokazuje, iż decyzja o relokacji uchodźców, była podjęta na wyraźne oczekiwanie polityczne.

"Polska decyzję (o relokacji uchodźców) będzie wykonywała zgodnie z własnymi oczekiwaniami w obszarze polityki migracyjnej. Nie będziemy wyrzekali się swoich własnych kompetencji w tym obszarze - bez względu na to, jakie to przyniesie skutki w zakresie procentowego stopnia wykonania tej decyzji" - zadeklarował minister.

Jak zaznaczył, elementy takie jak: współpraca z krajami trzecimi i wzmocnienie unijnej granicy zewnętrznej - w związku z relokacją uchodźców - są dzisiaj w UE na "pierwszym planie". "Jestem zadowolony z tej ewolucji, ponieważ to są dokładnie te elementy, których potrzebujemy. Zasadniczym celem naszej polityki jest powstrzymanie presji migracyjnej na Europę wszystkimi dostępnymi, praworządnymi środkami" - podkreślił Szymański.

B. premier Ewa Kopacz (PO) w reakcji na wypowiedź Szymańskiego, przekonywała że to rząd PO-PSL bardzo mocno działał na rzecz ochrony granic zewnętrznych UE. "To nie jest efekt waszych działań, to my stawialiśmy na to, że granice zewnętrzne Unii powinny być chronione w sposób szczególny" - podkreśliła.

W przyjętym na ostatnim unijnym szczycie dokumencie ponownie podkreślono konieczność wdrażania podjętych już decyzji w sprawie relokacji 160 tys. uchodźców, rejestrowania ich oraz odsyłania nielegalnych imigrantów do krajów pochodzenia, a także wzmocnienia ochrony granic zewnętrznych, przede wszystkim poprzez przeprowadzanie systematycznych kontroli oraz zapobieganie fałszowaniu dokumentów.

Kraje unijne mają też rozważyć objęcie programem relokacji innych poza Grecją i Włochami krajów członkowskich, które są pod dużą presją migracyjną i poprosiły, by przejmowano od nich część uchodźców. O taką pomoc zwróciła się dotąd Szwecja, gdzie liczba wniosków o azyl bardzo szybko rośnie.

Szymański zadeklarował też "co do zasady" poparcie rządu dla utworzenia europejskiej straży granicznej i przybrzeżnej. "Co do zasady 'tak', (ponieważ) wspólne zarządzanie granicą i uszczelnienie granicy jest celem zasadniczym tego pakietu. Pierwszorzędnym problemem, z jakim się spotykamy, jest efektywne zahamowanie fali migracyjnej na zewnętrznej granicy europejskiej" - powiedział minister.

Jak dodał, europejska straż graniczna nie będzie zastępowała krajowej straży granicznej. "Jakie relacje będą między tymi dwoma instytucjami, to się dopiero okaże. W moim przekonaniu, aspekt europejski powinien być aspektem antykryzysowym, który może odpowiadać w zakresie zarządzania i reakcji w obszarach absolutnie kryzysowych" - ocenił minister.

Przywódcy państw unijnych podczas szczytu w Brukseli ustalili, że do końca czerwca 2016 r. kraje UE mają porozumieć się w sprawie utworzenia europejskiej straży granicznej i przybrzeżnej. Propozycja KE zakłada przekształcenie unijnej agencji ds. granic zewnętrznych Frontex z siedzibą w Warszawie w silniejszą Agencję ds. Straży Granicznej i Przybrzeżnej.

Nowa Agencja miałaby mieć do dyspozycji co najmniej 1500 funkcjonariuszy straży granicznej i przybrzeżnej, których zapewniałyby państwa członkowskie. Agencja mogłaby też kupować sprzęt.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA