REKLAMA

Szydło: Rząd przyjął uchwałę ws. planu rozwoju

  • Autor: PAP/JS
  • 16 lutego 2016 15:13
Szydło: Rząd przyjął uchwałę ws. planu rozwoju Na konferencji prasowej premier Beata Szydło zapewniała, że program jest bardzo dobrze przygotowany, przemyślany i zsynchronizowany (fot. KPRM/twitter)

· Rada Ministrów przyjęła programu rozwoju, który przygotował minister Mateusz Morawiecki.
· Na konferencji prasowej premier Beata Szydło zapewniała, że program jest bardzo dobrze przygotowany, przemyślany i zsynchronizowany.

"Z wielką satysfakcją pragnę poinformować, że właśnie przed chwilą Rada Ministrów przyjęła uchwałę o przyjęciu programu rozwoju, który kierujemy do Polaków" - powiedziała premier Beata Szydło po posiedzeniu rządu, informując o przyjęciu przez rząd Planu na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju przygotowanego przez wicepremiera Mateusza Morawieckiego. "To jest jeden ze sztandarowych programów, z którym szliśmy do wyborów - program rozwoju Polski" - dodała.

"To jest zupełnie nowy model rozwoju Polski. Dzisiaj dajemy Polakom nowy model rozwoju gospodarczego. Chcemy, żeby każdy polski obywatel miał szansę korzystania z rozwoju, a nie tylko wybrane grupy. To jest nasza deklaracja z kampanii wyborczej i dzisiaj dotrzymujemy po raz kolejny słowa" - powiedziała Szydło. "Chcemy, żeby ten rozwój Polski przebiegał w sposób skoordynowany, żeby był równomierny i żeby bez względu na to, gdzie kto mieszka miał takie same szanse" - wymieniła.

Nie boimy się mówić, że kapitał ma narodowość

"Chcemy odbudować polski przemysł. Nie boimy się mówić, że kapitał ma narodowość" - mówiła  premier. "Nie boimy się mówić, że naszą ambicją jest to, aby polska marka była silną marką, rozpoznawalną na świecie i żeby polskie firmy miały szansę konkurowania z najlepszymi" - podkreślała Szydło, która zaznaczyła, że podstawowym założeniem przyświecającym stworzeniu planu jest "równomierny, sprawiedliwy rozwój naszego państwa".

Jak mówiła, celem rządu jest rozwój Polski, który będzie uwzględniał potrzeby poszczególnych regionów i poszczególnych grup społecznych. Chodzi o to, by dawał on szansę na to, aby potencjał i kreatywność obywateli dzięki programowi zostały przełożone na "równomierny i zsynchronizowany rozwój naszego państwa budował naszą gospodarczą potęgę w następnych latach". Dzięki temu pracownicy dostaną wyższe wynagrodzenia, polskie firmy "z małych będą stawały się średnimi, a ze średnich dużymi".

"To zadanie bardzo ambitne, ale my nie boimy się ambitnych wyzwań. To jest program bardzo dobrze przygotowany, przemyślany, zsynchronizowany" - zaznaczyła premier, informując, że jednocześnie z programem Rada Ministrów przyjęła kalendarium jego realizacji. Nie podała jednak jego szczegółów.

Morawiecki: Kończy się paliwo, na którym jechała polska gospodarka

"Chcemy, żeby to był nasz własny oryginalny plan; on będzie inny niż to, co było proponowane do tej pory, bo kończy się paliwo, na którym jechała polska gospodarka - mówił wicepremier i minister rozwoju Mateusz Morawiecki."Pewne elementy tego paliwa, tego wzmocnienia gospodarczego już właściwie przestają działać lub wkrótce przestaną działać" - mówił Morawiecki.

"W dużym stopniu rozwijaliśmy się na kredyt. Za bardzo rozwijaliśmy się na kredyt. Choćby przez ostatnie dziesięć lat wzrost kredytu to blisko dwa razy więcej niż wzrost nominalnego PKB. Drugi element to za niskie oszczędności. One zawsze były niskie, jak wychodziliśmy z PRL-u też były niskie, ale tych oszczędności nie nauczyliśmy się akumulować" - powiedział.

Podkreślił, że one są bardzo ważne, żeby móc inwestować. Morawiecki zaznaczył, że wkrótce skończą się także środki unijne - obecna perspektywa jest bowiem ostatnią tak dużą, na którą możemy liczyć.

Dodał, że czwartym "dopalaczem" były polskie przedsiębiorstwa, które w udany sposób adaptowały zachodnie technologie, piątym - nieponoszenie kosztów emisji CO2, które wkrótce znacznie wzrosną. "Tej renty dodatkowej już niestety nie będziemy mieli" - dodał.

Morawiecki wskazywał na konferencji, że mamy "za niskie mamy dochody do dyspozycji, dochód rozporządzalny mamy dwa-trzy razy niższy niż w dojrzałych krajach, ale na tyle wysoki, że przedsiębiorcy za często grożą przenoszeniem produkcji na Wschód".

Jak mówił, "rozwijaliśmy się w dużym stopniu w oparciu o kredyt" w tym zagraniczny, a ostatni kryzys pokazał nam, jakie ryzyka się z tym wiążą. "Polskie pasywa to 2 bln zł, czyli przewyższają polskie PKB i z tego tytułu sporo środków musimy za te kredyty wypłacać właścicielom zagranicznym" - mówił.

"Nie potrafiliśmy wykształcić silnych marek polskich produktów, żeby one były zdolne podbijać były kolejne kraje i żeby marża, czyli zysk był wystarczająco wysoki i mógł się przekładać na wyższe wynagrodzenia dla naszych pracowników" - kontynuował.

Jak dodał, jeżeli nie odwróci się negatywnych trendów demograficznych, "to za pięć lat z powierzchni Polski tak jakby zniknęły Katowice - 350 tys. ludzi mniej, a za 10 lat tak jakby nie było Łodzi".

Mówiąc o słabości polskich instytucji wskazał na brak dochodów podatkowych. "Gdy PiS zostawiało rządy w październiku 2007 r. dochody w stosunku do PKB wynosiły 17 proc., dzisiaj jest to nie wiele powyżej 13 proc., a więc 4 proc. luka podatkowa, gigantyczna, w wyniku której możemy sobie na mniej pozwolić. Odbudowanie tej luki (...) jest jednym z bardzo ważnych elementów naszego planu gospodarczego" - powiedział.

"Chcemy, żeby nasz plan był planem rozwoju, żebyśmy odeszli od modelu polaryzacyjno-dyfuzyjnego, na rzecz bardziej zrównoważonego rozwoju - dodawał Mateusz Morawiecki.

"To jest element naszego zobowiązania, kontraktu można powiedzieć społecznego, który będzie przyświecał bardzo wielu naszym działaniom" - powiedział Morawiecki po posiedzeniu Rady Ministrów. Rząd we wtorek przyjął uchwałę ws. "Planu na rzecz odpowiedzialnego rozwoju", nazywanego też planem Morawieckiego. Jest to strategia zrównoważonego rozwoju gospodarczego kraju na kolejne lata.

"Chcemy, więc stworzyć oryginalną ścieżkę rozwoju niż to, co było proponowane do tej pory" - dodał. Deklarował, że ten plan ma być oryginalny, inny niż to co było proponowane do tej pory, bo dotychczasowe paliwa już się wyczerpały.

Ten plan - jak wskazał Morawiecki - ma z jednej strony "odchodzić od takiej hiper konkurencji rynkowej, gdzie firmy na rynku zabijają się o mikro, malutkie, cienkie marże, na rzecz współpracy między nimi". "Współpracy z instytutami badawczymi, uniwersytetami i również z administracją publiczną, i nie tylko w ramach ustawy o zamówieniach publicznych" - zaznaczył.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA