REKLAMA

Szef MSWiA odpiera ataki opozycji o chaos w policji

  • Autor: PAP/GP
  • 25 lutego 2016 11:32
Szef MSWiA odpiera ataki opozycji o chaos w policji - Policja odnosi sukcesy - obroni się minister Mariusz Błaszczak. (fot.:twitter.com/mswia_rp)

Zarzuty opozycji, jakoby w policji panował chaos są bezpodstawne - ocenił w czwartek minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Błaszczak, komentując złożony przez PO wniosek o wotum nieufności wobec niego.

- Ja oczywiście nie jestem przyspawany do stanowiska. Moja praca jest oceniana przez panią premier i przez Sejm. A zarzut, jaki pojawia się ze strony opozycji, o rzekomym chaosie w policji jest zarzutem bezpodstawnym - powiedział Błaszczak dziennikarzom przed spotkaniem ministrów spraw wewnętrznych państw UE w Brukseli.

- Policja odnosi sukcesy. Dowodem tego jest zatrzymanie i wcześniejsze wytropienie Kajetana P., czyli człowieka podejrzewanego o wstrząsające zbrodnie, ale także zatrzymanie tzw. fałszywego konwojenta, podejrzanego o skradzenie ponad 8 mln zł, ale także zatrzymanie przemytników narkotyków, odzyskanie dzieł sztuki, m.in. obrazu Jana Matejki, utraconych w czasie II wojny światowej. A więc uzasadnienie (wniosku o wotum nieufności) jest zupełnie bezpodstawne - dodał Błaszczak.

Przeczytaj: Działalność SKOK Polska została zawieszona

W środę Platforma Obywatelska złożyła w Sejmie wniosek o wotum nieufności wobec szefa MSWiA. Zdaniem PO sprawa odwołania szefa KGP insp. Zbigniewa Maja pokazuje, że minister nie radzi sobie z nadzorem nad policją, co grozi obniżeniem bezpieczeństwa.

Pod koniec 2015 r. b. szef KGP insp. Zbigniew Maj powołał grupę, która miała sprawdzić, czy funkcjonariusze Biura Spraw Wewnętrznych podsłuchiwali dziennikarzy w związku z tzw. aferą podsłuchową. Z audytu wynika m.in., że w KGP działały dwie grupy, które zajmowały się sprawą afery. Informowano ponadto, że kontrolerzy natrafili na materiały, które świadczą, że w zainteresowaniu śledczych pojawiali się dziennikarze i ich rodziny. Sam Maj mówił, że wobec dziennikarzy i ich rodzin były stosowane formy pracy policji.

Insp. Maj podając się do dymisji mówił, że zrezygnował ze stanowiska m.in. dlatego, że przygotowywano wobec niego prowokację przez b. funkcjonariuszy BSW KGP (tzw. policja w policji) i wykorzystano materiały sprzed kilkunastu lat, kiedy prowadził pracę operacyjną. Jak mówił, złożył rezygnację, żeby nie obciążać całej formacji.

Według medialnych doniesień chodzi o wydarzenia sprzed kilkunastu lat, kiedy Maj pracował w Kaliszu. Były informator policji miał go szantażować; sugerował, że Maj przyjął od niego pięć butelek alkoholu, a także pożyczył 10 tys. zł, których nie oddał. Insp. Maj oświadczył, że badane są okoliczności i donosy, które nie mają żadnego pokrycia w faktach.

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA