REKLAMA

Spory w komisji co do „dyscyplinarek” sędziowskich

  • Autor: PAP/JS
  • 30 listopada 2017 18:06
Spory w komisji co do „dyscyplinarek” sędziowskich W czwartek (30 listopada) komisja poparła m.in. zapis, że prawomocny wyrok skazujący sądu dyscyplinarnego podaje się do wiadomości publicznej poprzez zamieszczenie go na stronie internetowej SN. (fot. Kancelaria Premiera/twitter)

Burzliwe spory w sejmowej komisji sprawiedliwości, pracującej nad projektem prezydenta Andrzeja Dudy ws. Sądu Najwyższego, wywoływały szczegółowe zapisy w sprawie „dyscyplinarek” sędziowskich.

W czwartek (30 listopada) komisja poparła m.in. zapis, że prawomocny wyrok skazujący sądu dyscyplinarnego podaje się do wiadomości publicznej poprzez zamieszczenie go na stronie internetowej SN.

Sąd mógłby od tego odstąpić "jeżeli jest to zbędne dla realizacji celów postępowania dyscyplinarnego lub konieczne dla ochrony słusznego interesu prywatnego". Podawano by sentencje wyroku, z wyłączeniem danych osoby fizycznej - "jeżeli jest to konieczne dla ochrony słusznych interesów tych osób".

Krzysztof Brejza (PO) pytał, czy nie narusza to prywatności i kto będzie decydował o "ochronie słusznych interesów". "Sąd będzie decydował; będzie on uprawniony do anonimizacji danych osobowych" - odpowiedziała prezydencka minister Anna Surówka-Pasek.

Minister sprawiedliwości będzie powierzał obowiązki SN wskazanemu sędziemu; to narusza trójpodział władzy - mówiła Kamila Gasiuk-Pihowicz (N). "To władza większa niż minister miał za komuny" - dodała.

Minister, który jest jednocześnie prokuratorem generalnym, będzie ustalał skład Sądu Dyscyplinarnego - wtórował jej rzecznik KRS sędzia Waldemar Żurek. "Te przepisy uchwala się nie na dwa lata; one będą mogły być wykorzystywane politycznie by jednych sędziów zastraszyć a innych zachęcić" - dodał. Według niego to będzie "bat na sędziów".

"Pan prowokuje" - replikował szef komisji Stanisław Piotrowicz (PiS).

"Ogromna większość sędziów może się poczuć urażona tymi uwagami" - komentował słowa Żurka prezydencki minister Paweł Mucha. "To niedopuszczalne; sędziowie są naprawdę specjalną kastą; nie mówię tego pogardliwie" - dodała doradczyni prezydenta Zofia Romaszewska.

Krystyna Pawłowicz (PiS) protestowała przeciw porównywaniu przez Gasiuk-Pihowicz komunistycznych prokuratorów z dzisiejszymi. "Pani nie ma zielonego pojęcia o PRL" - dodała posłanka PiS. W innym momencie krzyknęła ona do Michała Szczerby (PO): "Siedzieć powinieneś!".

Po godz. 17.00 komisja omawiała 105. artykuł projektu, liczącego ich 132.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (3 komentarzy)

  • Snake 2017-12-02 13:36:01
    Do eugeniusz: Witam. Przyznaję rację eugeniuszowi polemika miała niski poziom kultury politycznej, ale cóż ... . Nie chodzi o mój ustalony pogląd, ale o kwestie tego, że nieaakceptowalne jest w moich oczach dorabianie sobie życiorysów, powoływanie się na coś czego się nie widziało lub nie przeżyło. Tutaj arytmetyka lat nie kłamie. Po prostu nader często p. Pihowicz odwoływała się do rzeczy, których nie sądzę aby była świadoma w wieku którym to miało miejsce (np. kontakty lub udział w spotkaniach ze śp. Jackiem Kuroniem
  • eugeniusz 2017-12-02 10:27:41
    Można trywializować jak "Snake", ale lepiej "obrady" ocenić tak jak na to zasługują: pod budką z piwem (jak za komuny) argumenty były celniejsze, bardziej zwarte, a przy tym zrozumiałe, przynajmniej dla aktualnych klientów budki. Rozumiem jednak, że "Snake" ma swój "ustalony pogląd"! To ważne, to istotne, a niekiedy godne uznania: abyśmy umieli odczytać "co Kto mówi", szczególnie gdy "do Nas mówi". Myślę jednak, że jeżeli jest to zbędne dla realizacji celów "postępowania dyscyplinarnego" lub konieczne dla "ochrony słusznego interesu prywatnego" - klękajcie narody - od niektórych kwestii można "odstępować", a na inne kłaść odpowiedni "nacisk" (np. tak jak to czyni niejaki Patryk Jaki). Bowiem... Bowiem, wydaje się być "prawym" a nawet "sprawiedliwym" aby reformując "prawo" albo na ten przykład "sprawiedliwość" nie wylewać istoty sprawy (realnego problemu) z kąpielą, lecz wskazać dokładnie PERSONĘ, na którą, w świetle ochrony "prawa" a nawet "sprawiedliwości"... można wylać "polskie pomyje". Suweren ma wtedy przekaż jasny, a zarazem prosty, niczym przysłowiowa "budowa cepa".
  • Snake 2017-12-01 01:47:30
    Pani Pihowicz urodzona 8 maja 1983 w czasach Komuny do której się tak często odwołuje przeżyła lata 0-6. Zapewne już wtedy była aktywną działaczką opozycji antykomunistycznej. Pan Budka - parlamentarny profesor (...) urodzony 11 marca 1978, tez zapewne aktywista antykomunistyczny realizujący swoje opozycyjne działania mając lat 0-11. Oboje wybrańców narodu walczyło czynnie grzechotką lub jak walnęli komunistę to mu kredki z tornistra wypadły.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA