REKLAMA

Smoleńsk: Podkomisja MON stała się obiektem zainteresowania w internecie

  • Autor: GP/PAP
  • 15 września 2016 14:49
Smoleńsk: Podkomisja MON stała się obiektem zainteresowania w internecie Podkomisja smoleńska spotkała się z dziennikarzami w Warszawie i zaprezentowała dotychczasowe ustalenia. (fot.:twitter.com/mon_gov_pl)

• Pracująca od siedmiu miesięcy w MON podkomisja smoleńska zreferowała pierwsze ustalenia.
• Antoni Macierewicz w czwartek (15 września) uzasadniał, że komisja ma tylko wyjaśnić przyczyny katastrofy, a nie wskazywać winnych.
• Szef komisji zasugerował, że już teraz wiadomo o fałszerstwach w części dokumentacji dotyczącej Smoleńska.
• Opozycja krytykuje, że nie można było zadawać pytań na spotkaniu podkomisji, ponadto wytyka specjalistom w MON niekompetencje.
• W internecie bronił się też Maciej Lasek, który prostował kłamliwe, w jego ocenie, wystąpienia członków komisji MON. Lasek był szefem Komisji Badania wypadków Lotniczych i badał Smoleńsk za poprzednich rządów.

W czwartek (15 września) informacje i efekty części swojej pracy przedstawiła podkomisja smoleńska, działająca w Ministerstwie Obrony Narodowej (MON). Konferencję na tle polskich i natowskich flag prowadził szef podkomisji dr inż. Wacław Berczyński i minister obrony Antoni Macierewicz, a wystąpienie przygotowano w siedzibie Departamentu Wojskowych Spraw Zagranicznych w Warszawie.

Macierewicz zaczynał:

- Proszę nie spodziewać się, że komisja przedstawi winnych, bo to nie jest zadaniem tej komisji.

- Jako minister obrony narodowej postanowiłem przekazać całą dokumentację, jaka znajduje się w dostępnych archiwach ministerstwa - łącznie z dokumentacją Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego, która zajmowała się poprzednio tym wydarzeniem - nowo powołanej komisji - powiedział.

Minister zdecydował o tym, iż te dane, które są niezbędne dla przedstawienia opinii publicznej obiektywnego przebiegu wydarzeń, decyzji podejmowanych przez poprzedników, które mogły wpłynąć na przebieg wydarzeń będą odtajnione i udostępnione.

Macierewicz podkreślił, że celem prac tej komisji jest wyłącznie zidentyfikowanie przyczyn i przebiegu wydarzeń bez wskazywania winnych.

Czytaj: Zapadła decyzja o ekshumacji zwłok ofiar 10 kwietnia 2010 roku

Macierewicz zaznaczał, że powody powołania nowego ciała wynikały z "niesolidności działań" podejmowanych przez komisję powołaną przez Federację Rosyjską, jak i trzy kolejne komisje i zespoły powoływane przez polskie władze, którymi kierował premier Donald Tusk, w tym komisję Jerzego Millera.

Po słowach Macierewicza głos zabrał Berczyński, który referował ustalenia.

- W ramach komisji powołaliśmy cztery zespoły robocze: medyczny, prawny, konstrukcyjny i lotniczy. Naszym zadaniem jest wyjaśnienie przyczyn, żeby nic podobnego nie zdarzyło się w przyszłości.

Zauważył, że dokumenty przysyłane z Rosji pozostawiły wiele do życzenia. - Już teraz mamy dowody na to, że niektóre dane zostały zmanipulowane.

Powiedział też, że obecnie komisja kreuje wirtualny model TU-154M i prowadzi testy w tunelu aerodynamicznym.

- Wysłuchaliśmy kilkunastu świadków i czekają nas kolejne rozmowy - referował.

Poseł PO, Krzysztof Brejza podkreślił, że wystąpienie ministra, a także członków komisji wzbudza poważne zastrzeżenia. Poseł w sieci poddał w wątpliwość ideę spotkania, skoro nie można było zadawać pytań.

Polityk Nowoczesnej Paweł Rabiej widzi niekompetencję komisji.

W internecie ponadto pojawiła się grafika podsumowująca skład komisji, powołanej siedem miesięcy temu przez Antoniego Macierewicza, która właśnie przedstawiła część swoich ustaleń oraz komisji Macieja Laska.

Widniejący na powyższej grafice Maciej Lasek sam wpisami w internecie odpierał kolejne zarzuty komisji pracującej w MON: - A na filmie TAWS zamiast ATM-QAR. Przecież Rosjanie wyraźnie powiedzieli że nie znają jego przeznaczenia - odnosił się do prezentowanych materiałów Lasek.

System TAWS to Terrain Awareness and Warning System, który w samolotach ostrzega o zbliżającym się gruncie.

Dla "Rzeczpospolitej" temat smoleński skomentował w czwartek (15 września) Kazimierz Marcinkiewicz. Byłego premiera przeraża jak bardzo popchnięto podział wokół Smoleńska. Nie podoba mu się też to co z tematem smoleńskim robi Antoni Macierewicz.

- Według Marcinkiewicza kolejne spory dotyczące Smoleńska, o którym pamięć PiS chce dołączać do innych wydarzeń, wynikają z oczekiwań elektoratu. - Wpychają Smoleńsk tam, gdzie to jest możliwe, bo dla części wyborców PiS jest on bardzo ważny – mówił.

Skomentuj (2 komentarzy)

  • Zeghar 2016-09-15 23:50:54
    No popatrz, Lasek miał niby tylu ekspertów, a jeśli dobrze pamiętam, to żaden nie miał odwagi podpisać się za co dokładnie odpowiadał w przygotowanym raporcie.
  • Ja 2016-09-15 15:38:51
    Przepraszam,ale Komisja Millera nie była na miejscu katastrofy...jedynie Tusk obściskał serdecznie Putina i mu podziękował...nie wiedząc,że będzie to jego powróz na szyje !



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA