REKLAMA

SLD: wyjdziemy na ulicę i tam będziemy bronić demokracji

  • Autor: PAP/AS
  • 10 stycznia 2016 16:00
SLD: wyjdziemy na ulicę i tam będziemy bronić demokracji Krzysztof Gawkowski (fot. Adrian Grycuk/wikipedia/CC BY-SA 3.0 pl)

Wyjdziemy na ulicę i tam - wśród ludzi - będziemy bronić wolności i demokracji, przedstawiając nasze projekty socjalne – mówili kandydaci na przewodniczącego SLD, którzy w niedzielę 10 stycznia spotkali się z członkami partii w Łodzi. Wybory nowych władz SLD odbędą się 16 stycznia.

"Miejsce SLD w opozycji pozaparlamentarnej to miejsce wśród ludzi. Rozpoczynamy odrabiać straty. W peletonie, gdzie na razie prowadzi Nowoczesna z PiS-em, szykuje się ucieczka; to Sojusz Lewicy Demokratycznej, który wyjdzie na ulicę, będzie przedstawiał swoje pomysły wszędzie tam, gdzie są ludzie i potrzeba reakcji w obronie wolności i demokracji, jednocześnie zwracając się ku państwu socjalnemu" - mówił sekretarz generalny SLD Krzysztof Gawkowski.

Według niego SLD będzie zajmować się sprawami najważniejszymi dla milionów Polaków, a są to m.in. płaca minimalna na poziomie 2,5 tys. zł, 15 zł minimalnego wynagrodzenia za godzinę pracy, utrzymanie świeckości państwa.

"Obecny minister zdrowia na samym początku zamknął program finansowania in vitro – nie ma zgody lewicy dla takiego postępowania; będziemy się tą sprawą zajmowali" - zaznaczył.

W niedzielę wraz z innymi kandydatami na stanowisko przewodniczącego SLD w odbywających się 16 stycznia wyborach - Jerzym Wenderlichem, Joanną Senyszyn, Michałem Huzarskim, Dariuszem Szczotkowskim i Zbyszkiem Zaborowskim – Gawkowski spotkał się w Łodzi z ok. 250 członkami partii.

"Kaczyzm panoszy się w całej Polsce"

"Wybieramy przewodniczącego; ma się to odbyć szybko – chcemy sprawnie zakończyć etap prac organizacyjnych i zajmować się wyłącznie problemami Polski i Polaków" - podkreśliła Senyszyn.

Jej zdaniem kraj znajduje się w przełomowym momencie, gdyż "kaczyzm panoszy się w całej Polsce".

"Jestem matką tego określenia, przed 'kaczyzmem' ostrzegałam w 2005 roku, gdy rozwijał się w białych rękawiczkach. W tej chwili PiS nie ma już żadnych zahamowań i trzeba się temu przeciwstawić. Będziemy współpracować ze wszystkimi partiami w parlamencie i poza nim, które nie chcą państwa policyjnego, zawłaszczania i niszczenia demokracji, przejmowania mediów" - mówiła.

Jak zaznaczył Wenderlich, SLD nie może być partią, której członkowie o decyzjach najważniejszych dla tej formacji dowiadują się z mediów. "Lewicowością jest to, czego pragną ludzie, a nie to, co lewica chciałaby innym narzucić" - dodał.

Zapowiedział też skierowanie energii partii na prezentowanie racji – zamiast uczestniczenia w "narodowych kłótniach i waśniach"; działania te mają przybrać formę przygotowywanych i zgłaszanych do Sejmu przez ugrupowanie projektów obywatelskich.

Niektórzy kandydaci – jak Szczotkowski – uważają, że SLD powinno powrócić do "tradycji racjonalnej polskiej lewicy i źródeł socjaldemokracji", inni – m.in. Senyszyn uważają, że partia winna nadal zajmować się wspieraniem mniejszości, które są dyskryminowane w Polsce: osób innej narodowości, ateistów, odmiennej orientacji seksualnej.

Jak poinformował rzecznik partii Dariusz Joński, do głosowania 16 stycznia uprawnionych jest ponad 20 tys. członków Sojuszu w całej Polsce.

Jeśli żaden z dziesięciu kandydatów – obok przedstawionych w Łodzi kandydują także: Włodzimierz Czarzasty, Adam Kępiński, Piotr Rączkowski i Tomasz Nesterowicz – nie uzyska ponad 50 proc. głosów, na kongresie partii 23 stycznia odbędzie się głosowanie, które ostatecznie zadecyduje o wyborze przewodniczącego SLD.

Skomentuj (1 komentarzy)

  • drej 2016-01-10 22:11:00
    Najpierw oddajcie 15ml $ , a później mówcie o demokracji !!



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA