REKLAMA

Senat wznowił debatę o ustawie o inwigilacji

  • Autor: PAP/GP
  • 29 stycznia 2016 08:47
Senat wznowił debatę o ustawie o inwigilacji Senackie komisje wnoszą o przyjęcie noweli bez poprawek. (fot. ft. Michał Józefaciuk/Senat RP/senat.gov.pl)

• Do piątku (29 stycznia) rano senat przerwał w czwartek ok. godz. 22. debatę nad nowelizacją zasad inwigilacji autorstwa posłów PiS.
• Senackie komisje wnoszą o przyjęcie noweli bez poprawek.
• Głosowanie także odbędzie się w piątek.

Przez kilkanaście godzin z przerwami Senat debatował w czwartek (29 stycznia) nad nowelą mającą być wykonaniem wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2014 r. o częściowej niekonstytucyjności zasad inwigilacji.

Marszałek Senatu Stanisław Karczewski (PiS) mówił, że powodem przedłużenia obrad była obstrukcja senatorów PO, którzy po raz pierwszy w 27-letniej historii izby wyższej zgłosili niespotykany wniosek o utajnienie obrad.

Rozstrzygnięcie wniosku zabrało Senatowi kilka godzin. PO chciała poznać prawdziwe intencje propozycji, a w tym celu zadać pytania, których jawność może zagrażać bezpieczeństwu państwa. Wniosek PO był procedowany niejawnie. Poparło go 28 senatorów, 62 było przeciw, 2 wstrzymało się.

Uchwalona 15 stycznia przez Sejm - przy sprzeciwie całej opozycji - nowelizacja kilkunastu ustaw regulujących działania służb specjalnych dotyczy głównie zasad pobierania przez nie danych telekomunikacyjnych, internetowych i pocztowych oraz prowadzenia kontroli operacyjnej.

Przeczytaj o żądaniu dymisji w ministerstwie sprawiedliwości.

Senackie komisje wnoszą o przyjęcie noweli bez poprawek. Wnioskiem mniejszości jest propozycja PO, by ją odrzucić. Inny wniosek mniejszości PO dotyczy wykreślenia możliwości zażalenia prokuratury na decyzję sądu co do wykorzystania w postępowaniu karnym dowodu zawierającego tajemnicę adwokacką, dziennikarską czy lekarską. Wniosek mniejszości, Marka Borowskiego (niez.) proponuje, by zgodę na inwigilację parlamentarzystów wydawał Sąd Najwyższy.

W debacie senatorowie PO zgłaszali wątpliwości m.in. co do swobodnego pobierania przez służby danych internetowych; nieinformowania obywateli o tym, że byli inwigilowani; niefektywności sądowej kontroli następczej pobierania danych bo powinna być ona uprzednia oraz by dane można było pobierać tylko przy najpoważniejszych przestępstwach i gdy inne metody są nieskuteczne.

Sprawozdawca komisji Jarosław Rusiecki (PiS) przyznawał, że w ustawie są pewne mankamenty, ale rząd deklarował, że będą prace udoskonalające ją, a nowela musi wejść w życie 7 lutego, bo inaczej służby nie będą miały podstaw do wielu działań.

- Obawy są wygórowane - zapewniał.

Według Bogdana Klicha (PO) sądowa kontrola następcza o charakterze fakultatywnym będzie fikcją przy wielkiej skali billingów. Według niego swobodne pobierania przez służby danych internetowych jest gigantycznym zagrożeniem dla swobód obywatelskich.

- Internet powinien pozostać przestrzenią wolności - dodał.

Zastępca koordynatora służb specjalnych Maciej Wąsik mówił w Senacie, że wszystkie obawy senatorów PO są płonne, bo ustawa ogranicza uprawnienia służb. Podkreślał, że nowela wprowadza sądową kontrolę pobierania wszelkich danych oraz niszczenie danych zbędnych. Dodał, że po dane internetowe wiele razy sięgano pod rządami koalicji PO-PSL, także służby podległe MON. Dziś można pobierać dane nawet do spraw o wykroczenia, co nowela likwiduje - dodał Wąsik.

Nowelę kwestionowały m.in.: cała opozycja, RPO Adam Bodnar (zapowiedział zaskarżenie noweli w tym kształcie do Trybunału Konstytucyjnego), GIODO, Krajowa Rada Sądownictwa, Rada ds. Cyfryzacji, Naczelna Rada Adwokacka, Krajowa Rada Radców Prawnych oraz organizacje pozarządowe.

Najbardziej krytykowano - także w Senacie - zapisy o danych internetowych, czyli zakresie każdorazowego skorzystania z usługi świadczonej drogą elektroniczną, np. adresów odwiedzanych stron, wpisów w wyszukiwarce, adresów email. Dziś po te dane do operatorów i firm internetowych służby występują na potrzeby prowadzonych postępowań pisemnie, i taką drogą je dostają.

Przeczytaj jakie stanowiska zajmowały kluby parlamentarne w sprawie religii w szkole.

Nowela przewiduje dostęp do tych danych online - przez tzw. bezpieczne połączenie internetowe (największe firmy utworzą je na swój koszt - Sejm przyjął poprawkę Nowoczesnej, by zwolnić od tego mniejsze firmy). Po dane służby będą mogły sięgać w celu zapobiegania lub wykrywania przestępstw (pierwotny zapis głosił: w celu ich rozpoznawania, zapobiegania, zwalczania, wykrywania), ratowania życia lub zdrowia ludzkiego bądź wsparcia działań poszukiwawczych czy realizacji zadań ustawowych. Na pozyskanie treści np. maila czy czatu nadal będzie - tak jak dziś - potrzebna uprzednia zgoda sądu.

W lipcu 2014 r. TK orzekł, że niekonstytucyjne są: część podstaw prawnych kontroli operacyjnej; brak niezależnej kontroli pobierania danych telekomunikacyjnych przez służby; brak zasad niszczenia podsłuchów osób zaufania publicznego (np. adwokatów czy dziennikarzy); brak obowiązku niszczenia zgromadzonych danych nieprzydatnych. TK nakazał też określić maksymalny czas trwania czynności operacyjnych wobec jednostki, która w rozsądnym czasie po ich zakończeniu powinna być o nich informowana.

Kontrola operacyjna to dziś podsłuch, przegląd korespondencji i przesyłek (na co zgodę wyraża sąd). Dane telekomunikacyjne to informacje, czyj jest numer telefonu komórkowego, wykazy połączeń, dane o lokalizacji telefonu oraz numer IP komputera. Służby sięgają dziś po nie w każdej niemal sprawie, bez względu na wagę przestępstwa (sąd dziś tego nie kontroluje).

Zgodnie z nowelą, kontrola operacyjna - po uprzedniej zgodzie sądu - ma polegać na: podsłuchu; podglądzie osób w pomieszczeniach, środkach transportu lub miejscach innych niż publiczne; kontroli korespondencji (w tym elektronicznej); kontroli przesyłek; uzyskiwaniu danych z "informatycznych nośników danych, telekomunikacyjnych urządzeń końcowych, systemów informatycznych i teleinformatycznych. Łączny okres kontroli nie może przekroczyć 18 miesięcy (nie dotyczy to kontrwywiadu).

Sąd okręgowy będzie miał prawo do kontroli post factum pozyskiwania przez służby danych telekomunikacyjnych, pocztowych i internetowych. Uprawnione organy raz na pół roku będą przekazywały do sądu odpowiednie sprawozdania. Sąd mógłby zapoznać się z materiałami uzasadniającymi udostępnienie danych. Minister sprawiedliwości ma przedstawiać co roku Sejmowi i Senatowi informację o przetwarzaniu danych i wynikach kontroli.

Zdaniem krytyków noweli, sądowa kontrola pobierania danych nie będzie realna, bo będzie się odbywała na podstawie ogólnych sprawozdań, a sąd będzie mógł, ale nie będzie musiał, weryfikować, czy dane pobrano zasadnie. Ponadto sąd nie będzie miał narzędzi by żądać określonych czynności od służb przy stwierdzeniu nieprawidłowości - dodawano.

W nowelizacji znalazł się zapis zgłoszony w trakcie prac sejmowych przez rząd: że jeśli służby uzyskają informacje będące tajemnicą obrończą lub spowiedzi, to będą one natychmiast niszczone. W przypadku innych tajemnic zawodowych (np. dziennikarskiej, zwykłej adwokackiej czy lekarskiej) to sąd ma decydować, czy będą mogły być one wykorzystane w postępowaniu, czy też zniszczone. Od zgody sądu na wykorzystanie w postępowaniu tajemnicy adwokackiej, dziennikarskiej czy lekarskiej osoba, której tajemnica dotyczy, nie będzie się mogła odwołać (nowela daje to prawo tylko prokuraturze).

Mimo że TK postulował skrócenie okresu przechowywania billingów, w noweli utrzymano ustawowy 12 miesięczny. Dane, które w ocenie prokuratora nie mają znaczenia dla postępowania karnego, będą podlegać niezwłocznemu zniszczeniu.

Według organizacji pozarządowych nowelizacja pozwala na śledzenie przez służby danej osoby za pomocą GPS, bo obserwacja w miejscach publicznych nie podlega kontroli sądu. Według nich służby mogłyby też posługiwać się oprogramowaniem szpiegowskim w celu dostępu do "informatycznego nośnika danych i telekomunikacyjnego urządzenia końcowego" (jak zapisano w noweli).

Skomentuj (1 komentarzy)

  • BEA 2016-01-29 10:06:43
    Największą inwigilację tego co robimy w sieci robi GOOGLE , a za nim wiele firm marketingu internetowego.Wszystko to bez naszej wiedzy i zgody.Proszę o ustawę przeciwko takim praktykom!



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA