REKLAMA

Senat - poprawki do ustawy o obronie terytorialnej, głosowanie w czwartek

  • Autor: PAP/JS
  • 30 listopada 2016 18:30
Senat - poprawki do ustawy o obronie terytorialnej, głosowanie w czwartek Senat debatował nad nowelizacją ustawy o powszechnym obowiązku obrony (fot. Stanisław Karczewski/twitter)

• Podporządkowanie i zadania Wojsk Obrony Terytorialnej, które mają się stać odrębnym rodzajem sił zbrojnych, wzbudziły dyskusję w Senacie, który debatował nad nowelizacją ustawy o powszechnym obowiązku obrony.
• PO zgłosiła poprawki dotyczące m. in. zadań OT.

Wiceszef MON Bartłomiej Grabski przekonywał w dyskusji, że wprowadzenie WOT poprawi bezpieczeństwo państwa i zwiększy nasze zdolności obronne. "Ten nowy rodzaj sił zbrojnych będzie zdolny do współdziałania z wojskami operacyjnymi w sytuacji zagrożenia bezpieczeństwa państwa, ale będzie też zdolny do samodzielnego prowadzenia działań ratowniczych i podobnych w sytuacjach kryzysowych, a także do organizowania i prowadzenia samoobrony lokalnej. Będzie to ponadto szkoła wychowania patriotycznego i zaangażowania na rzecz społeczności lokalnych" - powiedział Grabski.

"Dzięki tej ustawie tworzymy nowy rodzaj sił zbrojnych, tak potrzebny w obecnym niespokojnym świecie" - podkreślił sprawozdawca i przewodniczący senackiej komisji obrony Jarosław Rusiecki (PiS).

Jednym z wątków dyskusji było ewentualne wykorzystanie WOT przeciwko polskim obywatelom. W połowie listopada Sejm odrzucił poprawkę PSL zakazującą użycia tej formacji przeciw obywatelom Polski.

Barbara Zdrojewska (PO) pytała, czy w zadaniach WOT mieści się wykorzystanie do takich działań. Rusiecki odpowiedział, że takiego przepisu nie ma w ustawie. "Jest to swego rodzaju zabieg socjotechniczny, aby wprowadzać w tym kontekście pewne niepokoje. (...) Stosowanie nieodpowiedniego języka, pozamerytorycznego, odnoszącego się do tego problemu, wiele szkody czyni dla WOT. Mówiąc wprost, WOT nie mogą być wykorzystane do takich celów" - zapewnił senator PiS.

"O to chodzi, o taką odpowiedź, ale dlaczego nie możemy tego wpisać do ustawy?" - dopytywała Zdrojewska. "Bo nie ma takiej potrzeby. Nie ma takich zadań i celów w wyznaczonym działaniu WOT. WOT mają nieść pomoc w sytuacjach kryzysowych dla lokalnej społeczności, mają wspierać administrację publiczną" - odpowiedział Rusiecki.

Zdaniem Jana Marii Jackowskiego (PiS) takie wątpliwości pokazują mentalność tych, którzy je formułują, bo - jak mówił - za ich rządów wykorzystywano organy podległe władzy do atakowania mediów i do prowokacji.

Grażyna Sztark (PO) podkreślała, że przepisy muszą być tak sformułowane, by żadna władza nie mogła ich interpretować w taki sposób, by "polski żołnierz mógł ponownie stanąć przeciwko polskiemu obywatelowi". "Po was przyjdzie inna zmiana, może znacznie gorsza" - powiedziała Sztark do PiS.

Władysław Komarnicki (PO) wyraził obawę, że celem powołania WOT może być wychowanie młodych ludzi "w duchu posłuszeństwa" wobec władzy, a nie w duchu patriotyzmu.

Rusiecki odpowiedział, że takie kwestie nie są podnoszone w ustawie. Przytoczył też komunikat MON z połowy listopada, w którym resort zapewnił, że zwalczanie niepokojów społecznych nie będzie zadaniem WOT.

Wicemarszałek Bogdan Borusewicz (PO) zgłosił poprawkę, w której zaproponował, by "wykreślić niejasne sformułowanie, że WOT mogą być użyte dla zapewnienia bezpieczeństwa państwa". Zaznaczył, że jeśli chodzi o zagrożenie zewnętrzne, sprawa jest oczywista, jak w przypadku całego wojska, w odniesieniu do zagrożeń wewnętrznych należałoby natomiast wprost zapisać, że chodzi o klęski żywiołowe.

Borusewicz zaproponował także pozostawienie dotychczasowego wymogu, by na przynależność żołnierza do stowarzyszeń była potrzebna zgoda co najmniej na poziomie dowódcy pułku, a nie, by żołnierz musiał tylko informować dowódcę jednostki, w której służy. Zwracał uwagę, że stowarzyszenie może w istocie mieć cele polityczne.

Senatorowie PO wyrażali też niepokój planowanym podporządkowaniem WOT odrębnemu dowódcy, a nie dowódcy generalnemu, któremu podlegają obecnie wszystkie rodzaje sił zbrojnych czy też - z chwilą użycia w sytuacji kryzysowej - dowódcy operacyjnemu. Były minister obrony Bogdan Klich (PO) przyznał, że szef MON wprawdzie może "podporządkowywać sobie rozmaite instytucje", ale dotychczas podporządkował sobie wywiad i kontrwywiad wojskowy oraz żandarmerię - "instytucje o nadzwyczajnych kompetencjach". "Podporządkowanie Wojsk Obrony Terytorialnej bezpośrednio ministrowi, zwłaszcza w tym kontekście, wygląda niepokojąco" - powiedział Klich. Wyraził nadzieję, że to rozwiązanie przejściowe do czasu zapowiadanej przez PiS reformy systemu dowodzenia.

Klich podkreślał, że PO nie jest przeciwna obronie terytorialnej, wyraził zarazem przekonanie, że powinna ona - jak dotychczas - składać się z rezerwistów, a jej zadaniem powinno być wsparcie wojsk operacyjnych także w przeciwdziałaniu dywersji. Pytał także o koszty powołania WOT szacowane na 3,6 mld zł - o 100 mln więcej niż kosztowała profesjonalizacja.

Jackowski pytał senatora sprawozdawcę, czy nie uważa, że część zadawanych pytań "ma zwiększyć poziom bezpieczeństwa państwa, czy wręcz przeciwnie, dezawuując WOT, w gruncie rzeczy prowadzi do osłabienie zdolności obronnych państwa". Rusiecki podkreślił jednak, że poziom dyskusji w Senacie jest o wiele wyższy niż w Sejmie. "Poziom merytorycznej dyskusji (w Sejmie - PAP) był bardzo niski. Cieszyłem się, że jedna z wielkich stacji anglojęzycznych, chociaż swój rdzenny język ma inny, nie prezentowała spotów z tej dyskusji. Ona z pewnością nie służyła bezpieczeństwu państwa polskiego" - powiedział senator PiS.

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA