REKLAMA

Senat: Decyzję ws. Polonii ma podejmować prezydium

  • Autor: PAP/JS
  • 02 marca 2016 17:34
Senat: Decyzję ws. Polonii ma podejmować prezydium Joanna Kozińska-Frybes z departamentu Współpracy z Polonią i Polakami za Granicą w MSZ przypomniała, że całość konkursu dotyczy kwoty 63 mln zł, z czego 2 mln dotyczą ministerstwa edukacji (fot. youtube.com)

• Decyzję w sprawie zlecania zadań dot. opieki nad Polonią w 2016 r. będzie podejmować prezydium Senatu, kierując się opinią senackiej komisji ds. łączności z Polakami za granicą - zakłada projekt uchwały, który pozytywnie zaopiniowała w środę (2 marca) komisja.
• Prezydium ma podjąć uchwałę w czwartek. 
• Ma ona uporządkować sytuację po przejęciu przez Senat 60,5 mln zł na opiekę nad Polonią.

Uchwała ma uporządkować sytuację po przejęciu przez Senat 60,5 mln zł na opiekę nad Polonią i związanym z tym unieważnieniu w końcu lutego postępowania dotacyjnego "Współpraca z Polonią i Polakami za granicą w 2016 r", rozpisanego przez MSZ. Według projektu uchwały, komisja wyda opinię po zapoznaniu się z rekomendacją komisji konkursowej.

Joanna Kozińska-Frybes z departamentu Współpracy z Polonią i Polakami za Granicą w MSZ przedstawiła w środę na posiedzeniu senackiej komisji informację dot. przeprowadzonego konkursu. Przypomniała, że po niedawnym przekazaniu środków na Polonię Senatowi konkurs został unieważniony decyzją wiceszefa MSZ Jana Dziedziczaka z 26 lutego.

"W związku z tym państwo mogą zrobić wszystko. Ogłosić nowy konkurs, nowe zasady, nowe priorytety. Dysponujecie państwo sumą, która była przewidziana na opiekę na Polonią. To, czy państwo wezmą pod uwagę prace komisji która nad tym debatowała przez kilka miesięcy, zależy wyłącznie od państwa" - zaznaczyła Kozińska-Frybes.

Następnie zrelacjonowała zasady i tryb prac nad konkursem. Jak mówiła, całość konkursu dotyczy kwoty 63 mln zł, z czego 2 mln dotyczą ministerstwa edukacji. Według Kozińskiej-Frybes do konkursu zgłoszono 498 projektów, z czego powołana przez MSZ komisja wyłoniła 203, którym rekomenduje przyznanie pieniędzy. 50 projektów znalazło się na liście rezerwowej.

Kozińska-Frybes podkreśliła, że realizacja wszystkich zgłoszonych projektów kosztowałaby trzy razy tyle, ile było w budżecie konkursu. Przypomniała, że konkurs rozpisano, kiedy dysponentem środków na Polonię był MSZ - w październiku 2015 r. Jak mówiła, po ogłoszeniu konkursu dopełniono wszystkich procedur - zorganizowano spotkania konsultacyjne i szkolenia dla organizacji pozarządowych, ogłoszono konkurs w internecie, wyłoniono komisję konkursową złożoną z ponad 70 osób, nie tylko z urzędników MSZ, ale też ekspertów i członków think tanków.

Do czasu podania wyników - zapewniła Kozińska-Frybes - nazwiska członków komisji nie były ujawniane, by nie było możliwości wywierania na nich wpływu. Ponadto - mówiła - sprawdzono dokładnie, czy zasiadający w komisji nie mają konfliktów interesów, związanych z pełnienia tej funkcji.

Następnie - relacjonowała Kozińska-Frybes - komisje podzielono na tematyczne podkomisje, z których każda miała do zbadania kilkanaście projektów. Każdy projekt - zapewniła - ma swoją kartę, gdzie opisano, dlaczego został wybrany lub nie. Najpierw wykluczano projekty niespełniające wymagań formalnych, dopiero później oceniano je merytorycznie. Każdy projekt oceniało niezależnie od siebie minimum dwóch ekspertów; posiłkowano się również opiniami różnych powiązanych tematycznie placówek.

Kozińska-Frybes poinformowała, że konkurs rozstrzygnięto pod koniec lutego; zaznaczyła, że cała dokumentacja dot. konkursu, łącznie z wnioskami z poprzednich edycji została przekazana do Kancelarii Senatu. Pytana przez Jana Żaryna (PiS) o liczbę osób włączonych w pracę w postępowaniu konkursowym powiedziała, że sprawą zajmowało się "bez przerwy, 7 dni w tygodniu" - oprócz członków komisji - kilkanaście osób z jej departamentu.

Żaryn ocenił, że Senat nie jest w stanie obecnie tak intensywnie zająć się sprawą i nie powinien marnować wykonanej już pracy. Mówił, że warto, by komisja na kolejnym posiedzeniu przyjęła rekomendacje MSZ. Pytał też, czy w 2017 r. administracja Senatu będzie dysponowała odpowiednią liczbą pracowników, by wykonać taką ocenę.

Szefowa Kancelarii Senatu Ewa Polkowska poinformowała, że dysponuje już odpowiednim zespołem, składającym się z pracowników istniejącego przed 2012 r. Biura Polonijnego. Zapewniła, że jej pracownicy, przy wsparciu MSZ, poradzą sobie z tym zadaniem.

Z kolei Stanisław Gogacz (PiS) chciał, by z tegorocznych środków z konkursu przekazać pieniądze na budowę Domu Polonijnego w Lwowie. Jak mówił, w tym przypadku pieniądze są potrzebne "na cito".

Szefowa komisji Janina Sagatowska (PiS) poinformowała, że komisja zajmie się oceną rekomendacji komisji na następnym posiedzeniu - czyli 8 marca.

Senat sprawował pieczę nad Polonią od 1989 r.; w 2012 r. pieniądze z budżetu na współpracę z Polakami za granicą przekazano Ministerstwu Spraw Zagranicznych. Obecnie środki te wracają do dyspozycji Senatu.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA